Jest lepiej niż dobrze
Zapraszamy do przeczytania dzisiejszego felietonu, którego autorem jest PAPA.
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody na patyku i pić lemoniadę cytrynową z pokruszonym lodem. Do tego jeszcze truskawki, okulary przeciwsłoneczne i gazeta z zapowiedziami weekendowych meczów na mundialu (skoro i tak nadchodzą najkrótsze noce w roku to przecież będzie można je zarwać).
Sądziłem, że w kończącym się (do dziś nie potrafię rozstrzygnąć czy niedziela jest pierwszym czy ostatnim dniem tygodnia, choć skłaniam się ku wersji z Księgi Rodzaju, że jednak Pan Bóg najpierw się napracował nad stworzeniem świata, a dopiero potem odpoczywał) tygodniu nie obejrzę nic bardziej ekscytującego od meczu Anglia – Chorwacja. Myliłem się – transmisja sesji absolutoryjnej w naszym coraz mniejszym mieście dostarczyła emocji daleko większych.
Oczywiście poczułem się połechtany – aluzje, bardziej lub mniej zawoalowane do moich felietonów świadczą, że cieszą się one sporym zainteresowaniem. Co prawda w przypadku niektórych radnych czytanie ich to sprawa wstydliwa. Prawie jak porno – no przecież oczywiście (tak, tak), że nikt nie ogląda. Tylko skoro tak jest to czemu na tym „biznesie” zarabia się tak kosmiczne pieniądze. Taki sołtys z Koziej Wólki, na prawie każdej sesji zarzeka się, że w ogóle, ale to wcale, nie czyta, nie zagląda, brzydzi się i a fe!!!, po czym w kolejnych wypowiedziach lubi sobie nawiązać do tekstów na swój temat. Panie Sołtysie, nie ma się co wstydzić, słabości są rzeczą ludzką. A że niejednokroć pocieszne jest to Pana udawanie znawcy każdego możliwego tematu i cudaczne (choćby w czasie sesji w piątek do Roberta Hooda) kreowanie się na najmądrzejszego przewodnika stada, to cóż. Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało.
Ale do rzeczy. Zeszły rok był tak cudowny w mieście, że aż strach się krzywić. Mieszkańcy Miasta, ci prawdziwi (nie żadne tam odpadki z Koziej Wólki) są tak zadowoleni z rządów 2 najbardziej w historii tego miasta kompetentnych (Pań) Burmistrz i pochylającej się transparentnie i z troską nad każdym (maleńkim, bo jest wspaniale) problemikiem grupą wiernych radnych (Robert poszedł w lasy Sherwood) że Limanowa stała się miastem botoksu. Mieszkańcy nie mają zmarszczek na czołach, bo nie mają problemów. Uśmiechają się niczym ruskie platynowe dziewczyny oligarchów.
Jedyną troską radnych z grupy wspierającej władzę był trudny los rządzących Pań. Ileż one się namęczyły i nastarały. Co prawda nie zdobyły za wiele środków zewnętrznych ale to tylko dlatego, że po prostu ich nie ma. Kiedyś były a dzisiaj ich nie ma. Klops. Gdyby były, to Limanowa byłaby nimi zasypana. Ale przecież nie jesteśmy już w Unii – programów unijnych nie ma. Do Warszawy nie ma po co jechać, bo, wiecie, wysiądzie człowiek na tym Centralnym, a tam ruch, spaliny i ogólny syf to po co tam jechać?. Za Biedy pieniądze dla Limanowej same się pchały, wszyscy tylko wozili ciężarówkami i prosili: weźże Władek, kurde, nie mamy komu dać, w Tobie nadzieja, bo nikt nie chce, każdy ma po kokardę. A teraz susza. Koniec. Ni ma. No może jak wojewoda podjechał do firmy po płyn do mycia naczyń do domu to coś tam rzucił, ale tak to ni ma.
Przytomny Piotr Zoń (oj, Panie radny się pewnie Panu dostanie za to, bo zabolało) podliczył rok poprzedni (na podstawie raportu) i wyszło mu, że przez cały rok 2025 Urząd Miasta Limanowa zdobył milion sześćset tysięcy środków zewnętrznych (mając na etacie specjalnego pracownika do pisania wniosków!), podczas gdy Bieda zostawił po sobie około 80 milionów załatwionych i zaklepanych środków zewnętrznych na projekty, które on rozpoczął i które dalej (jeszcze) rozwijają to miasto. To jest ta miara pełnego sukcesów roku 2025 w Limanowej. Milion sześćset – przecież to nawet nie jest żenada. To mimikra i całkowity upadek ambicji. Ale przecież ambicję, żeby coś zrobić dla mieszkańców, dla Miasta to trzeba przede wszystkim mieć. I tu jest chyba największy problem.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Ćwiczyli ratowanie najmłodszych. Personel szpitala przeszedł szkolenie
W środę (8 lipca) w sali narad Szpitala Powiatowego w Limanowej odbyło się szkolenie z zakresu resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) noworodk...
Czytaj więcejKolejne spotkanie turystów - czeka Ciecień
Jutro (12 lipca) odbędzie się kolejna edycja akcji „XXII Spotkania w górach”, organizowanej przez Koło Terenowe PTTK w Mszanie Dolnej. Tym raz...
Czytaj więcejZarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że stan zatrudnienia w PSP na koniec maja 2026 r. wynosił 32 448 osób, z czego 30 ...
Czytaj więcejWięcej ukrytych kamer w mieście
W ostatnich dniach na terenie Mszany Dolnej zamontowano kolejne fotopułapki. Samorząd informuje, że zakup i instalacja urządzeń ma na celu popraw...
Czytaj więcejSport
Justyna Kowalczyk-Tekieli wymownie komentuje kontrowersyjną decyzję MKOl
Była mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich zamieściła w mediach społecznościowych krótki, ale wymowny komentarz. – „Rachunek w MK...
Czytaj więcejPiłkarska Klasa A i Klasa B: jak będą wyglądać rozgrywki?
Klasa A z 13 zespołami W sezonie 2026/2027 w limanowskiej klasie A wystąpi 13 drużyn. Do rozgrywek dołączyły trzy zespoły spadające z klas...
Czytaj więcejKontrakt z drugoligowym Zniczem Pruszków
Hołuj w poprzednim sezonie reprezentował barwy Hutnika Kraków na poziomie Betclic II ligi. Wystąpił w 19 spotkaniach, z czego 14 razy pojawiał...
Czytaj więcejSytuacja kadrowa Limanovii. Dziesięciu testowanych, urazy i ubytki.
Z Limanovii odchodzi Szymon Witek, który ponownie będzie występował w słowackiej lidze (Stara Lubovna). Niestety kontuzja Kamila Kurczaba w o...
Czytaj więcejPozostałe
Twoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcejStańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejSzaleństwa carycy Katarzyny
Ptaszki ćwierkały już od miesięcy. Wiadomo było, że poleci, nie było tylko wiadomo kiedy. Przecież ten, który znajduje się w niełasce caryc...
Czytaj więcejSwojak, który miał być „bliżej ludzi”
Jest długi weekend, oktawa Bożego Ciała. Nie ma co Państwa zanudzać bieżącą polityką. Jaka ona jest każdy widzi, nie ma potrzeby się dołow...
Czytaj więcej
Komentarze (9)
Wyszło, że praktycznie codziennie gdzieś bywa.
Nawet w Skrzatkach-Puchatkach w Mordarce się bawila.
Proszę wyciągnąć wnioski i odpowiedzieć na pytanie, kiedy ta pani ma czas na pracę na rzecz mieszkańców, na rzecz miasta.
Jeżeli ma się takie powołanie, to po co było się sprzeniewierzac swoim zainteresowaniom i możliwościom.
Brak odpowiedzialności.