22°   dziś 28°   jutro
Piątek, 14 sierpnia Alfred, Euzebiusz, Maksymilian, Selma

„Dołek” kolejny raz na sprzedaż: dojazdu brak, temat mieszkań przemilczano

Opublikowano 
0 730

Limanowa. Brak chętnych w lipcowym przetargu nie ostudził zapału władz miasta Limanowa. Miejskie targowisko „Mój Rynek” znów trafia pod młotek z identyczną ceną wywoławczą – ponad 8,4 mln zł. Problem w tym, że potencjalny kupiec nabywa obiekt z prawnym paraliżem. Do najniższej kondygnacji wciąż nie ma prawomocnego dojazdu, a w dokumentacji przetargowej całkowicie przemilczano kluczową kwestię: potencjał budowy mieszkań. Biorąc pod uwagę urzędnicze błędy i spory sądowe, inwestycja w „dołek” przypomina dziś stąpanie po polu minowym.

Saga pod tytułem „co dalej z limanowskim dołkiem” wchodzi w kolejną fazę. Po tym, jak 23 lipca br. na konto magistratu nie wpłynęło żadne wadium, a sala licytacyjna świeciła pustkami, Jolanta Juszkiewicz burmistrz Limanowej ogłosiła drugi ustny przetarg nieograniczony. Miasto desperacko potrzebuje gotówki, by zbilansować tegoroczny budżet. Pytanie jednak, czy nowa data cokolwiek zmieni, skoro z ogłoszenia wprost wylewają się te same problemy, a o innych – równie ważnych – urząd woli milczeć.

Kup pan parking. Bez wjazdu

Władze samorządowe uznały najwyraźniej, że lipcowe fiasko było dziełem przypadku. Cena wywoławcza w drugim przetargu pozostaje bez zmian i wynosi dokładnie 8 437 355,97 zł brutto. Zmienił się tylko termin – nowe starcie zaplanowano na 29 października 2026 roku.

Największym problemem pozostaje kwestia dostępu do najniższego poziomu budynku. Urzędnicy lojalnie, choć z urzędniczym chłodem informują w dokumencie przetargowym, że dojazd do poziomu „-2” prowadzi przez prywatną działkę. Obecnie przed Sądem Rejonowym w Limanowej wciąż toczy się postępowanie o ustanowienie służebności przejazdu. Magistrat szuka więc inwestora, który wyłoży grube miliony za obiekt, do którego częściowo nie da się legalnie dojechać.

Zobacz również:

Obecny ruch magistratu stoi w całkowitej sprzeczności z tym, o czym jeszcze w styczniu przekonywał wiceprzewodniczący Rady Miasta, Adam Król. Radny nie zostawił wtedy suchej nitki na pomyśle sprzedaży obiektu w takim stanie, nazywając to wprost „bezprawiem”.

Wskazywał wówczas racjonalnie, że uczciwe postępowanie zakupowe musi toczyć się na równych zasadach rynkowych, a nikt rozsądny nie kupi obiektu bez wjazdu. Ostrzegał, że taka sytuacja stawia miasto w fatalnej pozycji negocjacyjnej i może promować tylko jednego oferenta – tego, który drogę już posiada. Dziś urząd zdaje się być głuchy na te ostrzeżenia, wystawiając nieruchomość z dokładnie tą samą, nierozwiązaną wadą prawną.

Gdzie podziały się mieszkania? Zastanawiające milczenie urzędu

Jeszcze ciekawsza jest jednak kwestia, której w ogłoszeniu przetargowym... nie ma. Chodzi o budownictwo wielorodzinne. Zarówno w pierwszym, jak i w obecnym przetargu, temat budowy mieszkań został przez miasto całkowicie przemilczany.

To budzi ogromne zdziwienie, ponieważ możliwość nadbudowy targowiska blokiem diametralnie zmienia wycenę i potencjał inwestycyjny tej nieruchomości. Co więcej w 2024 roku urząd chwalił się nawet przygotowanymi wizualizacjami bloku (na zdjęciach) . Dlaczego urząd nie chwali się tym w oficjalnym ogłoszeniu? 

Odpowiedź być może kryje się w chaosie prawno-administracyjnym, w jakim utonął ten projekt:

  • Urzędnicza kompromitacja i kosz na śmieci: niedawno wojewoda w całości uchylił decyzję starosty limanowskiego z ubiegłego roku, udzielającą miastu pozwolenia na budowę. Kontrola obnażyła rażące błędy w miejskiej dokumentacji: odręczne skreślenia, sprzeczne rysunki, samowolne podniesienie wysokości budynku i brak uzgodnień konserwatorskich.

Potencjalny inwestor kupuje więc nie tylko budynek bez drogi do części parkingu, ale wchodzi w sam środek konfliktu prawnego, z unieważnionym pozwoleniem na budowę i koniecznością rozpoczynania całej papierologii od nowa. Brak wzmianki o mieszkaniach w przetargu wygląda więc nie na przeoczenie, a na celowe schowanie trupa do szafy, by nie odstraszać kupców wizją ciągnących się latami sporów?

Tykająca bomba budżetowa

Dlaczego miasto mimo tych potężnych ograniczeń decyduje się na ponowną próbę sprzedaży i to za tę samą kwotę? Odpowiedź jest prosta i bolesna: budżet. Zapisane w nim 8,4 mln zł to „prowiant” zostawiony przez poprzednie władze samorządu, zaplanowany jako niezbędny przychód. Brak tych środków oznacza dziurę, której nie da się zasypać inaczej, jak tylko poprzez zaciągnięcie kolejnego kredytu i powiększenie długu miasta.

Historia i wizualizacje (na zdjęciach)

Warto przypomnieć, że były burmistrz Limanowej Władysław Bieda chciał, aby mieszkania na „dołku” wybudowała miejska spółka MZGKiM – dokładnie w takim samym modelu, jaki zastosowano przy ul. Fabrycznej. Schemat był prosty: miejska spółka kupowała grunt od samorządu, stawiała blok za pieniądze z pożyczki z Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), a nabywcy lokali w comiesięcznych ratach spłacali koszty działki, budowy oraz samego kredytu. Dziś większość mieszkań przy ul. Fabrycznej została już przez uczestników programu wykupiona na własność. Co więcej, jeszcze przed końcem swojej kadencji były włodarz przekonywał, że dysponuje promesą z PFR, który wyrażał gotowość sfinansowania również inwestycji nad miejskim targowiskiem.

Fakty w pigułce:

  • Termin II przetargu: 29 października 2026 r., godz. 10:00.

  • Cena wywoławcza: 8 437 355,97 zł brutto.

  • Wadium: 850 000,00 zł.

Czy 29 października w sali nr 207 Urzędu Miasta pojawi się ktokolwiek, kto zdecyduje się na zakup tak problematycznej nieruchomości? Bez dojazdu, z uchylonym pozwoleniem na budowę – „dołek” wydaje się dziś inwestycją podwyższonego ryzyka. 

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"„Dołek” kolejny raz na sprzedaż: dojazdu brak, temat mieszkań przemilczano"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in