Pożyczą, ale czy.... oddadzą?
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Bona Sforza, żona Zygmunta Starego i matka poczciwiny Zygmunta Augusta, o którym już kiedyś wspominałem była, jak wiadomo, Włoszką. Po śmierci swojego męża, niespecjalnie lubiana przez syna nie bardzo wiedziała, co ze sobą zrobić – uznała zatem, że wróci do swoich Włoch, a konkretnie do księstwa Bari. Nie wyjechała jednak sama. Mówiono, że zabrała ze sobą aż 24 wozy wypchane kosztownościami, a roszczenia i pretensje polskich możnych miała uciszać, oczywiście, łapówkami. O jakie sumy chodziło okazało się wkrótce. Mianowicie, król Hiszpanii Filip II Habsburg, który gwałtownie poszukiwał pieniędzy zwrócił się do Bony o pożyczkę. W zamian obiecał jej prawo do pobierania ceł, które Habsburgowie ściągali we Włoszech – aż do chwili uregulowania długu. Bona przyjęła ofertę, licząc, że dzięki temu jeszcze bardziej pomnoży swoje zasoby. Udzieliła Filipowi pożyczki w wysokości 430 000 dukatów, czyli ok. 1,5 tony złota. Na dzisiaj byłoby to około 530 milionów złotych.
„Dobry zwyczaj – nie pożyczaj, jeszcze lepszy – nie oddawaj”. Filip II, przy pomocy dworzan Bony, nie chcąc oddawać kasy, zaczął Bonę podtruwać, podkładając jej jednocześnie fałszywy testament do podpisu. Żeby niby zostaje spadkobiercą, to przecież sam sobie nie będzie kasy oddawał. Bona, w przebłysku świadomości zorientowała się o co chodzi i podyktowała prawdziwy testament, na podstawie którego pożyczka miała być oddawana Zygmuntowi Augustowi (ten potem przepisał ją na Rzeczpospolitą). Wtedy do działania przystąpił Gian Lorenzo Pappacoda, dworzanin Bony pracujący dla Habsburgów, który, tym razem skutecznie, otruł Bonę, a natychmiast po jej śmierci ogłosił fałszywy testament jako prawdziwy. Dość powiedzieć, że procesy polsko – habsburskie o zwrot tych pieniędzy trwały z górą 150 lat i że, niestety dla coraz słabszej Polski, odzyskać się ich nie dało.
Na piątkowej sesji Rady Miasta Limanowa okazało się, że „pożyczki” dalej w modzie. Mianowicie władze miasta zaproponowały, aby pieniądze potrzebne na zorganizowanie Dni Limanowej „pożyczyć” z zadań drogowych. To przecież oczywiste, że taki zabieg trzeba było zastosować, bo skąd niby można było, tworząc budżet, przypuszczać, że w lipcu trzeba zrobić Dni Limanowej. Totalne zaskoczenie. Zresztą w zeszłym roku, przy okazji uchwalania budżetu LDK-iem rządziła jeszcze „ta zła” dyrektor. Dopiero zatem teraz dla „tej dobrej, naszej” trzeba było znaleźć kasę. A, że tej nie ma, to trzeba pożyczać. Można by pewnie z utrzymania Urzędu, można by z promocji, można by zaoszczędzić. Ale gdzie tam!!!! Dajcie spokój, nie po to się dorwało do władzy, żeby jakieś oszczędności na sobie robić. Jak pożyczka to najlepiej z dróg. Drogi są przecież przereklamowane. Zrobi się Rzeczną to i wszyscy będą zadowoleni, bo przecież cała masa mieszkańców codziennie jeździ właśnie Rzeczną, a nie jakimiś dziwnymi, nieważnymi drogami. Jak stwierdziła Pani Nadburmistrz Aue właśnie ulicę Rzeczną wytypowali do zgłoszenia o dofinansowanie, bo „ciężko” było znaleźć w mieście inną drogę, która nadawałaby się do remontu, ze środków zewnętrznych.
Zobacz również:Dlatego około 200 tysięcy złotych (do końca nie wiadomo, bo nasza nowa Pani Skarbnik jakoś niejasno się wypowiadała) finalnie z kupki „drogi” trafiło do przedziałki „imprezy”. Czy wróci? Pani Nadburmistrz zapewnia, że tak. Pytanie tylko z czego? Ze sprzedaży „dołka?. A jak nie zostanie sprzedany, to co? Drukarkę się uruchomi w piwnicy Urzędu? To się jednak może skończyć ponowną wizytą kilku panów z legitymacjami i papierem od prokuratora.
Może pożyczka zostanie zwrócona. Może zrobią jakieś drogi. Może. Tylko, że……. Bona też myślała, że Filip kasę odda, jeszcze z procentami.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Jutro Limanowa Forrest: ważne informacje
Jutro (5 lipca) na terenie miasta Limanowa zorganizowany zostanie XV Bieg Górski Limanowa Forrest. W wydarzeniu wezmą udział zawodnicy z róż...
Czytaj więcejPijany żołnierz skakał po radiowozach i uszkodził drzwi komisariatu
Tej nocy (z piątku na sobotę) około godziny 3.50 przed budynkiem Komisariatu Policji w Tymbarku z siedzibą w Zawadce doszło do zdarzenia, po...
Czytaj więcejRondo czy światła? Dwie koncepcje przebudowy centrum
We wtorek (30 czerwca) w sali narad Urzędu Miasta Mszana Dolna odbyły się konsultacje społeczne dla mieszkańców. Spotkanie dotyczyło zaprezento...
Czytaj więcejNocna symulacja i drony - tak wyglądało szkolenie terytorialsów
Na terenie 114 batalionu lekkiej piechoty w Limanowej zorganizowano kolejną, trzecią w tym roku edycję kursu Ratownik Pola Walki – CLS (Combat Li...
Czytaj więcejSport
Zawodniczka AP Mam Talent Limanowa zagra w ogólnopolskim finale
Dla kibiców z powiatu limanowskiego szczególnie ważną informacją jest kolejny występ Wiktorii Kocoń, wychowanki Akademii Piłkarskiej Mam T...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza Mszana Dolna zadebiutował w Arce Gdynia
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Arki 2:0 (1:0). Gruszkowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a po przerwie pojawił się na boisku, ...
Czytaj więcejGol napastnika Limanovii nominowany do tytułu najładniejszej bramki rundy. Trwa głosowanie kibiców
Nominację otrzymało trafienie pomocnika Limanovii z 31. kolejki, zdobyte w wyjazdowym meczu z Orłem Ryczów. Efektowny gol Patryka Nowaka przes...
Czytaj więcejBracia z Koniny wśród najlepszych w Polsce. Wywalczyli tytuł wicemistrzów kraju
W zakończonych pod koniec maja rozgrywkach bracia występowali na zasadzie użyczenia szkoleniowego w barwach Orkana Sochaczew. Ich zespół pewni...
Czytaj więcejPozostałe
Stańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejSzaleństwa carycy Katarzyny
Ptaszki ćwierkały już od miesięcy. Wiadomo było, że poleci, nie było tylko wiadomo kiedy. Przecież ten, który znajduje się w niełasce caryc...
Czytaj więcejSwojak, który miał być „bliżej ludzi”
Jest długi weekend, oktawa Bożego Ciała. Nie ma co Państwa zanudzać bieżącą polityką. Jaka ona jest każdy widzi, nie ma potrzeby się dołow...
Czytaj więcej
Komentarze (31)
Nie wstyd Ci, że nad Tobą króluje i rządzi NADBURMISTRZ ?
Jak Ty będziesz żyć w naszym mieście po tym wszystkim co narobiłaś i dalej nie widzisz co się dzieje ? Po co szarpalas się do władzy, żeby abdykować już na starcie?.
Powiedz oficjalnie kto rządzi teraz miastem.
Jeśli Ty nie potrafisz to USTĄP.
Na poważnie, mieszkańcy TO WY MACIE WPŁYW na wybranych przez siebie radnych którzy bezmyślnie podnoszą ręce by po sesji odebrać dietę.
Ale masz rację! W limanowej drogi niepotrzebne, po co? Lepiej sprowadzić jakiegoś pajaca "celebrytę" i zapłacić mu kupę kasy za godzinny występ !To jest właśnie obraz i podobieństwo obecnej władzy limanowskiej!
Zwłaszcza patrząc na stan dróg (i nie mówię o tych zniszczonych budowa linii kolejowej, ale innych nadgryzionych zębem czasu).
Miasto w tym roku remontuje tylko Rzeczną (przy której są bodajże 3 domy i kilka zakładów pracy), co jeszcze bardziej irytuje mieszkańców.
Jeżeli jeszcze ktoś policzył, ile miasto zarobi na organizacji (czynsze najmu pod stoiska, lunapark, potencjalne zyski lokali gastronomicznych) i spina się to z wydatkami z budżetu, można to jakoś uzasadnić.
Obawiam się, że koszty jakie ponosi miasto, są nie współmierne do zysków z organizacji.
W sytuacji problemu z finansami, na miejscu rządzących pań, zrezygnował bym z organizacji w tej formie, uzasadniając kłopotami z budżetem.
Pozostał bym jedynie przy teatrach na rynku i stoiskach/lunaparku pod LDK.
Bez sceny (koszty), bez „gwiazd” i występów.
Kto ma ponarzekać i tak ponarzeka