Poniedziałek, 08 sierpnia
Cyprian, Dominik, Emilian, Iza, Rajmund, Seweryn

Starosta zaprzecza współpracy ze służbami i członkostwu w ORMO

11.11.2021 11:30:00 PAN 43 10987

- Nigdy nie współpracowałem ze służbami komunistycznymi, nigdy też nie byłem członkiem ORMO – zapewnia starosta Mieczysław Uryga, którego poprosiliśmy o skomentowanie pojawiających się w internecie informacji, popartych wynikami wyszukiwań w inwentarzu IPN.

W internecie, m.in. w mediach społecznościowych, ale także w komentarzach na łamach portalu, pojawił się wątek rzekomej współpracy starosty Mieczysława Urygi ze służbami bezpieczeństwa w PRL. Wszystko za sprawą inwentarza Instytutu Pamięci Narodowej, który umożliwia sprawdzenie, czy dana osoba figurowała w rejestrach SB. 

Po wprowadzeniu frazy „Mieczysław Uryga” pojawiają się dwa wyniki rzucające się w oczy: nazwa teczki z aktami paszportowymi oraz nazwa teczki członka ORMO. 


Inwentarz nie daje możliwości zapoznania się z treścią archiwalnych dokumentów, nie wiadomo zatem, co dokładnie zawierają teczki. W przypadku tej pierwszej można domniemywać, że dotyczy ona starosty, ponieważ podana przy niej data urodzin jest zgodna z datą urodzin Mieczysława Urygi. Druga teczka prawdopodobnie dotyczy jednak innej osoby, noszącej to samo imię i nazwisko. Dokumenty znajdujące się w teczce noszą datę utworzenia 1976, a wówczas Mieczysław Uryga miał zaledwie 14 lat, nie mógł być więc członkiem Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. 


Starostę poprosiliśmy o skomentowanie sprawy. - Moje stanowisko wobec pojawiających się w przestrzeni publicznej spekulacji na temat mojej rzekomej współpracy z komunistycznymi służbami jest jednoznaczne – nigdy nie współpracowałem z żadnymi tego rodzaju służbami, nigdy też nie byłem członkiem ORMO – mówi Mieczysław Uryga. - Muszę jasno i wyraźnie zaznaczyć, że tego rodzaju informacje są nieprawdziwe, stanowią pomówienia i są wobec mojej osoby krzywdzące. Nie może być mojej zgody na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które niewątpliwe wpływają negatywnie na mój wizerunek jako osoby pełniącej funkcje publicznie, ale które też odbieram bardzo osobiście. 

Jak dodaje, wystąpił już do Instytutu Pamięci Narodowej o przeprowadzenie kwerendy akt zgromadzonych na jego temat. 

- Po pojawieniu się powyższych spekulacji, skontaktowałem się z Instytutem Pamięci Narodowej i podjąłem kroki zmierzające do tego aby w sposób definitywny udokumentować, iż nigdy nie współpracowałem z żadnymi służbami komunistycznymi, ani też nie byłem członkiem ORMO. Procedura taka polega na sprawdzeniu pełnego zasobu dokumentów zgromadzonych w archiwach IPN, zatem jest czasochłonna, ale niezwłocznie po jej zakończeniu uzyskam dowód potwierdzający, iż obecnie pojawiające się oskarżenia w powyższym temacie w żadnym zakresie nie są prawdziwe – twierdzi. - Nie mogę także pominąć kwestii, że dziwi mnie fakt jak można jedynie na podstawie informacji nie zweryfikowanych, dostępnych w Internecie, wyłącznie w oparciu o przypadkową zbieżność imienia i nazwiska dokonywać tak poważnych oskarżeń wobec kogokolwiek. Takie działanie jest w mojej ocenie naganne, zwłaszcza że zarzuty takie stawiane są wobec mojej osoby anonimowo.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in