Wiceburmistrz: “naprawdę gorący temat - lodowisko”
Limanowa. Jak już informowaliśmy, władze Limanowej planowały stworzenie krytego lodowiska w nowej formule i we współpracy z innymi samorządami. Inwestycja nie doszła jednak do skutku. Zastępca burmistrza Katarzyna Aue-Kęsek podczas sesji Rady Miasta przedstawiła szczegóły dotyczące projektu oraz okoliczności, które doprowadziły do jego wstrzymania. - Lodowisko będzie w przyszłym roku. Wiem, że temat bardzo rozgorzał; że władze miasta są nieudolne i nie sprostały takiemu prostemu zadaniu. Ale nie okazało się ono wcale takie proste - powiedziała wiceburmistrz.
Nowa koncepcja lodowiska i współpraca samorządów
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Limanowa zastępca burmistrza Katarzyna Aue-Kęsek odniosła się do podjętej przez samorząd próby uruchomienia lodowiska.
Czuję się niejako zobowiązana do odpowiedzenia na pytania o naprawdę gorący temat: lodowisko. Mogłoby się wydawać, że skoro lodowisko, to zimny, ale rozpala nas wszystkich. I rzeczywiście: wszystko zmierzało do tego, by lodowisko powstało - powiedziała wiceburmistrz.
Władze Limanowej podjęły decyzję o zmianie dotychczasowego modelu funkcjonowania lodowiska. Plan zakładał budowę obiektu w formule czasowego zgłoszenia na 180 dni. Za realizację inwestycji miała odpowiadać spółka Lodowiska sp. z o.o., która budowała podobne obiekty w innych miejscowościach, m.in. w Mszanie Dolnej.
Uważam, że nawiązaliśmy absolutnie wzorcową współpracę z gminą Limanowa, powiatem limanowskim, gminą Słopnice i gminą Laskowa. Wszyscy wójtowie i pan starosta wyrazili swój akces do partycypacji w kosztach lodowiska – mówiła podczas sesji Katarzyna Aue-Kęsek.
Przerwana budowa i interwencja inspektora nadzoru budowlanego
Prace rozpoczęły się pod koniec stycznia na placu obok Limanowskiego Domu Kultury, służącym przez większą część roku jako skatepark. Teren został uprzątnięty, a ekipa montażowa przystąpiła do instalacji konstrukcji pod zadaszenie lodowiska. Już na tym etapie interwencję podjął nadzór budowlany.
Pan inspektor, reagując – jak stwierdził – na donosy, już od soboty, gdy spółka przymierzała się do lodowiska, monitorował ten teren i nie mógł pozostać obojętny” – relacjonowała Aue-Kęsek.
Podstawą do podjęcia decyzji o zatrzymaniu prac miało być zakotwienie słupów i filarów. Inspektor uznał, że mogą one stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Rzeczywiście wkroczył na teren, uznał, że zakotwienie słupów i filarów zagraża życiu i zdrowiu. Zaznaczam, że jeszcze nie był rozpostarty dach. Inspektor pokazał, że te filary się kiwają – tłumaczyła wiceburmistrz.
Jak dalej wskazała, pracownicy firmy argumentowali, że konstrukcja nie była jeszcze ukończona i nie miała finalnej stabilizacji. Inspektor nie wyraził jednak zgody na kontynuowanie montażu.
Problemy z zabezpieczeniem placu budowy
Kolejną kwestią, która stała się podstawą do przerwania budowy, było oznakowanie placu prac.
Pracownicy spółki wskazali, że konstrukcja nie jest gotowa, ale nie będziemy z panem inspektorem polemizować, priorytetem jest ochrona życia i zdrowia mieszkańców. Podjęliśmy próbę, by (inspektor - przyp. red.) pozwolił skończyć i zapoznał się z projektem. Ale kolejną przesłanką było to, że nie opuści placu budowy, jeżeli nie będzie postawione odpowiednie ogrodzenie, zgodnie z prawem budowlanym wysokie na półtora metra, odgradzające chodnik i tak dalej. Była tam rozpostarta taśma BHP, sięgająca nawet dalej, ale inspektor powiedział, że jest to niewystarczające. Panowie mieli odpowiednie środki w zasobie personalnym, które pilnowały tego chodnika, więc zaproponowałam, że może skończą jeszcze w tym dniu. Ani on, ani ja nie wiedzieliśmy, czy to się stanie. Była to prosta konstrukcja, dedykowana dla rozmiarów naszego skateparku. Ale nikt nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności – mówiła Katarzyna Aue-Kęsek.
Lodowiska nie ma, ale miasto zapowiada jego realizację w przyszłym roku
W związku z decyzją nadzoru budowlanego spółka Lodowiska sp. z o.o. wycofała się z realizacji inwestycji.
Lodowiska nie ma, bo dla firmy każdy dzień opóźnienia powoduje straty – wyjaśniła zastępca burmistrza.
Miasto zapewnia, że do koncepcji powróci w kolejnym sezonie.
Lodowisko będzie w przyszłym roku. Wiem, że temat bardzo rozgorzał; że władze miasta są nieudolne i nie sprostały takiemu prostemu zadaniu. Ale nie okazało się ono wcale takie proste – dodała.
Dotychczasowe koszty utrzymania lodowiska
Podczas sesji wiceburmistrz przedstawiła również koszty funkcjonowania lodowiska w poprzednim sezonie. Miasto wydało 167 tys. zł, z czego najwięcej pochłonęła energia elektryczna - 83 tys. zł. Nowa formuła miała pozwolić na ograniczenie tych kosztów.
Lodowisko z poprzednich lat było przedsięwzięciem pozbawionym jakichkolwiek przesłanek ekonomicznych. W zeszłym roku działało od 12 stycznia do 29 lutego. Sama energia pochłonęła 83 tys. zł, paliwo do rolby prawie 2,6 tys. zł, pracownicy obsługi (CUMO) prawie 8 tys. zł, a dzierżawa lodowiska 66 tys. zł, woda 357 zł, co razem daje 167 tys. zł. W tym roku koszt lodowiska byłby dla nas znacznie mniejszy i nie oscylowałby wokół progu zamówień publicznych - oceniła Katarzyna Aue-Kęsek.
Jak działa lodowisko w Mszanie Dolnej?
Podczas gdy w Limanowej projekt lodowiska nie został zrealizowany, w Mszanie Dolnej przy współpracy lokalnych samorządów z tą samą spółką powstało kryte lodowisko o powierzchni 600 m².
Koszty funkcjonowania obiektu w okresie czterech miesięcy oszacowano na około 380 tys. zł. Wszystkie koszty, w tym energię i obsługę, pokrywa firma Lodowiska sp. z o.o. Miasto Mszana Dolna oraz gminy Niedźwiedź i Mszana Dolna partycypują w kosztach jego utrzymania w łącznej kwocie 180 tys. zł
Zgłosiła się do nas spółka zainteresowana dzierżawą terenu, a dla nas była to jedyna okazja, by zapewnić dzieciakom lodowisko w tym sezonie. Firma płaci za dzierżawę terenu, płaci podatek, zapewnia pełną obsługę i pokrywa wszystkie koszty, a my jako trzy lokalne gminy i z udziałem powiatu pokrywamy połowę kosztów utrzymania obiektu. W zamian dzieci w dni powszednie oraz w okresie ferii płacą za wejście symboliczną złotówkę, firma zarabia na biletach dla dorosłych oraz za wejścia w weekendy - mówi Agnieszka Orzeł.
W rozmowie z nami burmistrz Mszany Dolnej podkreśla, że obiekt okazał się “strzałem w dziesiątkę”.
Jest duże obłożenie i kolejki. Jedyne głosy niezadowolenia, jakie słyszymy od mieszkańców, są takie, że lodowisko powinno być większe - przyznaje.
Może Cię zaciekawić
Termin minął, zgłoszono pięć komitetów wyborczych
W minionym tygodniu upłynął termin rejestracji komitetów wyborczych w wyborach przedterminowych do Rady Gminy Mszana Dolna, zarządzonych na 15 li...
Czytaj więcejNie ustąpił pierwszeństwa - kolizja zakończona mandatem
Do zdarzenia doszło wczoraj (1 października) kilkanaście minut po godzinie 18:00 na terenie miejscowości Janowice w gminie Jodłownik. Jak ...
Czytaj więcejZłota polska jesień i gwałtowne załamanie pogody. Prognoza dla Limanowej (2–10 października)
Poniżej szczegółowe zestawienie przygotowane na podstawie danych norweskiego instytutu meteorologicznego (yr.no). Weekend pod znakiem słońca (2â...
Czytaj więcejCeny paliw spadną o ponad złotówkę
W piątek w Dzienniku Ustaw zostały opublikowane rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na ni...
Czytaj więcejSport
Transmisja na żywo meczu Limanovii. Bogata oferta MZPN na najbliższą kolejkę.
Transmisję z meczu Limanovii z Kalwarianką udostępniono dla wspierających kanał TEXOM Małopolska 4. Liga. Początek spotkania zaplanowano na ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Glinik Gorlice; 3 października; 11:00; Orzeł Ryczów - Beskid Andrychów; 3 październ...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli ma nową pracę. Powrót do aktywnosci medialnej.
Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery zawodniczej nadal pozostawała związana ze sportem. Pracowała m.in. w Polskim Związku Biathlonu, wspier...
Czytaj więcejDwie zawodniczki MAM Talent Limanowa powalczą o Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży
Zgrupowanie odbędzie się od 7 do 11 października w Nowinach w województwie świętokrzyskim. W jego trakcie, w dniach 9–11 października, rep...
Czytaj więcejPozostałe
Siatkarski memoriał ku pamięci trenera
Pierwszy Memoriał Siatkarski Trenera Bogusława Niebylskiego odbędzie się już jutro (3 października) o godzinie 10:00 w hali ZSP w Laskowej....
Czytaj więcejTomasz Kammel na kongresie w Limanowej (ZDJĘCIA)
W Limanowej odbył się dwudniowy V Kongres Marki Małopolska. Jednym z prelegentów był Tomasz Kammel, który w wystąpieniu „Jak gadać, żeby si...
Czytaj więcejDzieci wypuściły bażanty w Beskidzie Wyspowym
W poniedziałek (28 września) w jednym z obwodów łowieckich na terenie powiatu limanowskiego zorganizowano akcję proekologiczną polegającą na w...
Czytaj więcejZostawili biurka i poszli w góry (ZDJĘCIA)
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich wzięli udział w dwóch wymarszach kondycyjnych zorga...
Czytaj więcej






Komentarze (34)
Z ogromnym rozczarowaniem obserwujemy Pani działania (a raczej ich brak) w kwestii budowy lodowiska. Planowane na grudzień otwarcie, które miało przynieść mieszkańcom radość i zimowe atrakcje, zostało przesunięte na luty – czyli na sam koniec sezonu, gdy zainteresowanie lodowiskiem drastycznie maleje.
Taka opieszałość i brak skutecznego zarządzania budzą poważne wątpliwości co do Pani kompetencji. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać lepszej organizacji i rzetelności w realizacji inwestycji, zwłaszcza tych, które mają służyć społeczności. Czy naprawdę tak trudno było zaplanować i przeprowadzić tę inwestycję na czas? Czy nikt nie przewidział konsekwencji takiego opóźnienia?
To kolejny przykład lekceważenia potrzeb mieszkańców i nieudolności w zarządzaniu
do roboty bo to za nasze pieniądze Pani pracuje a jak sie pani nie nadaje to rezygnacja
udał się następnie do Koszar
do braci rzymian
celem egzekwowania równości w przestrzeganiu prawa przez wszystkich obywateli ?
Widzicie, dzieci, znajdźcie sobie jakieś tańsze zajęcia.
Prawdopodobnie za całą kampanią i wyborami w Lim. I obecnym zachowaniem naszej limanowskiej władzy stoi wysoki duchowny.
waść pieetrek ...no "źle mu z oczu patrzy "
I dalej nie wiadomo kto zawalił. Bo jeżeli firma robiła coś niezgodnie z przepisami (a tak stwierdził PINB) to Miasto powinno domagać się odszkodowania od firmy