Mogielica znów w zabudowie. Czerwona kartka dla państwa
Mogielica. Wiedziały WIOŚ, nadzór budowlany, nadleśnictwo i inne instytucje. Wiedzieli samorządowcy i politycy. Wiadomość dotarła do tysięcy mieszkańców, którzy złożyli podpisy pod protestem. O sprawie informowały media lokalne, regionalne i ogólnopolskie. Wszyscy wyrażali oburzenie, ale skończyło się jak zawsze: gremialnym wzruszeniem ramion przez całe państwo. Na naszych oczach zatraca się dziewiczy i niepowtarzalny charakter Polany Stumorgowej - jednej z największych atrakcji turystycznych powiatu limanowskiego, bo budowa trzeci raz ruszyła.
Na Polanie Stumorgowej pod szczytem Mogielicy (1171 m n.p.m.), najwyższego wzniesienia w Beskidzie Wyspowym, kontynuowane są po raz trzeci prace budowlane przy kontrowersyjnej inwestycji przedsiębiorcy ze Słopnic.
Do tej pory był to dziewiczy teren, z którego rozpościera się piękny widok na Beskid Sądecki, Gorce, Tatry i Babią Górę. To także jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w powiecie limanowskim, które każdego roku stanowi cel pieszych wypraw tysięcy turystów.
Na placu budowy znowu wykonywane są prace przy podziemnej kondygnacji. Warto odnotować, że "bacówka” - bo formalnie inwestor wznosi w tym miejscu "budynek gospodarczy”, który miałby służyć przechowywaniu zwierząt i paszy - ściany fundamentowe ma izolowane płytami tzw. styroduru o grubości kilkunastu centymetrów.
Niedawno pokazywaliśmy, jak ciężkim sprzętem realizowano transport materiałów budowlanych, niszcząc przy okazji fragment partyzanckiej ścieżki edukacyjno-historycznej. Transport miał się odbywać bez wiedzy i zgody Nadleśnictwa Limanowa, które interweniowało na miejscu wraz z policją.
Inwestor znalazł już nową drogę na szczyt górskiej hali. Do tej pory barierą dla niego był szlaban na terenie należącym do lokalnego pszczelarza, prowadzącego na Mogielicy gospodarstwo pasieczne. Ten słynny szlaban, który zamknięto nawet przed nosem wiceministra sportu i turystyki i innych oficjeli podczas dojazdu na imprezę z okazji rozpoczęcia sezonu turystycznego, dziś nie jest już zamykany na kłódkę.
Jak się dowiedzieliśmy, pszczelarz miał pożyczyć klucz na prośbę limanowskiego nadleśnictwa. Od tamtej pory inwestor bez przeszkód może dojeżdżać na plac budowy m.in. koparką i wozidłem, a także ciężarówką. Można powiedzieć, że padł “ostatni bastion”.
Okazuje się zatem, że państwo polskie i jego instytucje po raz kolejny nie zdały egzaminu. W myśl powiedzenia "papier przyjmie wszystko” niewielu urzędników i polityków czy przedstawicieli instytucji, zastanowiło się nad rzeczywistym charakterem inwestycji. Wszyscy zdają się akceptować sprytny wybieg mało wiarygodnego inwestora - teraz wszystkim im pozostaje już tylko wzruszyć ramionami.
Przedsiębiorca ze Słopnic, działający w branży budowlanej i usługowej, kupił działkę w 2014 roku i zaplanował budowę “osiedla bacówek”. W 2015 i 2016 roku zgłosił budowę czterech budynków. Dokumenty opisują obiekty jako budynki gospodarcze. Znaki zapytania pojawiają się jednak w kontekście realnego wyglądu i funkcji budowli: betonowe fundamenty, jaskółki dachowe, przeszklone drzwi tarasowe, a także po kilka okien, co zdaje się sugerować inne, niż deklarowane, przeznaczenie.
W planie zagospodarowania teren w otulinie rezerwatu przyrody posiadał symbol, którego przeznaczenie nie zostało opisane. Urzędnik gminy Dobra jednoosobowo dokonał interpretacji, wbrew przepisom - bez udziału urbanistów i radnych. Starostwo zaakceptowało budowę dwóch budynków, w tym jednego, który wygląda na obiekt z dwiema kondygnacjami. Do dwóch pozostałych urzędnicy wnieśli sprzeciw.
Budowa pierwszego budynku ruszyła na dobre w 2022 roku. Teren został ogrodzony i zasłonięty, a na ogrodzeniu umieszczono reklamowy baner spółki z Chorzowa, która w tym czasie budowała na szczycie Mogielicy nową wieżę widokową, przez co turyści byli przekonani, iż to, co widzą na polanie, stanowi jedynie zaplecze samorządowej inwestycji.
Jak ujawniliśmy, była to niezależna, prywatna inwestycja. Inwestor w pierwszej rozmowie z nami najpierw przyznał, że planuje tam miejsca noclegowe "na razie” dla 12 osób, a swoje schronisko chce uruchomić w 2023 roku.
Później, gdy kontaktował się z nami ponownie, mówił, że budynki “na papierze” są budynkami gospodarczymi, a turyści będą mogli szukać w nich schronienia np. podczas burzy. Wspominał też, że całe przedsięwzięcie ma upamiętniać… Jana Pawła II. Pytał, czy musimy koniecznie pisać o sprawie “na tym etapie”.
Inwestor zaznaczał, że zgodę na przejazd przez tereny Lasów Państwowych uzyskiwał na najwyższym szczeblu. Sprawa oparła się o… ministra architektury i budownictwa.
Deklarował, że chciałby docelowo doprowadzić do punktowej zmiany planu. Wnosił zresztą o to w przeszłości, ale urzędnicy nie wyrazili zgody. Obecnie plan zagospodarowania nie dopuszcza tam żadnej zabudowy.
Po publikacji przez nas informacji o rozpoczętej budowie PINB w Limanowej wstrzymał budowę. Stwierdził, że to samowola budowlana. Ostatecznie Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego zmienił decyzję PINB stwierdzając, że nie da się stwierdzić, co inwestor zamierza budować, dlatego nie można tego nazwać samowolą.
Dwa dni po decyzji WINB (o której mało kto wówczas niby wiedział) samorządy i instytucje zorganizowały na Mogielicy otwarcie Małopolskiego Sezonu Turystycznego w Powiecie Limanowskim. Władze nie zrobiły imprezy zgodnie z zapowiedzią pod wieżą widokową, a na działce... tegoż przedsiębiorcy. Na wieżę widokową można dojść z parkingów spokojnym tempem w około godzinę. Jednak politycy i samorządowcy, wybrali łatwiejszą drogę - samochodową. Do akcji zaangażowano samochody ochotniczych straży pożarnych, nadleśnictwa i prywatne auta terenowe. Łącznie 12 samochodów wywoziło władze na imprezę - przejazd blokował wspominany pszczelarz. W pojazdach służb i prywatnych osób był m.in. Andrzej Gut-Mostowy - poseł i wiceminister sportu i turystyki, Witold Kozłowski - marszałek Małopolski, Grzegorz Biedroń - prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Mieczysław Uryga - starosta limanowski, Józef Pietrzak - przewodniczący Rady Powiatu Limanowskiego, Wojciech Włodarczyk - członek zarządu powiatu limanowskiego, czy Benedykt Węgrzyn - wójt gminy Dobra.
Nieoficjalnie podczas imprezy mówiło się, że w sprawie są polityczne naciski, by pozwolić na komercjalizację najpiękniejszej polany w Beskidzie Wyspowym.
To właśnie się teraz dzieje.
Jeśli znacie jakichś ekologów, prawników, polityków, osoby po prostu chcące pomóc w zaprzestaniu niszczenia jednego z ostatnich wolnych od zabudowy krajobrazów Beskidu Wyspowego i bezszczelnemu obchodzeniu przepisów prawa, to jest to ostatni moment na działanie.

Tak ma wyglądać budynek według dokumentów złożonych przez inwestora w powiecie. Inwestor twierdził w nich, że ma on służyć do "przechowywania paszy i zwierząt":

Oto wizualizacje elewacji drugiego budynku, wobec którego inwestor dokonał skutecznego zgłoszenia:

To z kolei wygląd dwóch kolejnych przewidzianych do budowy, nazywanych przez inwestora bacówkami”, wobec których w 2016 roku wniesiono jednak sprzeciw:


O sprawie pisaliśmy w artykułach:
- Skandal na Mogielicy! Na najpiękniejszej polanie powstaje budynek
- "Trwa proces betonowania polskich gór przez patodeweloperkę"
- Plany inwestora: „osiedle budynków gospodarczych”
- Ekspert: inwestycja może mieć negatywny wpływ na przyrodę Mogielicy
- Budowa na Mogielicy wstrzymana
- "Urzędnik nie miał prawa" - coraz więcej niejasności
- “Zielone światło” dla budowy na Polanie Stumorgowej
- Prace na Mogielicy wznowione. Dewastacja ścieżki partyzanckiej, która zamienia się w drogę
Czy uważasz, że takie miejsca powinny pozostać wolne od zabudowy?
Może Cię zaciekawić
Odeszli w ostatnich dniach…
8 czerwca 2026 r. śp. Stanisław Golonka, 72 lata (Łososina Górna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialny...
Czytaj więcejStudenci i wykładowcy pokazali swoje prace
W Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej odbył się wernisaż wystawy pod nazwą „PASSE-PARTOUT II”. Na ekspozycji zaprezentowano twórczość peda...
Czytaj więcejNadciągają intensywne opady deszczu [OSTRZEŻENIE]
Szczegóły meteorologicznego alertu Zgodnie z najnowszym komunikatem synoptyków, nad region, po przejściu frontu burzowego, nadciąga strefa ...
Czytaj więcejNowe fakty w sprawie bójki z maczetami. Zarzuty dla uczestników starcia
Znamy nowe szczegóły dotyczące bójki z udziałem kilkunastu osób, do której doszło w miniony weekend na terenie Mszany Dolnej. Z ustaleń funkc...
Czytaj więcejSport
Leon Golonka i Gabrieala Stypuła z brązowym medalem. Nasz region w czołówce wojewódzkiej rywalizacji.
Dla zawodników UKS Płomień Limanowa były to ostatnie zawody klubowe w sezonie, które zakończyli z bardzo dobrymi wynikami. Największy sukces ...
Czytaj więcejRegion’s Cup: seniorska kadra Małopolski powołana
Konsultacje odbędą się 9 czerwca w Kalwarii Zebrzydowskiej i stanowią kolejny etap przygotowań reprezentacji Małopolskiego ZPN do ogólnopol...
Czytaj więcejZaproszenie na testy do utytułowanego klubu
To duże wyróżnienie dla młodej zawodniczki i jednocześnie potwierdzenie jej talentu, zaangażowania oraz systematycznej pracy na treningach. Mo...
Czytaj więcejLider poległ w Jodłowniku, mimo że prowadził już 2:0. Decydujący gol w doliczonym czasie gry.
LKS JODŁOWNIK – PODHALE II NOWY TARG 3:2 (0:1) K. Piechówka 57,60, Węgrzyn 90(+3) – Wojtas 42, Fedor 48. JODŁOWNIK: Staniszewski – Ża...
Czytaj więcejPozostałe
Swojak, który miał być „bliżej ludzi”
Jest długi weekend, oktawa Bożego Ciała. Nie ma co Państwa zanudzać bieżącą polityką. Jaka ona jest każdy widzi, nie ma potrzeby się dołow...
Czytaj więcejRobert HOOD
Według angielskich legend ludowych w XIII wieku w angielskim lesie Sherwood schronienie znalazł Robin Hood, świetny łucznik wyjęty spod prawa wal...
Czytaj więcejPożyczą, ale czy.... oddadzą?
Bona Sforza, żona Zygmunta Starego i matka poczciwiny Zygmunta Augusta, o którym już kiedyś wspominałem była, jak wiadomo, Włoszką. Po śmierc...
Czytaj więcejHotelowe sprawdzam
Dzień nie może istnieć bez nocy, dobro niczym jest, jeśli nie odróżnia się od zła. Święci są przeciwieństwem grzeszników. Jest kościół...
Czytaj więcej