Niedziela, 24 marca
Marek, Gabriel, Gabriela, Katarzyna, Seweryn

METRO STRACHU w Limanowej

02.03.2019 06:03:00 pawel_zastrzezynski 22 7390

Od 1945 do 1952 roku na Limanowszczyźnie były prowadzone regularne walki o niepodległość. Ginęli ludzie. Areszt w małym pałacyku „Pod Pszczółką” był systematycznie wypełniany. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, który przejął nieruchomość od SS, przelicytował ich w okrucieństwie. Dramatyczne wydarzenie związane z eliminacją Żołnierzy Wyklętych na Limanowszczyźnie nie doczekały się jeszcze godnego upamiętnienia, ale przede wszystkim ZBRODNIA NIE ZOSTAŁA ROZLICZONA! W podziemnym tunelu układów na linii SB, Dom Partii, Plebania ciągle kursuje specyficzne metro, którego fizycznie w Limanowej nie ma i oficjalnie nikt o tym nie słyszał.

O wielu wydarzeniach związanych z systemem komunistycznym, który przerodził się w obecny układ, mówi się tylko pokątnie jakby w obawie, że ktoś usłyszy, ktoś doniesie, że wyrzucą z pracy… Ciągle jest ten strach, że to mała miejscowość, a na swoim stanowisku chce się jeszcze popracować. Dlatego wszelkie przejawy upublicznienia tego co wszyscy wiedzą, nazywa się szaleństwem.

Jednak czy szalone było, gdy przy jednym z Żołnierzy Wyklętych, ujętym przez limanowskie SB i zastrzelonym, znaleziono różaniec, ryngraf Matki Boskiej i modlitwę do św. Barbary? To wszystko co miał!

Czy szalone było, że umierał za Boga, Honor i Ojczyznę?

Jak niezrozumiała może być postawa młodego 23 letniego człowieka, który w obliczu pewnej śmierci trwa przy złożonym przyrzeczeniu, że nie zdradzi. W jego przypadku nie ma happy endu. Jest szybki strzał w głowę lub kolejna noc w celi, w przekonaniu, że wyrok jest pewny. I ten wyrok jest wykonany! A po dziesięciu latach jakiś pracownik limanowskiego SB wyśle list do Krakowa z pytaniem co się z nim dzieje, bo chce dalej prowadzić śledztwo w jego sprawie. W odpowiedzi przychodzi list, że został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano! Całe życie tego człowieka to mała fiszka z paroma zdaniami i charakterystyczna „zetka” skreślająca inne pola, jakby brakło treści do ich wypełnienia. Tyle zostało z życia, które śmiało można nazwać bohaterskim, które stało się ofiarą godną męczennika.

Jak to jest, że informacja o tym nie budzi wrażliwości, nie budzi ducha sprzeciwu przeciwko NIESPRAWIEDLIWOŚCI.

Strach i przerażenie rodzi się w człowieku, że takie fakty w obecnej przestrzeni władzy są traktowane jako szaleństwo, że za próbę przywrócenia pamięci jest się skazywanym na groźby i obelgi i to ze strony rządzących Limanową.

Jednak warto zdać sobie sprawę z ogromnego przywileju jaki otrzymuje się od losu, daru którego zostali pozbawieni ci młodzi ludzie, których nazywamy wyklętymi, a 1 marca obchodzimy ich święto. Przywileju WOLNOŚCI!

I w duchu tamtej zabroni, tamtej ofiary, jakikolwiek strach i zaniechanie jest czymś najgorszym co może nas spotkać.

Strach jest zły!

I ten ciągły strach umożliwia kurs limanowskiego metra, którego tak naprawdę nie ma.

Jest tylko strach przed tym co było.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in