Ludzie i/albo ludziska
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA.
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piwo, ale prawda jest jaka jest. Ten miał by –passy (albo stenty), drugi po zawale, następny po wymianie biodra. Kurrr………. to nie tak miało być.
Jadąc do jednego z tych, nieśmiertelnych oczywiście, który, całkowicie przypadkiem, zaległ właśnie w szpitalu pojechałem do Szczyrzyca. W tamtej okolicy też teraz kopią, zwożą i brudzą drogi w związku z budową kolei. Prawie jak w Limanowej, tylko, że to, co w Limanowej się kończy, tam się dopiero zaczyna.
I zdziwiłem się. Rzadko to się zdarza, bo przecież zdziwienie jest przywilejem młodości, nie zaś jesieni życia, ale jednak. Otóż przed Szczyrzycem zobaczyłem wielką tablicę z informacją, że chodnik przy drodze został sfinansowany (nie zdążyłem spostrzec czy w całości czy w części) ze środków wykonawcy robót kolejowych.
Pewnie to jakaś transakcja wiązana – prywatny rzadko coś robi „za darmo”. Wrażenie (przynajmniej na mnie) wywołało coś innego. Komuś z władzy publicznej chciało się rozpocząć rozmowy, chciało się uzyskać coś, co poprawi bezpieczeństwo zwykłych mieszkańców. Nie zniweluje uciążliwości związanych z budową, to oczywiste. To, że one są i będą jest zrozumiałe dla każdego, kto choć raz z życiu malował lub zlecił malowanie własnego mieszkania – każda robota budowlana, zwłaszcza tak duża siłą rzeczy wiąże się z utrudnieniami. Ale przecież one wystąpiłyby niezależnie od tego, czy wykonawca wspomógłby budowę tego chodnika, czy też nie.
Znowu pomyślałem, że w Limanowej się taka rzecz nie udała. Wykonawca przerył całe miasto, korzystał z dróg, często niedostosowanych do tak intensywnego ruchu ciężkich samochodów, wywoził i przywoził, brudził i błocił. Nie słyszałem aby udało się coś w zamian od niego „wytargować”. Co więcej, na którejś z sesji Pani Nadburmistrz (nie poznaję Carycy) przyznała się do bezsilności twierdząc, że wykonawca linii kolejowej praktycznie olewa władze miasta, nawet na poziomie informacji o zamykaniu poszczególnych ulic.
Są ludzie i ludziska. Dobrą władzę od byle jakiej odróżniają nie kompetencje (zawsze można zaangażować osoby, które się na danych tematach znają) ale przede wszystkim chęci. To, coś co nazywa się ambicją uczynienia miasta lepszym dla mieszkańców. Jak masz ambicję to porywasz się na rzeczy trudne, nie kończysz pracy o 15.30, nie masz czasu na odwiedzenie każdego spotkania o niczym, byle z herbatką i ciasteczkami. Nie musi za tobą chodzić fotograf. Jeździsz, załatwiasz, kombinujesz, starasz się. Nie dla siebie – w końcu niezależnie od tego ile się orobisz i tak po miesiącu dostajesz na konto tyle samo, co ten, kto robi niewiele i traktuje urząd, jako co najwyżej miejsce załatwiania interesów dla rodziny i znajomych.
Ktoś w komentarzu o dołku jako kolejnej porażce władz miasta wymienił kilka z nich: Polną rozjeżdżaną przez miesiące bo nie dało się wprowadzić ograniczenia, zadaszenie przy szkole dwójce, gdzie postęp prac wykonawcy tak był nadzorowany, że nawet pierwszoklasiści zaczęli się obawiać czy zdążą zagrać w hali przed ukończeniem 8 klasy, hotel, który, dalej stoi pusty, chyba bez pozwolenia na użytkowanie bo nie zorientowano się, że potrzeba coś tam domontować (nie dało się tego ustalić przez cały okres budowy i po jej zakończeniu?????), w końcu dołek, gdzie nie udało się dopilnować, żeby dokumentacja projektowa była starannie zrobiona (halo, przecież ktoś odbierał tą robotę). Całkowity brak pomysłu na jakiekolwiek środki zewnętrze (połowę mniejsza Mszana Dolna wychodziła sobie prawie 7 mln na wodę, jakoś się dało).
W zeszłym roku, jak rypła się sprawa lodowiska, miałem ubaw z tłumaczeń Pani Nadburmistrz, że się nie udało, bo sprawa okazała się „nieprosta”. Mimo wszystko myślałem, że to incydent, zabawny, ale jednak wypadek. Teraz jestem pewien, że to po prostu brak ambicji, chęci zrobienia czegoś więcej dla miasta.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Turyści ponownie wyjdą na najwyższy szczyt
Jutro (30 sierpnia) na Mogielicy odbędzie się XXVII Złaz Turystyczny Mogielica 2026. Wydarzenie organizowane jest w ramach XVII edycji akcji „Odk...
Czytaj więcejFiasko sprzedaży, dotacje do zwrotu - dług wzrośnie nawet o 15,5 mln zł. "Bierzemy kredyt albo po nas"
Wczorajsza sesja Rady Miasta Limanowa upłynęła przede wszystkim pod znakiem burzliwej debaty nad projektem zmiany uchwały budżetowej na 2026 rok ...
Czytaj więcejWyzwanie w parku: 12 godzin i 550 okrążeń w walce o rekord
Jutro (30 sierpnia) od godziny 6:00 do 18:00 w rejonie miejskiej pływalni 34-letni limanowianin Janusz Gawron podejmie próbę pokonania jak najwięk...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
27 sierpnia 2026 r. śp. Walenty Mrozek, 93 lata (Limanowa-Sowliny) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. ś...
Czytaj więcejSport
Wychowankowie Harnasia z kolejnymi występami w centralnych ligach
W ekstraklasowym pojedynku Legia Warszawa zremisowała u siebie ze Śląskiem Wrocław. Goście objęli prowadzenie w 35 minucie. Od początku drug...
Czytaj więcejKolejne powołanie do Kadry MZPN
Konsultacja szkoleniowa kadry Małopolskiego ZPN odbędzie się we wtorek, 1 września 2026 roku. Wśród powołanych znalazł się Dominik ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od IV ligi do Klasy B
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Wolania Wola Rzędzińska - Watra Białka Tatrzańska; 29 sierpnia; 11:00; Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Kalwarianka K...
Czytaj więcejZ kompletem zwycięstw na początku sezonu w lidze wojewódzkiej
W 2 kolejce Limanovia na własnym boisku pokonała Ciężkowiankę Jaworzno 3:2. Gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie i już w 5. minucie na lis...
Czytaj więcejPozostałe
Dziewięć lat i dwa dni - internet, którego dorośli nie widzieli (Paweł Zastrzeżyński)
Nie ma sensu robić z tej zbieżności dat historii o tym, kto miał rację. Ciekawsze i dużo bardziej niepokojące jest coś innego: jak długo nowe...
Czytaj więcejSucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcejTeoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcejWszystko musi się zmienić, że zostało tak, jak jest
Na przełomie XX i XXI wieku Rosją rządził coraz słabszy Borys Jelcyn. Lata picia, choroby i wiek sprawiły, że zniedołężniał i zaczął przy...
Czytaj więcej






Komentarze (13)
emerytów i pracujących na etatach którzy traktują to jako kasiorkę do comiesięcznych dochodów
prekursorem tych ludzi był pan DYZMA
Od pani z Myslenic czego można wymagać?. Właściwie wielką zagadką jest dlaczego ona tu przyszła do Limanowej rządzić (nie).
Czyżby nie miała innego miejsca ?
Tak ciągle mówi o prawie i jak to działa zgodnie z prawem ?
Niewątpliwie ta pani ma duży talent do rugania wszystkich, którzy jej nie przytakuja. I to wszystko ???.
Mam pytanie do rządzących kiedy wreszcie posprzątają chodniki po zimie. Nigdy jeszcze tak nie było w Limanowej, żeby w lipcu jeszcze nie posprzatano chodników po zimie.
Wstydu nie macie !!!
jakby mieli chociaż trochę samooceny, ambicji nie przekroczyli by progów tego budynku,chyba jako petenci