pawlik505
Komentarze do artykułów: 112
Panie radny, oglądając sesje, jest Pan „radnym dziękuję za wszystko, o nic nie pytam, na wszystko się zgadzam, chwała naszej władzy.”Mówi Pan, że nic nie buduje, nic nie planuje? Przypomnę, że Limanowa nie jest za wielkim miastem, a wręcz przeciwnie, staje się coraz mniejsza. Ale spokojnie, Panie Radny, Limanowa jest mała, a ptaszki ćwierkają coraz głośniej. I czasem wystarczy posłuchać tych ćwierkań, żeby dowiedzieć się, więcej z ćwierkań niż z sesji w kuluarach dużo więcej informacji.
Miasto ciągle zadłużane, mieszkańcy słyszą „nie ma pieniędzy”, ale 4 496 zł „dodatku”, który wygląda na drugą stałą pensję viceburmistrz, jakoś zawsze się znajduje. Jedna pensja to widocznie za mało, więc z publicznej kasy dorzućmy drugą. Mieszkańcy zaciskają pasa, a władza zaciska ręce na kolejnych dodatkach. Może już niedługo usłyszymy „To ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstajemy, dzisiaj się rozejdziemy” i mieszkańcy powiedzą tej władzy dość.
Zadłużenie miasta rośnie, a mieszkańcy mają dorzucić kolejne 25 tys. zł do radiowozu, mimo że w lipcu Komenda dostała już 18 nowych. Może zamiast kolejnych radiowozów czas na piesze patrole w parku, centrum i na bulwarach? Bo gdy mieszkańcy potrzebują policji, na przyjazd czeka się nie wiadomo ile. Radiowozów przybywa, a policji na ulicach jakoś nie widać.
Ciekawe, skąd się wzięła data z tego roku na protokole dotyczącym sprawy z tamtego roku? Albo protokół przez cały ten czas spokojnie dojrzewał w szufladzie i został wyciągnięty dopiero wtedy, gdy ludzie zaczęli zadawać pytania, albo już w tamtym roku tak dalekosiężnie planowano inwestycję, że dokumenty postanowiły wyprzedzić rzeczywistość. Bo przecież wszystko może być zgodnie z planem, tylko jeszcze nie wiadomo, z którego roku ten plan pochodzi. Jak mówi stare porzekadło, myślał indyk o niedzieli, a w sobotę przyszła pora na podpisy.
Zastanawia mnie, czy nowy sekretarz miasta zrezygnował z bycia członkiem PSL-u, czy, jak wskazuje artykuł, jest nim nadal? Jeśli nie, to zrzekł się członkostwa? Ciekawa sytuacja, ponieważ wtedy został złamany 7. punkt wymagań niezbędnych ogłoszonego konkursu, a tym samym art. 5 ust. 5 ustawy o pracownikach samorządowych dotyczący braku przynależności do partii. Warto więc zapytać, w którym dokładnie momencie zrezygnował z członkostwa w PSL-u: przed złożeniem dokumentów konkursowych, w trakcie konkursu czy dopiero po jego rozstrzygnięciu?
Jaki sprawdzian w Limanowej? Szykuje się jakieś referendum?
Ale po co nam to w Limanowej? Najlepiej ciągle mówić, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Tylko jak już są, to może warto zobaczyć, na co dokładnie je wydajemy? Może pora przyjrzeć się tym całym konsultacjom społecznym w sprawie parków kieszonkowych, bo oj, sporo tam pytań i wątpliwości. Albo taka ciekawostka, miasto zapłaciło 12 300 zł brutto za napisanie wniosku aplikacyjnego. Naprawdę w urzędzie nie ma osoby, która potrafi napisać taki wniosek? Musimy płacić za to firmie z Tarnobrzega? Przecież to są nasze pieniądze.
Może pora skierować pytania do prokuratury czego tak naprawdę ta sprawa dotyczyła?
Nie to nie żart……
Oj, ten jeden radny to taki nowoczesny, taki młodzieżowy. Z obecną władzą żadnych zgrzytów, żadnych pretensji. Na wszystko się zgadza, za wszystko dziękuje i wszystko chwali.Patrząc na jego postawę, można odnieść wrażenie, że gdyby na wydzierżawionej przez miasto działce na osiedlu, którym się opiekuje, postawiono pomnik obecnej władzy, to jeszcze pierwszy przyszedłby przeciąć wstęgę i bić brawo.
Przypomnę wszystkim, że aby zorganizować ten cały cyrk na kółkach, z budżetu przeznaczonego na remonty dróg przesunięto około 200 tys. zł.Mieszkańcy, co wolelibyście? Dwa dni święta miasta czy remonty ulic na waszych osiedlach? A może rozbudowę sieci kanalizacyjnej?Moim zdaniem są dziś znacznie ważniejsze potrzeby niż finansowanie takiego obwoźnego straganu. Zwłaszcza gdy budżet miasta jest tak mocno napięty. W tej sytuacji można było zrezygnować z tej imprezy albo przynajmniej zorganizować ją w znacznie skromniejszej formie, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na inwestycje, które będą służyć mieszkańcom przez lata.
Oj, coś czuję, że to kara za bronienie etatowego członka zarządu. Ile jeszcze można bronić pana Włodarczyka, który poza pustymi frazesami i krzykiem nie ma do zaoferowania absolutnie nic? Zero wizji, zero pomysłów na rozwój powiatu, za to coraz więcej kompromitacji i wstydu dla starostwa oraz całego powiatu.Ptaszki ćwierkają, że nowy starosta jest już wybrany. Wygląda na to, że swoi postanowili pozbyć się swojego. Oby plan wypalił.
Świetne wydarzenie na mapie naszego regionu. Na miejscu władz miasta zrobiłbym wszystko, aby na stałe wpisać je do kalendarza miejskich imprez. Postarałbym się również organizować je dwa razy w roku, a nie tylko raz. Jak widać, cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, więc z pewnością warto kontynuować tę inicjatywę.
Co robią? Proszę, nie rozśmieszaj mnie. Wystarczy wyjść na ulice i zobaczyć, jak wygląda nasze miasto. Zaniedbane, zarośnięte trawą i sprawiające wrażenie, jakby nikt się nim nie interesował. Gdzie są pieniądze pozyskane z zewnątrz? Gdzie jest pomysł na rozwój? Gdzie są konkretne inwestycje, które zmienią to miasto?Do dziś nie wyjaśniono wszystkich wątpliwości dotyczących dzierżawy działki i parków kieszonkowych. Zamiast skupić się na tym, co naprawdę ważne, przesuwa się pieniądze z remontów dróg na organizację święta miasta. Naprawdę to są priorytety? Dwa dni imprezy są ważniejsze niż bezpieczne i wyremontowane drogi, z których mieszkańcy korzystają każdego dnia? Tak nie wygląda odpowiedzialne zarządzanie miastem. Mieszkańcy zasługują na coś więcej niż kolejne obietnice i działania pod publiczkę.
Radny Bulanda, mówiący na sesji o transparentności, gdzie to na jego osiedlu córka Burmistrzyni dzierżawi działkę za 58 zł kwartalnie, bez ogłoszenia przetargu. Śmiech na sali.
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać pełnej transparentności w gospodarowaniu miejskim majątkiem. Okoliczności tej sprawy budzą uzasadnione pytania o konflikt interesów i gospodarność. Tym bardziej dziwi, że radny osiedla Michał Bulanda nie widzi w tym problemu i nie domaga się rzetelnych wyjaśnień w imieniu mieszkańców.
Wcale mnie to nie dziwi. Od dłuższego czasu widać, że owa burmistrz jest raczej słupem niż burmistrzem, a kluczowe decyzje i tłumaczenie się z nich przejęła na siebie piastująca stanowisko wiceburmistrza niejaka Caryca (akurat ładnie pasuje, bo imię to samo) z innego miasta.
Kraków pokazał dziś jak załatwia się takie sprawy może i czas na Limanową?
Od tego są władze miasta i odpowiednie służby żeby wyciągać surowe konsekwencje zarówno za brak porządku na drogach jak i za ich niszczenie.
Czy tym razem nasze władze wykażą się i będą potrafiły zadbać o nasze drogi i ich czystość, czy mieszkańcy ponownie będą topić się w błocie? I co najważniejsze, czy będą w stanie wyegzekwować pieniądze na remont dróg, jeśli dojdzie do ich zniszczenia?