Wtorek, 07 grudnia
Marcin, Ambroży, Teodor, Agata, Dalia, Sobiesława

Poślizg (nie)kontrolowany: po debacie

21.10.2010 19:09:58 top 159 19623

Felieton 'Poślizg (nie)kontrolowany'. Wczorajsza debata z kandydatami na burmistrza Limanowej, która zorganizowana została przez Radio Kraków, zakończyła się…. no właśnie.

Wczoraj uczestniczyłem debacie z kandydatami na burmistrza Limanowej w tegorocznych wyborach samorządowych. Debata przebiegała w kulturalnej atmosferze, zgodnie z przyjętymi regułami. W międzyczasie z sali dobiegały komentarze obecnego burmistrza Marka Czeczótki, jednakże poza mikrofonem.

Jednym z punktów, w którym podsumowywałem obecną kadencję władz miasta Limanowa, było stwierdzenie, iż nie udało się wybudować na terenie miasta boiska ze sztuczną nawierzchnią, pomimo iż gminy dookoła takie boiska posiadają, a burmistrzem Limanowej jest przecież sportowiec.

To jak się okazało wywołało duże oburzenie burmistrza, który pokazał je, ale już po zakończeniu debaty na antenie radia.

Wówczas zostałem wręcz „napadnięty” przez burmistrza, który chciał bym wskazał mu lokalizację, gdzie można „Orlika” wybudować. Ze słów burmistrza wynikało jednoznacznie, że w Limanowej takiego terenu nie ma. Nie można wybudować go na boisku pod szpitalem, bo to „ostatnie boisko trawiaste w Limanowej”, nie można go też wybudować w Łososinie Górnej, bo to „nie jest osiedle, a Orlik ma być na osiedlu”, ani pod ZSS nr 2, bo tam „działka jest za mała”, chociaż jest obok jeszcze dość dużo terenu, którym dysponuje powiat, nie da się też w okolicach basenu, „bo to ostatnie dwie działki budowlane w mieście”. Wówczas też burmistrz stwierdził, iż nie znam się na tym co mówię. Zaproponował mi żebym zrobił coś dobrego dla miasta, wyzywając mnie jednocześnie od „capa”, użył także innych niecenzuralnych słów, ku zdziwieniu zgromadzonych.


Panie Burmistrzu. W zeszłym roku zarobił Pan łącznie ponad 175 tys. zł. To są pieniądze nasze – podatników, wypłacone za to, że będzie Pan m.in. w profesjonalny i rzetelny sposób będzie zarządzał miastem. To Pan jako burmistrz ma szukać lokalizacji dla „Orlika”, a nie wierzę, że w 15 tys. mieście nie da się znaleźć działki na ten cel (zamienić, odzyskać, rozwiązać dzierżawę, czy nawet kupić). Tak samo do Pana należało egzekwowanie przez ostatnie 8 lat zaległości czynszowych rodziny Dągów, czy ich eksmisja, która Pan obiecał w telewizji. To do Pana należało skuteczne zabieganie w GDDKiA o obwodnicę miasta. Gdy było jasne, że obwodnicy nie będzie, to Pan powinien skutecznie zabiegać o jak najszybszą budowę rond i remont ulicy Piłsudskiego, oraz stworzenie dla niej alternatywy. O ulicy Kopernika od lat się tylko… mówi. Do dziś nie ma parkingów w centrum miasta, przez co ludzie parkują na ulicy, czy skrzyżowaniach. Wystarczyło pojechać do Wieliczki i zobaczyć jak można odnowić park za niewielkie pieniądze. Trzeba mieć tylko dobrych pracowników i wymagać od nich, oraz od siebie.

Ja jestem dziennikarzem. Moja praca to m.in. ocena pracy innych, zwłaszcza tych, którzy startują do samorządu, by działać dla „dobra wspólnego” za nasze pieniądze. Do ocen mojej pracy już dawno się przyzwyczaiłem. Pan jak widać w ciągu 8 lat nie bardzo. A gdybym chciał być złośliwy, to zadałbym Panu pytanie ile i komu przez 8 lat miasto sprzedało gruntów, oraz ile środków unijnych zdobyto.

Mam nadzieję, że weźmie Pan te uwagi do serca, zwłaszcza, że jak wieść głosi, chce Pan kandydować z listy „starosty” do rady powiatu, a tam zdobyć funkcję przewodniczącego rady.

 

(Aktualizacja 8:35 22 X 2010)

List otwarty burmistrza w tej sprawie znajduje się pod adresem: http://limanowa.in/dziennikarstwo-obywatelskie,2707.html

(Aktualizacja 18:25 22 X 2010)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in