17°   dziś 18°   jutro
Niedziela, 13 września Eugenia, Aureliusz, Filip, Jan, Apolinary, Lubomir

Jola Burzycielka

Opublikowano  Zaktualizowano 
1 702

Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:


Że nic nie potrafi budować – widać na każdym kroku. Chwali się tym, że skończyła to, na co pieniądze były zabezpieczone (i że się przy tym strasznie narobiła). Środków zewnętrznych nie zdobywa bo nie wie a i nie umie. Dobra jest za to w kredytach – tu rozpęd jest wręcz spektakularny i gdybym miał przepowiadać przyszłość to raczej bym się założył, że na tym obecnym kredyciku na marne przecież ponad 15 milionów złotych (ponad tysiąc złotych na mieszkańca) się do końca kadencji nie skończy. 

Że jednak lekką ręką machnie na to, co miało szansę po prostu służyć ludziom – nie sądziłem. Zakładałem, że „bliżej ludzi” oznaczać będzie, iż decyzje naprawdę ważkie, a które wiążą się z długotrwałymi procedurami administracyjnymi będą komunikowane mieszkańcom, tak żeby mogli w odpowiednim czasie przedstawić swoje racje. Przecież są te wszystkie strony urzędowe, profile na facebooku, prawie godzinne sprawozdania na każdej sesji obficie wzbogacane zdjęciami z każdej pierdołowatej, a często nic nie wnoszącej dla rozwoju miasta, aktywności obu naszych Władczyń. Są też bez przerwy banialuki o transparentności, jawności i konsultowaniu z mieszkańcami. 

To dlaczego, do cholery, ja się pytam, nie została mieszkańcom miasta przedstawiona informacje, że Panie władające zgodziły się remont budynku dworca kolejowego zastąpić jego wyburzeniem???? Dlaczego nie zapytano czy to dobry pomysł? Dlaczego mieszkańców nie zapytano czy chcą dworca czy może wystarczy im kontener z toi-toiem?

Nasza wszechwładna i układająca to miasto wg swojego widzimisię Nad stwierdziła, że nie ma się czego czepiać, bo budynek dworca był niefunkcjonalny, nie miał najemców no i nie był zabytkiem, więc nie było sensu, żeby dalej stał. Pytana o to, gdzie w takim razie podróżny czekający na pociąg któremu dziecko na ucho szepnie „mamo, siku” będzie mógł się udać w tej dość kryzysowej i wymagającej natychmiastowej reakcji rodzicielskiej sytuacji odrzekła radośnie, że „nie ma problemu, będzie toi –toi”. 

No niech cię dunder świśnie, kobieto!!!!. No niech cię biegunka w autobusie dopadnie!!!! Miasto nie utrzymywałoby dworca, nie zajmowałoby się tym, czy byliby najemcy czy nie. To byłaby sprawa PKP. Byłby dworzec – byłyby toalety, byłby dworzec – byłaby poczekalnia, gdzie można byłoby, choćby w zimie, poczekać w jakim takim cieple na spóźniający się pociąg. Jasny gwint, PKP zakładało, że ten dworzec odnowi, zmodernizuje go – czyli mówiąc łopatologicznie wyszykuje go w standardzie XXI wieku dla podróżnych. Tak przynajmniej myślę, bo jakoś nie zakładam, żeby pieczołowicie odnawiane były kibelki w wersji a’la lata powojenne. Dlaczego jedna z drugą Pań tak bardzo przejęły się kosztami, które PKP miała ponosić na utrzymanie dworca, że postanowiły, że Limanowa dworca nie będzie potrzebować? Dlaczego, w końcu, zrobiły to potajemnie mimo, że procedury administracyjne przed wyburzeniem trwały ponad miesiąc?. 

A nie, pardon. Nasze Władczynie uzyskały mglistą obietnicę, że może będzie kontener. Ja cię kręcę - kontener. I że to zależy od operatora, który będzie wyłoniony dla tej linii kolejowej. Nie wiem, może wspomagana sztuczną inteligencją wyszukiwarka mnie oszukała, ale wyszło mi, że infrastrukturą kolejową zarządza PKP a przewoźnicy kolejowi nie odpowiadają za dworce. Czyli, że mogliśmy mieć porządny murowany, ciepły budynek dworca, z poczekalnią i toaletami, utrzymywany przez PKP (do Rabki Zdroju można się przejechać, żeby zobaczyć) a będziemy mieć, w mieście będącym siedzibą powiatu, co najwyżej kontener z toi-toiem. I to jeszcze może będzie, bo na razie nie wiadomo bo na gruzach dworca powstanie kilka miejsc parkingowych (ciekawe ile??????)  i to wszystko. A nie przepraszam, jeszcze toi-toi będzie, żeby nie trzeba było sikać i s….ć po kątach podziemnego przejścia albo w krzakach. 

Mam propozycję – nadchodzi jesień, potem przyjdzie zima. Proponuję, żeby toalety w Urzędzie Miasta Limanowa zostały uroczyście zamknięte. W zamian przed schodami do urzędu niech stanie toi-toi. Będzie jak na przyszłym limanowskim dworcu kolejowym. No i gabinety Pań władczyń niech też zostaną zamknięte. Kontener na parkingu przecież wystarczy. W takim kontenerze to spokojnie 2 biura się zmieszczą. Albo niech stoją godzinami pod daszkiem nad wejściem. We dwie. Niechże te rozkosze które zapewniły podróżnym w Limanowej będą i ich udziałem.  ```` `

Dodaj limanowa.in do swoich ulubionych źródeł w Google

Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 75 NIE: 5

Komentarze (1)

byle_nie
2026-09-13 09:22:43
0 0
Wyburzyć dworzec PKP i podstawić kontener z toi-toiem? Brak wizji, pozbywanie się infrastruktury i tajne decyzje zamiast konsultacji. Czas rozliczyć te rządy – odliczamy dni do referendum: 3, 2, 1... START!
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Jola Burzycielka"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in