Wtorek, 22 października
Kordula, Filip, Klaudia, Salomea, Marek, Halka, Przybysław

Polityka historyczna Limanowej?

02.09.2019 05:15:00 pawel_zastrzezynski 15 2676

Na próżno szukać w dokumentach, publikacjach czy oficjalnych wystąpieniach od 1989 roku informacji na temat wydarzeń związanych z limanowską katownią. Zastanawiąjący jest fakt, że nigdy czy to w Echu Limanowej, Almanachu Ziemi Limanowskiej, Publikacjach Urzędu Miasta, Historii Banku Spółdzielczego, Kwartalniku Sanktuaryjnym Mater Dolorosa czy kazaniach nie pojawił się temat ZBRODNI, którą przeprowadziło UB i SB w Pałacyku „Pod Pszczółką”?

Środowiska, fundacje, czołowi przedstawiciele limanowskiej władzy milczą. Nikt nie zrobił kroku w celu uczczenia pomordowanych i katowanych ludzi. Jakby temat nie istniał. 

Jedynie Wójt Gminy Limanowa zauważył problem i gotów jest do współpracy w celu wyjaśnienia tego co mogło dziać się na terenie, którym on się opiekuje. 

I trzeba zarazić Limanowian świadomością, że limanowski Pałacyk „Pod Pszczółką” to przyszłe Narodowe Centrum Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Centrum, którego zadaniem będzie odkłamanie historii tego miejsca. A nade wszystko to alternatywa do rozbicia naszych zabetonowanych głów komunistyczną propagandą. Do tego aby młode pokolenie Polaków mogło odnaleźć swoje korzenie, które na tej ziemi tak głęboko osadzone są w bohaterstwie i heroizmie.

Należy również w świadomym działaniu odnieść się do pełnej perspektywy historycznej tego regionu, jak i ludzi, którzy tworzyli tę społeczność. Trzeba na nowo spojrzeć w pozostawione testamenty przodków, a nie kierować się tylko rachunkiem zysków i strat. 

Nade wszystko w duchu odkrywania historii tego regionu, w kontekście wydawanych dziesiątków milionów złotych na działania budowlane, trzeba wrócić pamięcią do XIX w. gdy ówczesny proboszcz w Limanowej ks. Duszyński wykupił część majątku we wsi Lipowe wraz z dworem od dziedzica Grochowskiego. Ks. Duszyński umierając, sporządził 23 grudnia 1834 r. akt darowizny (zatwierdzony 11 Lutego 1836 r.), mocą którego cały nabyty przez siebie majątek zapisał na kościół w Limanowej, czyniąc każdorazowego proboszcza parafii administratorem tych 90 zapisanych hektarów, nakładając zarazem na niego obowiązek wybudowania i utrzymania z dochodów uzyskanych z tego majątku szpitala lub domu starców. I trzeba zadać pytanie do obecnego proboszcza, jak wygląda ta sprawa w kontekście zysków, które będą czerpane z parkingu?
Warto też zwrócić się z pytaniem do Radnego Miasta Limanowa (w kontekście jego zaangażowania w tę sprawę), dlaczego nikt nigdy nie podjął działania w celu upamiętnienia miejsca pochówku brata ks. Bukowca, Żołnierza Wyklętego, gdzie jest domniemanie, o czym świadczy jego rodzina, że ciało to jest zakopane w bramie byłego Przedsiębiorstwa Przemysłu Naftowego w Limanowej? 

Trzeba też zadać pytanie do Burmistrza Miasta Limanowa, dlaczego zamierza sprzedać budynek byłego Sądu, gdzie obecnie mieści się Biblioteka Publiczna? W pełnej świadomości, że na tym terenie, mogą znajdować się zwłoki Żołnierzy Wyklętych? Dlaczego nie odda tego budynku pod przyszłe centrum Żołnierzy Wyklętych w Limanowej? I jako Burmistrz Miasta dlaczego nie stanie na czele takiej inicjatywy? 

I nie trzeba na te pytania patrzeć ze złością czy odbierać ich jako próbę szantażu. Nie! Trzeba się po prostu zatrzymać i zastanowić, żeby nie popełnić głupich błędów, tak jak w przypadku inwestycji w maślany rynek, czy zaniedbaniami związanymi z działalnością urzędników, które doprowadziły do utraty aktu nadania praw miejskich Limanowej. Nie można tak działać, aby nasi następcy potraktowali nas samych jak papier do d… i wyrzucili do szamba, tak jak my to robimy ze swoimi przodkami i ich spuścizną.  

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in