Mieszanie herbaty
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu autorstwa PAPA:
We wtorek o 14 (Limanowa jest jednak miastem dla seniorów, skoro publiczną debatę w ważnej sprawie organizuje się o tej godzinie) po raz kolejny odbędzie się spotkanie w sprawie limanowskiej obwodnicy. Gdyby Państwo nie wiedzieli to informuje, ze w tej sprawie nic się nie dzieje. Wszyscy chcą, są zdeterminowani i wszyscy na coś czekają. Pani Burmistrz czeka na opinie RDOŚ i Wód Polskich, te instytucje czekają na uzupełnienie raportu, GDDKiA czeka na decyzję środowiskową, ludzie mieszkający przy ciągu Piłsudskiego – Jana Pawła – Kościuszki czekają na spokój, ci, którzy niezależnie od wariantu mają zostać wywłaszczenie czekają kiedy skończy się niepewność i będą już wiedzieć, czy robić w domu remont czy dać sobie spokój bo i tak ich wywłaszczą.
Już kolej pokazała nieuchronność procedur. Specustawa jest jak brzytwa. Owszem możesz protestować, możesz się nie zgadzać, możesz opóźnić opuszczenie gilotyny o parę miesięcy. Ale machiny nie zatrzymasz. Z chwilą kiedy ZRID stanie się ostateczny na twoim podwórku pojawią się ludzie i maszyny. Zaczną mierzyć i kopać bo dowiesz się, że prawo do twojej ziemi Panie Właścicielu ma już ktoś inny.
Każda budowa drogi to jednocześnie korzyść dla jednych a często życiowa tragedia dla innych. Nowa droga cieszy kierowców. Oni, zza kierownicy swoich (naszych) samochodów myślą wyłącznie o tym, żeby dojechać, tam, gdzie chcą, szybko i wygodnie. Ale nowa droga to również rozgoryczenie tych, którzy musieli oddać swoje grunty, żeby ta droga powstała. Starych drzew się nie przesadza. Każdy, kto własnymi rękami wybudował dom, zasadził róże i drzewka w ogrodzie, ma wspomnienie o dzieciach, których na ścieżce przed domem uczył chodzić i jeździć na rowerku powie, że oddanie tego wszystkiego to nie kwestia pieniędzy. Bardziej wyrwania duszy, wspomnień, pożegnania się z tym wszystkim co skłania nas do powrotu do domu na wigilię niezależnie od tego, jak daleko nas rzuciło. A przecież jeszcze są historie tych, których domy znajdą się w bezpośrednim sąsiedztwie nowej drogi. Im, wskazanie, że mieszkańcy centrum miasta odetchną od smrodu i hałasu, nie da satysfakcji. Im będzie gorzej.
To są sprzeczne interesy, a pogodzić się ich nie da. Po prostu trzeba wybrać. Jedno jest pewne – skoro jesteśmy zakochani w samochodach Limanowej potrzeba nowej drogi. Prosta budowa mostu w Sowlinach pokazała, ile znaczy alternatywa dla Piłsudskiego, tak z kierunku Żegocina – Łososina Dolna jak i na linii Tymbark – Nowy Sącz. To pewnie jedyna kwestia co do której większość mieszkańców Limanowej się zgodzi. Reszta to japoński teatr maskowy i chyba, na moje oko, gra na przeczekanie.
Nasza Jola kochana ewidentnie nie wie jak się w tej sprawie zachować więc lawiruje i urządza spotkania, żeby stwarzać wrażenie, że w sprawie cokolwiek robi. Z jednej strony presja tych, którzy pamiętają, że poprzednie gderactwo, szukanie „lepszych” rozwiązań skończyło się tym, że obwodnica Limanowej powstała … ale w Bieczu. Z drugiej parcie jej najbliższego zaplecza, które na mrzonce o alternatywnym wariancie zrobiło polityczną karierę. W środku Pani Jola, niczym ta żaba z dowcipu rozgląda się na obie strony, tak, żeby żadnej nie urazić. To dlatego nie słychać było, żeby starała się o przyśpieszenie opinii RDOŚ i Wód Polskich w zeszłym roku, pomimo tego, że publicznie głoszono, że jak decyzji środowiskowej nie będzie do końca 2024 to obwodnica stanie pod znakiem zapytania. To dlatego nie jest w stanie twardo powiedzieć, że jak dalej będą mnożone opracowania w sprawie wariantów to obwodnica Limanowej powstanie …… w innym mieście, które będzie miało włodarzy bardziej zdeterminowanych by się o taką drogę starać. Bo wiadomo, że niby ma być sto obwodnic ale pieniędzy na wszystkie nie wystarczy, więc obowiązywać będzie zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Na razie zatem głośno miesza herbatę, licząc że stanie się od tego słodka.
Jan Brzechwa napisał kiedyś świetną fraszkę na temat bezwładu urzędniczego:
Referent poszedł rano do miasta do Kierownika, lecz go nie zastał, bowiem Kierownik poszedł do miasta do Inspektora, lecz go nie zastał, bowiem Inspektor poszedł do miasta do Naczelnika, lecz go nie zastał, bowiem Naczelnik poszedł do miasta do Dyrektora, lecz go nie zastał, bowiem Dyrektor poszedł do miasta do Kontrolera, lecz go nie zastał, bowiem Kontroler poszedł do miasta do Referenta, lecz go nie zastał. Wieczorem wszyscy wrócili z miasta, bo nikt nikogo nigdzie nie zastał.
Coś czuję, że właśnie przytoczyłem podsumowanie wtorkowego spotkania.
Czy zgadzasz się z autorem felietonu?
Może Cię zaciekawić
Jak uporządkować garaż i domowy warsztat? Praktyczne sposoby na przechowywanie
Porządkowanie warto zacząć od podziału wyposażenia Pierwszym krokiem powinno być przejrzenie zgromadzonych rzeczy i podzielenie ich na kategori...
Czytaj więcejKosiniak-Kamysz: koszt stałej bazy USA w Polsce wyniesie 15-17 mld zł
Szef MON zapytany na konferencji w Birczy na Podkarpaciu o koszt budowy baz amerykańskich w Polsce powiedział, że jest „to kilkanaście miliardó...
Czytaj więcejWyprzedzał na podwójnym gazie
Wczoraj (10 września) tuż przed godziną 20:00 miało miejsce zdarzenie drogowe w miejscowości Kasina Wielka na terenie gminy Mszana Dolna. Kieruj...
Czytaj więcejSprawca kolizji bez uprawnień
Wczoraj (10 września) kilkanaście minut przed godziną 18:00 doszło do kolizji drogowej w miejscowości Szczyrzyc na terenie gminy Jodłownik. Z u...
Czytaj więcejSport
Marwe Cup na Dolnym Śląsku: Świetne biegi zawodników z regionu limanowskiego.
Zacięta walka w Jakuszycach Rywalizacja stała pod znakiem sprintów stylem dowolnym (FT). Na trasach w Jakuszycach błysnął młody reprez...
Czytaj więcejMLJ. Limanovia zremisowała w Niecieczy. Po meczu pozostał niedosyt
Limanovia przez większą część spotkania miała przewagę i to zawodnicy Łukasza Bukowca byli stroną dominującą. Nie przełożyło się to ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Hutnik II Kraków; 12 września; 16:00; Limanovia Limanowa - Orzeł Ryczów; 12 września; 16:30; Kalwaria...
Czytaj więcejKolejny młody zawodnik dołączył do Limanovii
Zadebiutował we wczorajzym spotkaniu z Delinem Myślenice (porażka na wyjeździe 1:2). Czerwiński rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie. ...
Czytaj więcejPozostałe
Hunowie
Podobno statystyczny mężczyzna co najmniej raz w tygodniu myśli o Imperium Rzymskim. Nie inaczej było ze mną w czasie wakacyjnych wojaży po roma...
Czytaj więcejDziewięć lat i dwa dni - internet, którego dorośli nie widzieli (Paweł Zastrzeżyński)
Nie ma sensu robić z tej zbieżności dat historii o tym, kto miał rację. Ciekawsze i dużo bardziej niepokojące jest coś innego: jak długo nowe...
Czytaj więcejSucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcejTeoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcej






Komentarze (18)
wiadomo zawsze coś z tego będzie ale że dwa osiedla dostaną w gratisie tysiące samochodów na dobę - CO TAM
dla osoby "z zewnątrz" jak ja tak to wygląda
każdy pretekst jest dobry "byle" dokopać obecnej władzy niezaleznie czy ponosi za cos odpowiedzialność czy nie
a w tym przypadku burmistrz musi stosować sie do ustawowych procedur, które mogą trwać nawet kilka lat