Betonoza
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu PAPA, tym razie o betonozie - nie tylko tej miejskiej.
Od kilku lat to modne słowo. Chcesz dobrze wypaść w dyskusjach na temat problemów nowoczesności podnosisz 2 tematy: problem mieszkaniowy i betonoza miast. Najczęściej przy tym w zakresie drugiego z powyższych nośnych zagadnień wymienia się zmodernizowane w ostatnich latach rynki wielu miast.
Betonoza - problem naszych czasów
Drzewa mają to do siebie, że rosną wolno, ale wycina się je szybko. Jeśli wiąże się to z zastąpieniem ich innymi gatunkami, lepiej przystosowanymi do warunków miejskich, to wszystko jest w porządku. Drzewa dorosną i przez wiele dziesiątek lat spełnią swój cel. Wbrew wielu opiniom, patrząc na limanowski rynek, widzę, że wykonane w ramach przebudowy nasadzenia raczej się sprawdzą. Drzewa liściaste rozbudują korony, będą dawać upragniony cień i obniżać temperaturę powietrza.
Prawdziwy problem z betonozą jest jednak gdzie indziej. Nie w rynkach, które powinny mieć kamienną, równą nawierzchnię – przecież po to są rynki – żeby organizować na nich uroczystości, koncerty, obchody.
Zobacz również:
Zmarł Włodzimierz Węglarz, współzałożyciel sklepów Silla
Znaki zapytania wokół miejskich grantów. Sprawdziliśmy, kto dostał pieniądze
Betonoza to przede wszystkim problem naszych fos, strumyków, potoków i rzek. To tam robi się wszystko, żeby zamiast meandrującej strugi, w której rozwija się życie, powstał betonowy ślizg, którym woda po każdym deszczu rozpędza się niczym bobslej podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Betonowe korytka zrobiły w ostatnich latach karierę równie wielką co betonowa kostka na chodnikach. Ambicja jest jedna – każdą przydrożną fosę, każdy strumyk najpierw „prostują” koparki, a następnie wyrównują betonowe korytka. Woda spływa nimi w tempie Adama Małysza na rozbiegu. A potem czytamy, że półgodzinny deszcz jest katastrofą.
Jak ma nie być, skoro rozpędzone w tych betonach deszcze nie mają szansy na spowolnienie, na nawodnienie łąk, na to, by wsiąknąć w ziemię. Efekt jest taki, że po paru dniach po takiej burzy widzimy oznaki suszy. Bo woda spłynęła, a betonowe korytka znowu świecą się w promieniach słońca, a jedyne strużki wody, które nimi płyną, pochodzą raczej od nielegalnie wyprowadzonych kanalizacji niż z naturalnego środowiska.
Wierzę, że kiedyś to wszystko zerwiemy. Że strumyki, potoki, rzeki będą tworzyć naturalne środowisko. Że oddamy miejsce żabom, żeby miały czas złożyć skrzek na wiosnę. Że dzieci będą mogły szukać ciekawych kamieni, które ukształtowała praca wody. Że strumyk i potok nie będą smutnym, prostym kanałem śmierci.
Przydrożna fosa powinna spełniać swój cel. Ale nie musi być betonowym korytem. Może przecież być porośnięta trawą, być pełna wilgoci od przepływającej w normalnym tempie wody. Dzięki temu przytrzyma wodę podczas deszczu, spowolni jej bieg – a w konsekwencji zmniejszy rozmiar szkód.
Bo przecież to szybkość niszczy i wywołuje szkody. Szybkość – nie woda. Teraz walczymy z wodą, zwiększając jej szybkość. I tak obraca się to koło głupoty. Spowolnijmy wodę – zmniejszymy szkody. Tak działano kiedyś, robiąc jazy, wytracając wodzie prędkość.
I jakoś mi się widzi, że i temperatury będą bardziej znośne. A i żaby pewnie by wróciły.
Czy zgadzasz się z autorem felietonu?
Może Cię zaciekawić
PKP chwali się postępami na stacji (WIDEO)
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. udostępniła w mediach społecznościowych materiał wideo przedstawiający obecny stan infrastruktury kolej...
Czytaj więcejGroził matce śmiercią: 47-latek trafił do aresztu
W ubiegłą sobotę (25 lipca) gorliccy policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym 47-letniego mieszkańca gminy Gorlice. Mężczyzna, mimo ...
Czytaj więcejUciekał przed policją na crossie - miał 2 promile i zakaz
We wtorek (28 lipca) około godziny 21:00 w Chabówce funkcjonariusze patrolujący drogę wojewódzką nr 958 zauważyli motocykl crossowy bez ta...
Czytaj więcejOgłoszenie o zbyciu nieruchomości Meblomet
Nieruchomość jest zabudowana: - Budynkiem biurowym, rok budowy 1977. Budynek murowany z cegły, piętrowy, podpiwniczony, stropy żelbetowe, częś...
Czytaj więcejSport
Zmiany w regulaminie rozgrywek piłkarskich
Najważniejsze zmiany w rozgrywkach seniorskich Nowe terminy okien transferowych Od tego sezonu kluby IV ligi i niższych klas będą mogły reje...
Czytaj więcejLimanovia zaprasza najmłodszych. Ruszył nabór.
Zajęcia prowadzone są w formie dostosowanej do wieku dzieci. Najważniejsze są ruch, dobra zabawa oraz stopniowe rozwijanie podstawowych umieję...
Czytaj więcejKolejny wychowanek wraca do Harnasia. Jan Urbański dołącza do starszych braci
Będzie zatem występował w jednej drużynie razem ze swoimi dwoma starszymi braćmi. Jak żartobliwie podkreślono w klubowym komunikacie, do rod...
Czytaj więcejLimanovia kompletuje skład, wkrótce następne transfery
Definitywnie zawodnikiem Limanovii został Patryk Mrózek. Obrońca, który wcześniej występował w Limanowej na zasadzie wypożyczenia z Sandec...
Czytaj więcejPozostałe
Teoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcejWszystko musi się zmienić, że zostało tak, jak jest
Na przełomie XX i XXI wieku Rosją rządził coraz słabszy Borys Jelcyn. Lata picia, choroby i wiek sprawiły, że zniedołężniał i zaczął przy...
Czytaj więcejTwoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcej
Komentarze (2)
a my wrócimy do jeżdżenia wozami drabiniastymi