20°   dziś 18°   jutro
Niedziela, 04 października Rozalia, Edwin, Franciszek, Konrad, Rosława, Rozalia

Szum skrzydeł Ikara

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 249

Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:

Co prawda to z podstawówki, ale mit o Dedalu i Ikarze kojarzy każdy. Młody Ikar, któremu ojciec zrobił skrzydła, przestrzegając go przy tym, żeby lecąc, nie upajał się własną osobą, poczuciem pokonania siły grawitacji ziemi. Łatwo mówić. Wyobraźmy sobie tą scenę: szum skrzydeł, przerażone ale też pełne podziwu spojrzenia ludzi z ziemi, wrażenie dokonania niemożliwego. Bycia Panem Świata. 

Nic dziwnego, że zaszumiało w głowie, że słowa ojcowskich napomnień poszły w niepamięć. Skończyło się, tak jak się skończyło. Ikar zorientował się że przesadził. Było już jednak za późno. 

Nie tylko Ikar miał fazę, że odleciał. Częsta to przypadłość ludzka, zwłaszcza tych, którym wyjątkowa przychylność losu daje coś za darmo. Ikar dostał skrzydła od ojca, od Dedala. Staruszek musiał się nagłowić, napróbować, przeżyć wiele porażek i z nich wyciągnąć wnioski, żeby cały koncept doprowadzić do stanu, w którym mglista idea zmieniła się w rzeczywisty sukces. Stąd pewnie jego ostrożność i rozwaga.

Zobacz również:

„Trafiło się jak ślepej kurze ziarnko” – mawiał dziadek, który dla podsumowania tego rodzaju Ikarów wspominał swoją ulubioną książkę Dołęgi – Mostowicza o niejakim Dyźmie. Temu też się wszystko udawało – jechał na swojej bezczelności, pewności siebie i zaślepieniu innych, którym się wydawało, że skoro Nikodem dostał władzę, to pewnie mądry taki. A to przecież prostak był, któremu tylko się roiło, że świat rozumie, bo całkowicie przypadkowo ktoś ważny poklepał go po ramieniu. Potem to już poszło – im bardziej Dyzma obrażał i rugał ludzi tym więcej osób schodziło mu z drogi. Można na tym jechać przez lata. A jeśli jeszcze dołożymy bezwstyd ze swoich kłamstw i umiejętność wciskania ludziom kitu to .. kariera w polityce stoi otworem. 

Jak wozisz Ważnego Prezesa to, przy odrobinie szczęścia, masz szansę, że dostaniesz jakiś stołek. Może i dyrektorem cię zrobią, tym bardziej, że firma prywatna nie jest, nikt specjalnie się z wynikiem finansowym nie liczy, a dyrektorów bez mała tyle samo co pracowników. Taka firma, taka pozycja daje możliwości. Płacą to bierzesz. Na etat, na 2 etaty, na działalność, na dodatki i na delegacje.  Dobrze jak też masz immunitet. Wtedy nie mogą cię zwolnić, więc nawet jak tam coś się w zarządach pozmienia to kryty jesteś. 

Czujesz, że wzbiłeś się w powietrze. Szybujesz. Unosi cię wiatr. Patrzysz na tych z dołu i dochodzisz do wniosku, że jesteś pod każdym względem lepszy. Patrzą za tobą, słuchają cię, zabiegają by być przy tobie, a nie przeciw tobie. A ty czujesz moc. 

Różne szczeble naszej polityki mają mnóstwo takich szybujących lotników. Najczęściej to historia banalna: przypadkowy wzlot w górę, spryt i chamstwo, które pozwala się przez chwilę na tej górze utrzymać. Łatwo ich poznać – wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy, że mogą wszystkich dookoła obrażać i deprecjonować. 

„Wiesz dlaczego dzwon głośny?  Bo zewnątrz jest próżny”. Osoby, które mówią najgłośniej i najwięcej, często mają najmniej do powiedzenia. 

Taka to refleksja melancholijna mnie spotkała. Jesienna. Bardzo niekonkretna, mało historyczna. Przyszło mnie do głowy cały szereg postaci, które pasują do powyższego opisu. Sam kiedyś, przy okazji tej pisaniny, którą, ku swojemu zdumieniu nadal kontynuuję, poczułem ten wiatr. Żem bliższy Bogu, że jestem jak pierwszy człowiek. Jak Adam. 

Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 32 NIE: 1

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Szum skrzydeł Ikara"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in