Swojak, który miał być „bliżej ludzi”
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Jest długi weekend, oktawa Bożego Ciała. Nie ma co Państwa zanudzać bieżącą polityką. Jaka ona jest każdy widzi, nie ma potrzeby się dołować. Dlatego dzisiaj wyłącznie o historii. Wyłącznie.
Po zakończeniu rządów w Rzeczpospolitej Obojga Narodów przez królów z dynastii Wazów (Zygmunta i jego dwóch synów: Władysława i Jana Kazimierza) potwornie zniszczony, przede wszystkim potopem szwedzkim, powstaniem Chmielnickiego oraz najazdem moskiewskim, który m.in. spalił Wilno, kraj marzył o pokoju i spokoju. Szlachta nie chciała by Rzplita zaspokajała ambicje władców. Chciała „swojego” króla, takiego co to będzie „bliżej ludzi”, skupi się nie na wojaczce, a bardziej na bieżących potrzebach mieszkańców (oczywiście pamiętamy, że szlachta dokonująca wyboru władcy, za mieszkańców uważała wyłącznie siebie, za nic mając czy to mieszczan czy chłopów).
19 czerwca 1669 roku zgromadzona na polu elekcyjnym na Woli pod Warszawą szlachta dokonała wyboru, który do historii miał przejść jako jeden z najbardziej niefortunnych w dziejach wolnej elekcji. Zadecydowano, że nowym królem zostanie Michał Korybut Wiśniowiecki. Jego kandydaturę przedstawiano jako „Polonus populatier Piastus” – czyli, że był właśnie tym „swojakiem”, człowiekiem, który będzie „bliżej ludzi”. Swoje zrobiło także współczucie dla zmarłego w 1651 Jeremiego Wiśniowieckiego. W świetle tych nadziei przymknięto oko na fakt, że poza tym nie posiadał żadnych kwalifikacji do roli króla.
Michał Korybut okazał się jedną wielką, ba gigantyczną, pomyłką. Był małomówny, pobożny do granic dewocji, pozbawiony szczególnych ambicji oraz doświadczenia. Jako, że po prostu był miernotą, która ze swojej miernoty nie zdawała sobie sprawy, nie otoczył się fachowcami, a klakierami, którzy robili go w konia, żeby pozałatwiać swoje synekury i poupychać znajomych. Na sejmach nie umiał, a może nawet bardziej nie chciał, zaproponować jakiejkolwiek reformy. Miał naturę starca - mówił o Michale Korybucie Wiśniowieckim historyk dr Jan Sałkowski. - Kiedy działy się jakieś ważne wydarzenia i miał pobudzać ducha bojowego swojej armii, to robił wszystko, żeby bitwy odbywały się bez jego udziału. Dość powiedzieć, że za jego panowania, Rzeczpospolita, jednak ciągle jeszcze mocarstwo, które, choć zniszczone, poradziło sobie niedawno i ze Szwedami, z Kozakami i z Moskwą, a za chwilę miało zmiażdżyć Turków pod Wiedniem, po pokoju w Buczaczu spaść miała do roli tureckiego lennika i płacić 22 tysiące talarów (na obecne pieniądze to kilkanaście milionów złotych) rocznie haraczu.
Nic dziwnego, że w historii zapisało się podsumowanie Wiśniowieckiego dokonane przez prof. Władysława Konopczyńskiego: „Szkoda słów na jego bliższą charakterystykę. Dość powiedzieć, że Michał Korybut, wybrany wbrew własnej woli, jedynie ze względu na swą przeciętność i na pamięć ojca, Jeremiego, okazał się w purpurze monarszej zupełnym zerem, bezmyślnym samolubem, którego wyłączną troską było nie dać się zdetronizować. (…) mówił ośmiu językami, ale w żadnym z nich nie miał nic ciekawego do powiedzenia”.
Cóż, różnie to z tymi wyborami bywa. Czasem podsumowanie przychodzi dopiero po czasie.
p.s.
Niniejszy felieton dotyczy wyłącznie postaci historycznej. Przypisywanie autorowi jakichkolwiek odniesień do rzeczywistości może mieć miejsce jedynie w imaginacji czytelnika.
Może Cię zaciekawić
Rok od tragedii w Starej Wsi. Przebieg zbrodni, kulisy obławy i śledztwo ws. Tadeusza Dudy
Kulisy zbrodni Do tragicznych wydarzeń doszło w piątek 27 czerwca 2025 roku przed południem na terenie przysiółka Zakopane w Starej ...
Czytaj więcejTeatry uliczne z Europy znów wystąpią na rynku. Zaplanowano paradę
Limanowski Dom Kultury we współpracy z Teatrem KTO organizuje w Limanowej wydarzenia artystyczne w ramach 39. edycji międzynarodowego festiwalu tea...
Czytaj więcejLimanowscy policjanci wygrali turniej „Patrol Roku”
W czwartek (25 czerwca) Wydział Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie przeprowadził eliminacje wojewódzkie dla policjantów pełniący...
Czytaj więcejDyrekcja szpitala z Łodzi podpatruje limanowskie rozwiązania
Dwa tygodnie temu w Szpitalu Powiatowym w Limanowej miała miejsce wizyta studyjna przedstawicieli szpitala z województwa łódzkiego. W jej skład w...
Czytaj więcejSport
Metal rezygnuje z rozgrywek. Szansa dla Sokoła Słopnice
Metal Tarnów spadł z IV ligi, jednak nie zamierza przystąpić w kolejnym sezonie do rozgrywek niższej ligi. Słopniczanie jednocześnie zwol...
Czytaj więcejZ Legią Warszawa a obozie przygotowawczym
Dla 20-letniego zawodnika to kolejny ważny etap w jego rozwoju. Pomocnik pochodzący z Tymbarku od dawna znajduje się w kadrze pierwszego zespoł...
Czytaj więcejNiedźwiedź w drodze do okręgówki
W pierwszym spotkaniu rozegranym w Zaskalu gospodarze zwyciężyli 3:2, jednak jednobramkowa strata pozostawia drużynie z Niedźwiedzia realne sza...
Czytaj więcejLadies Mexicano w Padel Arena !!!
Choć na co dzień korty Padel Areny w Limanowej wypełniają zarówno panowie, jak i panie, tym razem należały wyłącznie do kobiet. W klubie o...
Czytaj więcejPozostałe
Jest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejSzaleństwa carycy Katarzyny
Ptaszki ćwierkały już od miesięcy. Wiadomo było, że poleci, nie było tylko wiadomo kiedy. Przecież ten, który znajduje się w niełasce caryc...
Czytaj więcejRobert HOOD
Według angielskich legend ludowych w XIII wieku w angielskim lesie Sherwood schronienie znalazł Robin Hood, świetny łucznik wyjęty spod prawa wal...
Czytaj więcejPożyczą, ale czy.... oddadzą?
Bona Sforza, żona Zygmunta Starego i matka poczciwiny Zygmunta Augusta, o którym już kiedyś wspominałem była, jak wiadomo, Włoszką. Po śmierc...
Czytaj więcej- Rok od tragedii w Starej Wsi. Przebieg zbrodni, kulisy obławy i śledztwo ws. Tadeusza Dudy
- Teatry uliczne z Europy znów wystąpią na rynku. Zaplanowano paradę
- Limanowscy policjanci wygrali turniej „Patrol Roku”
- Dyrekcja szpitala z Łodzi podpatruje limanowskie rozwiązania
- Cztery dekady żłobka (ZDJĘCIA)
Komentarze (9)
inteligentni zrozumieją ,a prostactwo powie że to głupie
Caryca Katarzyna w swoim podejściu do Rzeczypospolitej byłaby doskonałą analogią. Taki głupi felieton nas nie zbałamuci! Któż da się na to nabrać...
Tym co myślą życzę miłej niedzieli
a ta swoistość jego, moim zdaniem, niestety jest swojska, ale tylko dla najbardziej zyebanej nacji w europie ...
I nie żebym nie doceniał kunsztu papy,
ale uważam że upośledzenie regionalne, w porównaniu do tożsamego w skali narodowej, to jednak tylko pryszcz na zdrowym organiźmie polskiego narodu :)