Policja rozjechała się z prawdą o 92 km/h. Równość wobec prawa "po limanowsku"
To historia, która nie powinna się wydarzyć – a jednak wydarzyła. Policjant przekracza prędkość o 92 km/h, dostaje pouczenie, a potem komenda przez tydzień próbuje przykryć sprawę i zrzuca winę na media. Jak daleko można się posunąć, by chronić własnych? O tym jest ten felieton.
142 km/h w terenie zabudowanym
Policjant w Zbludzy pędził 142 km/h w terenie zabudowanym. Na miejscu dostał pouczenie, zatrzymano mu też prawo jazdy. Dopiero trzy dni później, na polecenie komendanta, dopisano mu mandat – 2 500 zł i 15 punktów karnych. To nie medialna plotka, lecz oficjalnie potwierdzone fakty.
Problem w tym, że limanowska policja przez ponad tydzień nie mówiła prawdy. Najpierw milczała, a potem wprowadzała opinię publiczną w błąd, rozpaczliwie próbując zatuszować sprawę i podważyć wiarygodność naszej redakcji. Dopiero wtedy, gdy musiała odpowiedzieć na szczegółowe pytania, potwierdziła rzeczywisty stan rzeczy. To nie my się pomyliliśmy – to policja rozminęła się z prawdą – o 92 kilometry na godzinę.
Komenda publikowała komunikaty o „równości wobec prawa”
A gdy pojawiła się obawa, że fakty zaczną wychodzić na jaw, komenda opublikowała w mediach społecznościowych komunikat o „równości wobec prawa” i „konsekwencji wobec piratów drogowych”. Inne media, bez sprawdzenia, powieliły go w ciemno, powtarzając... kłamstwo.
Zobacz również:
142 km/h i pouczenie. Narracja policji okazała się... kłamstwem
Oświadczenie policji: “zasady obowiązują wszystkich!”
Dziś mamy już dowód: to nie my, lecz policja wprowadziła opinię publiczną w błąd.
I tu pojawiają się kolejne pytania:
Kto i na jakiej podstawie podjął decyzję o pouczeniu przy 142 km/h? Jak można po trzech dniach próbować „naprawić” sytuację i „zaocznie”, po pouczeniu, wypisać mandat? Czy cała ta sprawa była koleżeńską przysługą, czy efektem telefonu “z góry”?
Układ rodzinny i konflikt interesów w limanowskiej komendzie?
W tym układzie – de facto rodzinnym, co w limanowskiej komendzie nie jest odosobnionym przypadkiem – trudno mówić o „błędzie proceduralnym”. To pachnie konfliktem interesów, który w każdej innej jednostce skończyłby się natychmiastowym odwołaniem, a nie próbą pudrowania wizerunku.
W powiecie tarnowskim za podobne przewinienie – popełnione przez naczelnika drogówki – wyciągnięto surowe konsekwencje. Policjant stracił stanowisko. Tam zadziałało nie tylko prawo, ale i zdrowy rozsądek.
Wygląda na to, że w Limanowej ktoś liczy, iż sprawa „rozejdzie się po kościach” – że ludzie zapomną i będą, jak napisała policja, czytać wyłącznie „oficjalne źródła”.
My nie zapomnimy.
Mundur - tarcza przed odpowiedzialnością
Głośna sprawa limanowskiej policji pokazuje, że nie wszyscy są równi wobec prawa. Gdy mundur staje się tarczą przed odpowiedzialnością – prawda staje się niewygodna.
Bo ta sprawa nie dotyczy jednego policjanta, lecz całego systemu lojalności i milczenia, w którym znajomości bywają silniejsze niż przepisy.
Jeśli w formacji odpowiedzialnej za egzekwowanie prawa obowiązują „dwa taryfikatory” – jeden dla zwykłych kierowców, drugi dla „swoich” – to nie mamy do czynienia z błędem, tylko z patologią.
Strach pomyśleć, co może się dziać w znacznie poważniejszych, kryminalnych sprawach, o których limanowska policja – swoją drogą – informuje rzadko, a które wychodzą na jaw dopiero w rocznych statystykach. Teraz daje to do myślenia.
Bez komentarza pozostawiamy fakt, że na naszą redakcję próbowano wywierać zakulisowe naciski.
Policja ma prawo do błędu, ale nie do kłamstwa
Policja – jak każda inna instytucja – ma prawo się pomylić.
Ale nie ma prawa kłamać. A już na pewno nie ma prawa wykorzystywać munduru, by chronić własne układy.
W Limanowej policja nie tylko przekroczyła prędkość. Przekroczyła granice przyzwoitości, bezstronności i publicznego zaufania.
Mówimy o tym głośno, bo w demokratycznym państwie służby muszą być publicznie rozliczalne.
Właśnie dlatego my pilnujemy faktów, a nie znajomości.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Sikorski: rosyjskie bombardowania Ukrainy wpływają na bezpieczeństwo Polaków
Nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską,...
Czytaj więcejBlisko 300 terytorialsów na trasie biegu
Kilkuset żołnierzy-sportowców z całej Polski zameldowało się wczoraj (12 września) na starcie Mistrzostw Wojsk Obrony Terytorialnej w Biegach P...
Czytaj więcejZmniejszone moce i obietnice bez pokrycia? Były burmistrz rozlicza
Mszana Dolna od lat zmaga się z problemami dotyczącymi ilości oraz jakości wody pitnej. Większość odbiorców miejskiego wodociągu zasilają dw...
Czytaj więcejPrognoza pogody dla Limanowej: deszczowy początek tygodnia, ale 24°C w środę
Początek tygodnia z opadami W niedzielę początkowo niebo będzie bezchmurne, a poźniej zachmurzenie będzie umiarkowane. Temperatura maksyma...
Czytaj więcejSport
Pierwsze zwycięstwo Jodłownika w tym sezonie
CZARNI CZARNY DUNAJEC – LKS JODŁOWNIK 0:3 (0:2) 0:1 Piechówka 31, 0:2 Grucel 45, 0:3 Węgrzyn 90. JODŁOWNIK: Kantor – Bartosz, A. Śli...
Czytaj więcejDziewięć medali limanowskich karateków na początek sezonu. Sześć złotych.
Rywalizacja odbyła się 12 września. Była to trzecia tegoroczna edycja obu imprez organizowanych pod egidą Małopolskiego Okręgowego Związku ...
Czytaj więcejLimanovia rozbita! Pół tuzina goli w bramce gospodarzy.
Jeszcze rok temu stadion w Limanowej był dla rywali twierdzą nie do zdobycia. Kapitalna seria meczów bez porażki u siebie regularnie zasilała ...
Czytaj więcejWróciła na pierwszoligowe boiska
20-letnia Weronika Kaim jest wychowanką MUKS Halny Kamienica. W rundzie jesiennej ubiegłego sezonu odgrywała istotną rolę w zespole pierwszoligow...
Czytaj więcejPozostałe
Jola Burzycielka
Że nic nie potrafi budować – widać na każdym kroku. Chwali się tym, że skończyła to, na co pieniądze były zabezpieczone (i że się przy...
Czytaj więcejHunowie
Podobno statystyczny mężczyzna co najmniej raz w tygodniu myśli o Imperium Rzymskim. Nie inaczej było ze mną w czasie wakacyjnych wojaży po roma...
Czytaj więcejDziewięć lat i dwa dni - internet, którego dorośli nie widzieli (Paweł Zastrzeżyński)
Nie ma sensu robić z tej zbieżności dat historii o tym, kto miał rację. Ciekawsze i dużo bardziej niepokojące jest coś innego: jak długo nowe...
Czytaj więcejSucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcej






Komentarze (13)
Przykład idzie z góry!
Wrocmy do artykolow z tamtego roku : https://limanowa.in/aktualnosci/bsw-zabezpieczylo-dokumenty-i-sprzet-w-komendzie/69893
https://dziennikpolski24.pl/ginely-pieniadze-rekwirowane-przestepcom-biuro-spraw-wewnetrznych-w-limanowskiej-komendzie-policji/ar/c1-18277317
Do dzisiaj opinia publiczna nie doczekała się żadnej informacji na temat zakończenia tej sprawy jak to wielce obiecywała Pani Batko a naczelnik W. w tym roku otrzymuje nagrodę jako zasłużony Policjant i dumnie prezentuje się na 8 zdjęciu poniższego artykułu... śmiech na sali po prostu
https://limanowa.in/aktualnosci/swieto-policji-awanse-wyroznienia-i-jubileusz-kobiet/77994?image=8
I zadajmy sobie pytanie odnośnie Pana naczelnika który po tym wszystkim