Piątek, 19 sierpnia
Bolesław, Jan, Borysław, Julian, Juliusz, Ludwik, Emilia, Konstancja

"Trwa proces betonowania polskich gór przez patodeweloperkę"

02.08.2022 19:00:00 PAN 75 15802

Betonowe fundamenty, dwie jaskółki w dachu pokrytym blachodachówką, dziewięć okien – w takich warunkach w „budynku gospodarczym” na Polanie Stumorgowej inwestor zamierza przechowywać paszę dla zwierząt i zwierzęta. Sprawdziliśmy dokumentację, którą zgłosił w starostwie. - Trwa proces betonowania polskich gór i zawłaszczania najpiękniejszych miejsc przez patodeweloperkę. Inwestorzy, realizując swoje chore wizje, wyprowadzają zabudowę coraz wyżej – komentuje w rozmowie z nami przewodnik, autor publikacji i propagator krajoznawstwa Dariusz Gacek.

  • „Budynek gospodarczy” - 9 okien, jaskółki i blachodachówka

Prezentujemy dziś projekt „budynku gospodarczego”, który powstaje właśnie na Polanie Stumorgowej na Mogielicy.  

Z dokumentacji, do której dziś dotarliśmy, wynika, że obiekt posiadał będzie betonowe fundamenty, a dwuspadowy dach pokryty zostanie blachodachówką. Na wizualizacjach elewacji widać 9 okien i drzwi wejściowe, a także dwie tzw. jaskółki w konstrukcji dachu. Na parterze budynku wyznaczono dwa pomieszczenia o powierzchni, odpowiednio 18 i 10 metrów kwadratowych. Wymiary budynku wynoszą 7 x 5 m. W zgłoszeniu inwestor wykazał ponadto, że obok budynku gospodarczego ma zostać zlokalizowane „bezpieczne miejsce na ognisko”.

Jakie cele ma spełniać bacówka? Właściciel napisał w zgłoszeniu, że budynek będzie służył do „przechowywania paszy dla zwierząt i samych zwierząt”.


Wczoraj w pierwszej rozmowie telefonicznej inwestor ze Słopnic powiedział nam, że zamierza zbudować schronisko. Otwarcie obiektu planuje „na przyszły rok”, a gdy spytaliśmy, czy będzie to jakiś duży obiekt, odparł, iż „na razie nie będzie duży”, a oferował będzie około 12 miejsc noclegowych. Później inwestor zadzwonił i powiedział, że obiekt zgłoszony jest jako „budynek gospodarczy”, a ma być bacówką, zapewniając, że nie będzie to „prywatny domek”.  Przekonywał przy tym, że wiele osób oczekuje schroniska, przypominając, że na tej samej działce w przeszłości projektowano duży obiekt noclegowy. 

  • Wkrótce: 
    Inwestor dokonał jeszcze dwóch zgłoszeń - budynku piętrowego oraz dwóch kolejnych budynków „gospodarczych” na tej samej działce (do ostatniego zgłoszenia sprzeciw wniosło starostwo i nie jest ono skuteczne). Do tematu powrócimy w najbliższym czasie w kolejnej publikacji. 

O sprawie prowadzonej inwestycji powiadomiono Lasy Państwowe, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Limanowej. 

  • „Betonowanie gór przez patodeweloperkę”

Na temat tego, co dzieje się właśnie na Mogielicy – na najwyższym wzniesieniu Beskidu Wyspowego (1170 m n.p.m.) – rozmawialiśmy dziś z Dariuszem Gackiem. To historyk, przewodnik górski i propagator krajoznawstwa, promujący turystykę górską m.in. w licznych audycjach radiowych. Na co dzień mieszkaniec Piekar Śląskich, zakochany w Beskidzie Wyspowym, skąd pochodzi jego ojciec. Dariusz Gacek to również autor publikacji krajoznawczych podejmujących problematykę Beskidów i Górnego Śląska. W 2020 roku nakładem oficyny wydawniczej Rewasz ukazało się drugie wydanie przewodnika po Beskidzie Wyspowym, który opracował, dokonując m.in. weryfikacji wysokości szczytów metodą skaningu laserowego. 

- Trwa proces betonowania polskich gór i zawłaszczania najpiękniejszych miejsc przez patodeweloperkę. Inwestorzy, realizując swoje chore wizje, wyprowadzają zabudowę coraz wyżej. Mogielica nie jest wyjątkiem, choć oczywiście mojemu sercu jest najbliższa. Ale niedawno w podobnej sytuacji znalazła się najpiękniejsza hala pasterska w Beskidzie Śląskim, Hala Jaworowa w Brennej. Na szczęście, ludzie dobrej woli sprawnie się zorganizowali i skutecznie powstrzymują szalone plany dewelopera. Bo takich ludzi, jak inwestor ze Słopnic, niestety jest więcej – mówi Dariusz Gacek. 

Jak przewiduje, powstający obiekt docelowo będzie miał komercyjny charakter, który zaburzy to, z czego słynie Mogielica. - W przypadku Mogielicy, tuż przy granicy rezerwatu, powstaje właśnie obiekt pasujący do natury jak pięść do oka. Ruch turystyczny nie może zmierzać w tym kierunku, nie takie są idee polskiego krajoznawstwa. To po prostu czysta komercja. W czarnych wizjach przewiduję, że z magicznej Hali Stumorgowej zrobi się pospolity jarmark: wata cukrowa, disco polo, smażona kiełbaska i bogaci panowie, którzy wyjadą tam swoimi SUV-ami, żeby zrobić sobie selfie z Tatrami w tle – twierdzi. 

- Polana Stumorgowa to najpiękniejsze, dziewicze miejsce w całej okolicy – to majestat Królowej Beskidu Wyspowego. Mało jest już takich zakątków, zwłaszcza w Beskidzie Wyspowym, który - jak wiemy - jest pocięty siecią asfaltowych dróg i wysoko położonymi osiedlami – komentuje. 

Czy Mogielica potrzebuje schroniska? - To nie Tatry ani Bieszczady. Tu nie ma szczytów oddzielonych wieloma kilometrami bezdroży od siedzib ludzkich. I dlatego nie jestem zwolennikiem budowy schronisk turystycznych w takich miejscach. Po prostu nie ma takiej potrzeby, patrząc z perspektywy przeciętnego turysty. Owszem, pewnie wielu chciałoby się zatrzymać w schronisku na Mogielicy, odpocząć i wypić piwo, ale nie ma palącej konieczności. Turysta weźmie do plecaka sok i drożdżówkę, z takim prowiantem spokojnie dojdzie na szczyt i z powrotem. W tym przypadku nawet schron turystyczny, darmowy i bez obsługi, nie jest wcale konieczny. Do Jurkowa czy Chyszówek schodzi się z Mogielicy w przeciągu godziny, a po drodze trudno jest się zgubić – zauważa nasz rozmówca.

- Dla mnie osobiście to bardzo bolesna sytuacja. Jestem przewodnikiem po całych Beskidach, od Beskidu Śląskiego po Bieszczady. Moim zdaniem, Polana Stumorgowa to jedno z zaledwie kilku czy kilkunastu miejsc, gdzie naprawdę poczuć można prawdziwy majestat gór. Boję się, że stracimy to miejsce… - podsumowuje. 

  • Nasz wczorajszy tekst:

Skandal na Mogielicy! Na najpiękniejszej polanie powstaje budynek

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in