Środa, 24 kwietnia
Aleksy, Horacy, Horacja, Grzegorz, Aleksander, Fidelis, Bona, Jerzy

METRO STRACHU w Limanowej

02.03.2019 06:03:00 pawel_zastrzezynski 22 7777

Od 1945 do 1952 roku na Limanowszczyźnie były prowadzone regularne walki o niepodległość. Ginęli ludzie. Areszt w małym pałacyku „Pod Pszczółką” był systematycznie wypełniany. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, który przejął nieruchomość od SS, przelicytował ich w okrucieństwie. Dramatyczne wydarzenie związane z eliminacją Żołnierzy Wyklętych na Limanowszczyźnie nie doczekały się jeszcze godnego upamiętnienia, ale przede wszystkim ZBRODNIA NIE ZOSTAŁA ROZLICZONA! W podziemnym tunelu układów na linii SB, Dom Partii, Plebania ciągle kursuje specyficzne metro, którego fizycznie w Limanowej nie ma i oficjalnie nikt o tym nie słyszał.

O wielu wydarzeniach związanych z systemem komunistycznym, który przerodził się w obecny układ, mówi się tylko pokątnie jakby w obawie, że ktoś usłyszy, ktoś doniesie, że wyrzucą z pracy… Ciągle jest ten strach, że to mała miejscowość, a na swoim stanowisku chce się jeszcze popracować. Dlatego wszelkie przejawy upublicznienia tego co wszyscy wiedzą, nazywa się szaleństwem.

Jednak czy szalone było, gdy przy jednym z Żołnierzy Wyklętych, ujętym przez limanowskie SB i zastrzelonym, znaleziono różaniec, ryngraf Matki Boskiej i modlitwę do św. Barbary? To wszystko co miał!

Czy szalone było, że umierał za Boga, Honor i Ojczyznę?

Jak niezrozumiała może być postawa młodego 23 letniego człowieka, który w obliczu pewnej śmierci trwa przy złożonym przyrzeczeniu, że nie zdradzi. W jego przypadku nie ma happy endu. Jest szybki strzał w głowę lub kolejna noc w celi, w przekonaniu, że wyrok jest pewny. I ten wyrok jest wykonany! A po dziesięciu latach jakiś pracownik limanowskiego SB wyśle list do Krakowa z pytaniem co się z nim dzieje, bo chce dalej prowadzić śledztwo w jego sprawie. W odpowiedzi przychodzi list, że został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano! Całe życie tego człowieka to mała fiszka z paroma zdaniami i charakterystyczna „zetka” skreślająca inne pola, jakby brakło treści do ich wypełnienia. Tyle zostało z życia, które śmiało można nazwać bohaterskim, które stało się ofiarą godną męczennika.

Jak to jest, że informacja o tym nie budzi wrażliwości, nie budzi ducha sprzeciwu przeciwko NIESPRAWIEDLIWOŚCI.

Strach i przerażenie rodzi się w człowieku, że takie fakty w obecnej przestrzeni władzy są traktowane jako szaleństwo, że za próbę przywrócenia pamięci jest się skazywanym na groźby i obelgi i to ze strony rządzących Limanową.

Jednak warto zdać sobie sprawę z ogromnego przywileju jaki otrzymuje się od losu, daru którego zostali pozbawieni ci młodzi ludzie, których nazywamy wyklętymi, a 1 marca obchodzimy ich święto. Przywileju WOLNOŚCI!

I w duchu tamtej zabroni, tamtej ofiary, jakikolwiek strach i zaniechanie jest czymś najgorszym co może nas spotkać.

Strach jest zły!

I ten ciągły strach umożliwia kurs limanowskiego metra, którego tak naprawdę nie ma.

Jest tylko strach przed tym co było.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in