Marzenia Roberta
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu PAPA:
To była piękna scena. Jadę monakijskim wybrzeżem nowym Astonem Martinem. Z otwartym dachem oczywiście. Wiatr rozwiewa włosy, słońce odbija się w przeciwsłonecznych okularach. Na siedzeniu obok siedzi moja kobieta, blondynka o falujących włosach, alabastrowej skórze i pięknych dłoniach pianistki. Uśmiecha się do mnie delikatnie, mówiąc po włosku że jestem wspaniały, męski, inteligentny i bogaty. Za chwilę zasiądziemy do kolacji, wypijemy wino i pójdziemy na wieczorny spacer brzegiem morza, a fale delikatnie będą pieścić skórę naszych stóp. Gdzieś w oddali słychać będzie graną na żywo nostalgiczną włoską muzykę.
Drynnn. Cholerny dźwięk budzika rozgonił tą fascynującą wizję, przegonił ją jak wiatr chmury. Leżałem jeszcze chwilę, zastanawiając się dlaczego w tym Monaco jest tak ciemno i zimno, niczym w Polsce podczas deszczowego szarego poranka późnego października. Jeszcze zdezorientowany usłyszałem głos mojej żony, coś o zakręcie było po włosku, potem już twarde pełne wykrzykników słowa, bo późno się robiło, a obowiązki nie chciały czekać na powrót mojej jaźni do szaroburej rzeczywistości i niemieckiego samochodu produkowanego w Czechach.
Wierzę głęboko, że tak samo było z Robertem. Zasnął głęboko. Śniło mu się, że osiągnął już wszystko. Ze dotarł do momentu, w którym, mimo najszczerszych chęci, po prostu nie jest w stanie napisać jakiejkolwiek interpelacji czy zapytania. Nie dlatego, że utracił to gospodarskie spojrzenie, które każe mu widzieć te lampy w niewłaściwych miejscach, dziury w drogach, deficyty kanalizacyjne na ulicy Bystrej i Kasprowicza. Robert po prostu zrobił już wszystko. Jego osiedle, ba całe miasteczko było niczym ze snu. Jedyna dziura w drodze na terenie całego miasta służyła wyłącznie szkolnym wycieczkom historycznym, chodziło o to, by dzieci mogły naocznie się przekonać, że kiedyś, w czasach, gdy w Limanowej rządzili nieudolni, na takie rzeczy („dziury”) narzekali mieszkańcy. Tak samo było z wodą, kanalizacją, ulicznymi lampami, lustrami i punktami widokowymi. Wszystko wspaniałe, lśniące. Spotykani przez Roberta sąsiedzi na pytanie co jeszcze samorząd może dla Was zrobić, kręcili przecząco głowami; nie Robercie, mamy już wszystko; czas byś ty, Robercie, nasz wspaniały przedstawicielu, pomyślał o sobie.
Zobacz również:
Czajniki kuchenne - na jakie parametry zwrócić uwagę przed zakupem?
Elita kierowców z całej Europy wraca na Przełęcz pod Ostrą
Robert się ocknął ze snu. W tym stanie, między snem a jawą wciąż tam był, w swoim wyśnionym, cudownym miasteczku, w tym beskidzkim Dubaju, które, właśnie dzięki jego staraniom, znalazło się u szczytu potęgi. Popatrzył mętnym porannym wzrokiem na swoje biurko, na którym, kiedyś, przed laty kłębiły się wnioski i prośby mieszkańców. Z sentymentem pomyślał o tamtych latach walki o dobro, o swojej prometejskiej misji zmiany limanowskiej krzywej rzeczywistości. Teraz na eleganckim zielonym suknie biurka leżała tylko jedna biała kartka. Czuł, że przed nim jeszcze to jedno wyzwanie.
Ostatni taniec Roberta. Już nie dla mieszkańców osiedla, nie dla mieszkańców miasta. Dla władzy, tak skromnej, poświęcającej się dla dobra ogólnego, obradującej na comiesięcznych sesjach i wyjeżdzającej na imprezy z zaprzyjaźnionymi samorządami, żeby i tam nieść kaganek limanowskiej gospodarności i dobrobytu. Dlaczego tak ważne osobistości, tak cenne umysły, pożądane w całej Polsce muszą korzystać ze swoich samochodów. Dlaczego judymowska wizja krzewienia postępu, wzorcowego rozwoju, która w tak szybkim okresie kilku miesięcy została wdrożona w Limanowej, nie powinna być niesiona wszem i wobec. Polska, Słowacja, Węgry, Niemcy. Przecież oni tam czekają, pragną spotkań i rozmów.
Robertowi budzik nie zadzwonił. Zamiast chwały spotkała go śmieszność. Słuszna, bo wymyślenie, że problemem miasta jest brak służbowego samochodu dla Pań burmistrzyń, dla szefowej wydziału promocji i dla radnych (sic) powinien być na długo zapamiętany. Proponuję jeszcze sobolowe szaty, złote łańcuchy i trony dla wybrańców ludu, których mieszkańcy, na własnych ramionach będą nosić w lektykach, sypiąc przed nimi kwiaty.
Robercie, jak samochód, to Aston Martin, jak drink to martini. Wstrząśnięte, nie mieszane.
Może Cię zaciekawić
Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
Pełen emocji i widowiskowych pokazów akrobatycznych spektakl “Block” w wykonaniu brytyjskiej grupy Motionhouse zakończył limanowską odsłonę...
Czytaj więcejBrak wotum obnażył podziały w radzie
Jak już informowaliśmy, 24 czerwca odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której Zarząd Powiatu otrzymał absolutorium, ale nie uz...
Czytaj więcejKosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
„Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajn...
Czytaj więcejUmiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę danych meteorologicznych dla miasta i okolic na najbliższe dziewięć dni, opartą na aktualnej n...
Czytaj więcejSport
Były szkoleniowiec Orkana Szczyrzyc wraca do V ligi
Nowy trener Polanu jeszcze niedawno pracował w Łęgovii Łęg Tarnowski. Prowadzony przez niego zespół zakończył rozgrywki tarnowsko-żabień...
Czytaj więcejPiłkarscy sędziowie zatrzymani w serii rzutów karnych
Rywalizacja w fazie grupowej toczyła się w 10-minutowych spotkaniach. Zespół z Limanowej rozpoczął od zwycięstwa 3:1 nad Kolegium Sędziów ...
Czytaj więcejZawodniczka AP Mam Talent Limanowa zagra w ogólnopolskim finale
Dla kibiców z powiatu limanowskiego szczególnie ważną informacją jest kolejny występ Wiktorii Kocoń, wychowanki Akademii Piłkarskiej Mam T...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza Mszana Dolna zadebiutował w Arce Gdynia
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Arki 2:0 (1:0). Gruszkowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a po przerwie pojawił się na boisku, ...
Czytaj więcejPozostałe
Twoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcejStańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejSzaleństwa carycy Katarzyny
Ptaszki ćwierkały już od miesięcy. Wiadomo było, że poleci, nie było tylko wiadomo kiedy. Przecież ten, który znajduje się w niełasce caryc...
Czytaj więcej- Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
- Brak wotum obnażył podziały w radzie
- Kosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
- Umiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
- Lekarka: latem rośnie ryzyko zakażeń przenoszonych drogą pokarmową
Komentarze (8)