Wtorek, 19 października
Pelagia, Piotr, Ziemowit, Jan, Paweł, Izaak, Michalina, Michał

Raport nr 1 z UB w Limanowej

04.07.2021 00:12:00 pawel_zastrzezynski 8 6935

„Pierwszym szefem limanowskiej katowni był Stanisław Wałach…” - Powtarzam to przy każdej okazji. Jednak może to być odczytywane jako próba zakłamywania przeze mnie faktów historycznych. To prawda, że pierwszym kierownikiem PUBP w Limanowej był kto inny. Uściślając punkt, w którym rozpoczęła się historia limanowskiego UB warto ukazać dokument z Instytutu Pamięci Narodowej. Jest to Raport Sytuacyjny nr 1 sporządzony w dniu 21 lutego 1945 r. przez Bubaka Mieczysława, Kierownika Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Limanowej.

„Przyjechałem wraz ze swoją grupą do Limanowej dnia 27 I 45 r., wybrałem budynek, w którym prócz różnych papierów nic nie było. W ciągu kilku dni zorganizowałem tak, że mogłem się do niego wprowadzić. Nawiązałem kontakt z miejscową partyzantką Batalionów Chłopskich. Muszę dodać, że na moim terenie PPR ani AL nie było. Jest partyzantka chłopska, która współpracowała z partyzantami. Na tej właśnie partyzantce uruchamiam ten swój urząd. Powiat mój jest bardzo rozrzucony. Sama Limanowa liczy 15 000 mieszkańców, reszta mieszkańców ok. 100 000 ludzi rozrzuconych po powiecie. Podczas okupacji niemieckiej AK było dość silne. Otrzymywali zrzuty z Anglii. Element tworzący AK szczególnie rekrutował się z ludzi poza miejscowych. [---] Ustaliłem, że aktywnym członkiem AK na stanowisku inspektora był Zapała imion nie ustalono, były kapitan Wojska Polskiego ps. „Borowy”. Aresztowań członków AK nie przeprowadzono. Czekam instrukcji. [---] Milicja Obywatelska zorganizowana została przeważnie z członków AK. Organizacje samorządowe przedstawiają się bardzo słabo”.

Kolejny dokument, który otwiera historię limanowskiej katowni, który udało mi się odnaleźć, to Raport Sytuacyjny Specjalny nr 1 sporządzony 19 kwietnia 1945 r. przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Limanowej. 

„W dniu 17 IV 1945 godzina 9:21 został dokonany napad Akowców na nasz Urząd skutkiem czego zostało rannych 3 ludzi między innymi Kierownik Urzędu Bubak, który został odwieziony do szpitala w Nowym Sączu. Służba pełniona ochronę została przekupiona przez Akowców i z chwilą kiedy wpadli do Naszego Urzędu służba ta zabrała broń i poszła razem z nimi do lasu. Komendant tego bandyckiego napadu Mruk Antoni został zabity, prócz niego jeszcze jeden osobnik nazwiskiem Mieszkowicz Franczak ze Szczawy. Więzienie zostało rozbite i wypuścili piętnaście więźniów członków AK zaś reszta volksdeutschów i inni pozostali. Podajemy listę uprowadzonych więźniów:

1. Kroczek Franciszek zamieszały w Przyszowej.
2. Turksa Zofia zam. Tymbark.
3. Gurgul Józef zam. Łukowica.
4. Dawiec Adam zam. Słopnice.
5. Rzepka Maria zam. Jasna Podłopień.
6. Król Józef zam. Męcina
7. Banach Franciszek zam. Słopnice
8. Hrustek Władysław zam. Kasina Wielka
9. Lupa Jan zam. Niedźwiedź
10. Wróbel Jan zam. Mordarka
11. Adamczyk Jan zam. Zbludza.
12. Stokłosa Jan zam. Dobra.
13. Smaga Michał zam. Słopnice”.

Tak zaczyna się historia limanowskiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. To potwierdzają dokumenty i fakty. Jednak dla mnie, który przestudiował te dziesiątki tysięcy dokumentów, ta historia zaczęła się od Stanisława Wałacha jako tego pierwszego, który wprowadził historię limanowskiej katowni w obszary, którymi od trzech lat się zajmuję. Dlatego Centrum Żołnierzy Wyklętych miałoby powstać po to, aby cała ta historia została rzetelnie opracowana na bazie dokumentów przez historyków, ale nie tych przyspawanych do krzeseł i czerpiących korzyści z urzędów, zależnych od innych, oglądających się za siebie, czy coś wypada, czy nie wypada, ale tych, którzy są w stanie poświęcić wszystko, aby odkłamać te czarne karty historii.




udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in