Betonoza
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu PAPA, tym razie o betonozie - nie tylko tej miejskiej.
Od kilku lat to modne słowo. Chcesz dobrze wypaść w dyskusjach na temat problemów nowoczesności podnosisz 2 tematy: problem mieszkaniowy i betonoza miast. Najczęściej przy tym w zakresie drugiego z powyższych nośnych zagadnień wymienia się zmodernizowane w ostatnich latach rynki wielu miast.
Betonoza - problem naszych czasów
Drzewa mają to do siebie, że rosną wolno, ale wycina się je szybko. Jeśli wiąże się to z zastąpieniem ich innymi gatunkami, lepiej przystosowanymi do warunków miejskich, to wszystko jest w porządku. Drzewa dorosną i przez wiele dziesiątek lat spełnią swój cel. Wbrew wielu opiniom, patrząc na limanowski rynek, widzę, że wykonane w ramach przebudowy nasadzenia raczej się sprawdzą. Drzewa liściaste rozbudują korony, będą dawać upragniony cień i obniżać temperaturę powietrza.
Prawdziwy problem z betonozą jest jednak gdzie indziej. Nie w rynkach, które powinny mieć kamienną, równą nawierzchnię – przecież po to są rynki – żeby organizować na nich uroczystości, koncerty, obchody.
Zobacz również:
Listy z Hajfy do Mszany. Przyjaźń katolika i Żyda po pół wieku
Miasto wycofało projekt, będą konsultacje
Betonoza to przede wszystkim problem naszych fos, strumyków, potoków i rzek. To tam robi się wszystko, żeby zamiast meandrującej strugi, w której rozwija się życie, powstał betonowy ślizg, którym woda po każdym deszczu rozpędza się niczym bobslej podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Betonowe korytka zrobiły w ostatnich latach karierę równie wielką co betonowa kostka na chodnikach. Ambicja jest jedna – każdą przydrożną fosę, każdy strumyk najpierw „prostują” koparki, a następnie wyrównują betonowe korytka. Woda spływa nimi w tempie Adama Małysza na rozbiegu. A potem czytamy, że półgodzinny deszcz jest katastrofą.
Jak ma nie być, skoro rozpędzone w tych betonach deszcze nie mają szansy na spowolnienie, na nawodnienie łąk, na to, by wsiąknąć w ziemię. Efekt jest taki, że po paru dniach po takiej burzy widzimy oznaki suszy. Bo woda spłynęła, a betonowe korytka znowu świecą się w promieniach słońca, a jedyne strużki wody, które nimi płyną, pochodzą raczej od nielegalnie wyprowadzonych kanalizacji niż z naturalnego środowiska.
Wierzę, że kiedyś to wszystko zerwiemy. Że strumyki, potoki, rzeki będą tworzyć naturalne środowisko. Że oddamy miejsce żabom, żeby miały czas złożyć skrzek na wiosnę. Że dzieci będą mogły szukać ciekawych kamieni, które ukształtowała praca wody. Że strumyk i potok nie będą smutnym, prostym kanałem śmierci.
Przydrożna fosa powinna spełniać swój cel. Ale nie musi być betonowym korytem. Może przecież być porośnięta trawą, być pełna wilgoci od przepływającej w normalnym tempie wody. Dzięki temu przytrzyma wodę podczas deszczu, spowolni jej bieg – a w konsekwencji zmniejszy rozmiar szkód.
Bo przecież to szybkość niszczy i wywołuje szkody. Szybkość – nie woda. Teraz walczymy z wodą, zwiększając jej szybkość. I tak obraca się to koło głupoty. Spowolnijmy wodę – zmniejszymy szkody. Tak działano kiedyś, robiąc jazy, wytracając wodzie prędkość.
I jakoś mi się widzi, że i temperatury będą bardziej znośne. A i żaby pewnie by wróciły.
Czy zgadzasz się z autorem felietonu?
Może Cię zaciekawić
Złota polska jesień i gwałtowne załamanie pogody. Prognoza dla Limanowej (2–10 października)
Poniżej szczegółowe zestawienie przygotowane na podstawie danych norweskiego instytutu meteorologicznego (yr.no). Weekend pod znakiem słońca (2â...
Czytaj więcejCeny paliw spadną o ponad złotówkę
W piątek w Dzienniku Ustaw zostały opublikowane rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na ni...
Czytaj więcejSiatkarski memoriał ku pamięci trenera
Pierwszy Memoriał Siatkarski Trenera Bogusława Niebylskiego odbędzie się już jutro (3 października) o godzinie 10:00 w hali ZSP w Laskowej....
Czytaj więcejTomasz Kammel na kongresie w Limanowej (ZDJĘCIA)
W Limanowej odbył się dwudniowy V Kongres Marki Małopolska. Jednym z prelegentów był Tomasz Kammel, który w wystąpieniu „Jak gadać, żeby si...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Glinik Gorlice; 3 października; 11:00; Orzeł Ryczów - Beskid Andrychów; 3 październ...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli ma nową pracę. Powrót do aktywnosci medialnej.
Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery zawodniczej nadal pozostawała związana ze sportem. Pracowała m.in. w Polskim Związku Biathlonu, wspier...
Czytaj więcejDwie zawodniczki MAM Talent Limanowa powalczą o Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży
Zgrupowanie odbędzie się od 7 do 11 października w Nowinach w województwie świętokrzyskim. W jego trakcie, w dniach 9–11 października, rep...
Czytaj więcejSłopnice: sukcesy zawodników w zawodach XPC. Kaim z rekordem świata.
W zawodach XPC European Championship 2026 rywalizował Michał Kowalczyk. Zajął pierwsze miejsce w kategorii do 100 kg oraz trzecie w klasyfikacj...
Czytaj więcejPozostałe
Nauki Katarzyny
Każdego z nas czasem dopadnie. Wiecie, jak to jest. Zdarza się, że wyjdziesz z siebie, rzucisz do kogoś grubszym słowem, może komuś (nie pochwa...
Czytaj więcejŻyjmy hucznie i wesoło
Żyjmy hucznie i wesoło, a po nas choćby potop Pasuje do działań obecnych władz Limanowej? Jak ulał. A przecież to powiedzenie, które przypis...
Czytaj więcejJola Burzycielka
Że nic nie potrafi budować – widać na każdym kroku. Chwali się tym, że skończyła to, na co pieniądze były zabezpieczone (i że się przy...
Czytaj więcejHunowie
Podobno statystyczny mężczyzna co najmniej raz w tygodniu myśli o Imperium Rzymskim. Nie inaczej było ze mną w czasie wakacyjnych wojaży po roma...
Czytaj więcej






Komentarze (2)
a my wrócimy do jeżdżenia wozami drabiniastymi