Ręce składają się do oklasków
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Wiecie jak to bywa z terminami w naszej osadzie, pisałem ostatnio nawet na ten temat. Generalnie rzadko coś naszym władzom udaje się skończyć o czasie. Z reguły pojawiają się szalone, nieprzewidywalne trudności, które najpierw zaskakują, a dopiero później z ich skutkami odbywa się heroiczna walka. Uwielbiam w tym tematach te pełne soczystości ustne i pisemne wystąpienia Pani Burmistrz Aue, która niczym Xena, wojownicza księżniczka, walczy z beznadzieją i niekompetencją, będącą udziałem oczywiście innych, a którą zastała i ciągle zastaje w tym zapyziałym grajdołku.
A przecież taka generalizacja jest krzywdząca. Są sprawy, w których nowe władze działają szybko, wyprzedzając terminy wynikające z kalendarza i przepisów. Przykład pierwszy z brzegu, z piątkowej sesji. Podwyżka podatków i opłat za śmieci na przyszły rok. Załatwione – już 24 października. 2 miesiące i 7 dni przed początkiem roku. Mieszkańcy nie dostali wcześniej informacji bo przecież mogliby się jakoś tam burzyć, zbierać podpisy, naciskać swoich radnych, że tyle niedogodności dla ludzi i dla przedsiębiorców choćby poprzez tą kolej, że możnaby odpuścić. Że przecież cała masa mieszkańców ma problemy z dojazdem do centrum miasta, że toną na drogach w błocie, albo muszą objeżdżać czy próbować się wymijać na Kolejowej, co do której nie dało się wywalczyć od firmy budującej kolej, żeby została poszerzona, tak żeby można było się wyminąć. Że przedsiębiorcom, zwłaszcza tym małym prowadzącym handel, dają w kość te duże galerie i że jak im jeszcze dołożymy zwiększony podatek to coraz więcej witryn, zwłaszcza w centrum będzie straszyło napisami o „lokalu do wynajęcia”. W końcu, że skoro praktycznie nie składamy wniosków o środki unijne (jakoś nie słychać o sukcesach w tym względzie nowej ekipy) to i na wkłady własne nam nie potrzeba, więc może być dla mieszkańców lepiej i taniej, bo „wiecie, Władysław to zdzierał podatki bo mu się kolejne drogie budowy marzyły, a my tego nie robimy”
Nic z tego. Podatki podniesiono. Przed terminem. Temat się obgadało na komisjach, potem krótko na sesji i sprawa załatwiona. Ci, co przez całe lata przeciwko temu rytualnie co roku rozdzierali szaty milczeli. Cóż mieli powiedzieć? W końcu jest dobrze, a ma być jeszcze lepiej. Po co szukać pieniędzy na zewnątrz, skoro można jedną kartką formatu A4 załatwić dodatkowe dochody? Żaden baran jeszcze nie zdechł od dodatkowego strzyżenia.
Jeżeli moja złotówka podatku służyć będzie temu, żeby dołożyć do niej drugą i trzecią, które władze pozyskają i zrobią coś, co zostanie na pokolenia to, Pani, Burmistrz, w porządku. Przyklasnę, tak jak klaskałem Panu Biedzie, który dzięki 6 milionom złotych środków Miasta potrafił zrobić drogi za 36 milionów. Ale, jeżeli te złotówki zostaną po prostu przejedzone na pierdoły, jeżeli nie zostaną pomnożone, jeżeli pójdą tylko na fotki, kawki i nic nie dające wyjazdy towarzyskie – cóż.
Byłoby jednak podatkom przykro gdyby one same zostały podniesione. Nie, nie, nie. To byłby dyskomfort. Jak tak dobrze szło to podniesiono też opłatą śmieciową. Czteroosobowa rodzina zapłaci więcej o 100 (bez 2) złotych rocznie, czyli po nowym roku już ponad 1 500 zł na rok. Żeby zatuszować negatywny oddźwięk oczywiście wspomniano, że tak, tak, będziemy uszczelniać system, bo tak naprawdę najbardziej dostają „po tyłku” ci, którzy uczciwe płacą. Nic z tego nie będzie, tak jak nie było nic z kar umownych, które trzeba było ściągnąć za kilkanaście miesięcy obsuwy w wykonaniu namiociku przy „dwójce”. Zadrzeć z firmą to od razu kłopot, po co to komu, lepiej na życzenie przedłużać terminy. Owce są spokojniejsze.
Bliżej, bliżej – tak, strzyżemy bliżej skóry. Po co czekać?
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Licytacja komornicza ośrodka - cena wywoławcza 11,2 mln zł
Ogłoszono pierwszą licytację komorniczą nieruchomości położonej w Żmiącej w gminie Laskowa. To efekt postępowania cywilnego przeciwko s...
Czytaj więcejNocne utrudnienia na trzech przejazdach kolejowych
Konsorcjum Gülermak S.A. i Intop S.A. - wykonawca modernizacji linii kolejowej nr 104 na odcinku Tymbark - Limanowej, prowadzonej w ramach projektu P...
Czytaj więcejTo było największe zgromadzenie w historii miasta
11 września 1966 roku w Limanowej odbyła się uroczystość koronacji łaskami słynącej figury Matki Boskiej Bolesnej, znajdującej się w tamtejs...
Czytaj więcejPonad 80 rekrutów na poligonie
W ramach 16-dniowego kursu podstawowego, nazywanego „szesnastką”, ponad 80 kandydatów rozpoczęło naukę podstaw wojskowego rzemiosła. Wśród...
Czytaj więcejSport
Marwe Cup na Dolnym Śląsku: Świetne biegi zawodników z regionu limanowskiego.
Zacięta walka w Jakuszycach Rywalizacja stała pod znakiem sprintów stylem dowolnym (FT). Na trasach w Jakuszycach błysnął młody reprez...
Czytaj więcejMLJ. Limanovia zremisowała w Niecieczy. Po meczu pozostał niedosyt
Limanovia przez większą część spotkania miała przewagę i to zawodnicy Łukasza Bukowca byli stroną dominującą. Nie przełożyło się to ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Hutnik II Kraków; 12 września; 16:00; Limanovia Limanowa - Orzeł Ryczów; 12 września; 16:30; Kalwaria...
Czytaj więcejKolejny młody zawodnik dołączył do Limanovii
Zadebiutował we wczorajzym spotkaniu z Delinem Myślenice (porażka na wyjeździe 1:2). Czerwiński rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie. ...
Czytaj więcejPozostałe
Hunowie
Podobno statystyczny mężczyzna co najmniej raz w tygodniu myśli o Imperium Rzymskim. Nie inaczej było ze mną w czasie wakacyjnych wojaży po roma...
Czytaj więcejDziewięć lat i dwa dni - internet, którego dorośli nie widzieli (Paweł Zastrzeżyński)
Nie ma sensu robić z tej zbieżności dat historii o tym, kto miał rację. Ciekawsze i dużo bardziej niepokojące jest coś innego: jak długo nowe...
Czytaj więcejSucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcejTeoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcej






Komentarze (7)
Bardzo szczegółowo to zrobiła, wg kalendarza, dzień po dniu
Oczywiście przez godzinę leciały też fotki z imprez z uśmiechnięta od ucha do ucha tą panią.
Mnie zabrakło w tych relacjach szczegółu, a mianowicie, co jadła i co piła Pani na tych imprezach.
Może kiedyś nam to też zrelacjonuje.
Kabaret , ale my mieszkańcy ponosimy coraz wyższe koszty na funkcjonowanie tego pseudo kabaretu.