Niedziela, 18 listopada
Roman, Klaudyna, Anielia, Karolina

Jan Puchała zawiadomił prokuraturę o taśmach. Zamierza "uderzyć po kieszeni i to mocno"

17.10.2018 06:15:00 PAN 37 6330

Limanowa. Jan Puchała złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z opublikowaniem przez portal „taśm prawdy”, czyli nagrania rozmowy która miała miejsce w Starostwie Powiatowym pomiędzy nim i Mieczysławem Urygą a Grażyną Hayes. W czasie spotkania starostowie przedstawiali kulisy lokalnej polityki. Publicznie zapowiada, że będzie domagał się wysokiego zadośćuczynienia. - Teraz będzie po kieszeniach i to mocno - twierdził na sesji w Laskowej, przekonując że nagrania zostały zmanipulowane, a jego słowa wyrwane z kontekstu.

Przed tygodniem na łamach portalu opublikowaliśmy pierwszą część nagrania z rozmowy Jana Puchały, Mieczysława Urygi i Grażyny Hayes, która miała miejsce w ubiegłym roku w Starostwie Powiatowym w Limanowej. Starosta Jan Puchała zaprosił do siebie Grażynę Hayes, by przedstawić jej swój punkt widzenia na politykę w powiecie. Miało to związek z tym, że Grażyna Hayes jest autorem wielu komentarzy na portalu Limanowa.in i bierze czynny udział w życiu politycznym

W trakcie nagrania poruszono kilka ciekawych kwestii. Zdecydowaliśmy się na upublicznienie tych materiałów, za zgodą autora, który wydał ją w obronie interesu społecznego”, bo obrazują one kulisy lokalnej polityki, m.in. to jak zapadają decyzje, które wywołują skutki dla całej społeczności powiatu oraz jakimi motywami przy ich podejmowaniu kierują się ci, którzy zostali wybrani na publiczne stanowiska.

Kilkadziesiąt minut po opublikowaniu przez nas pierwszej części nagrania otrzymaliśmy drogą mailową żądanie o natychmiastowe zablokowanie publikacji oraz usunięcia z sieci publicznej wszelkich materiałów z tą publikacją związanych, a także do zaniechania dalszego ich rozpowszechniania. Wniosek do naszej redakcji skierował pełnomocnik Jana Puchały i Mieczysława Urygi - starostów powiatu limanowskiego wskazując, że złamaliśmy prawo karne. Kilkanaście minut później do naszej redakcji zadzwonił Mieczysław Uryga - wicestarosta powiatu, który poinformował, że „nie wnioskuje, by nie publikować tego".

Wykonując obowiązek przedstawiania opinii publicznej informacji m.in. na temat działalności osób publicznych, redakcja Limanowa.in podjęła decyzję o publikacji nagrań w zakresie jakim dotyczą one spraw publicznych. Dysponentami informacji, które zostały przekazane w trakcie nagranej rozmowy były wszystkie osoby, które brały w niej udział. W naszej ocenie oznacza to, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do przestępstwa przeciwko ochronie informacji.

Tymczasem Jan Puchała zdecydował się skierować do limanowskiej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Z przesłanej do nas wiadomości wynika, że zawiadomienie złożono przez to, że „odmówiliśmy zadośćuczynienia żądaniom przedstawionym w wezwaniu, zgodnie z zapowiedzią tam poczynioną”. Pełnomocnik starosty poinformował, że przedmiotem zawiadomienia jest przestępstwo stypizowane art. 267. kodeksu karnego, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do lat dwóch.

Samo wezwanie Jana Puchały odczytujemy jako próbę zastraszenia rzekomymi konsekwencjami karnymi, mającą de facto charakter wymuszenia pożądanego zachowania redakcji przez starostę, co kłóci się z rolą prasy do jakiej jest powołana przepisami prawa oraz interesem i dobrem społecznym.

Tak o sprawie „taśm prawdy” Jan Puchała wypowiadał się w trakcie ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Laskowa:

Dzisiaj do prokuratury zamierzamy nagrania, za podżeganie też do nagrań które są nielegalne i portal limanowa.in i ta pani która nagrywała i ponoć są inne taśmy gdzie dzisiaj jest to sprawa utajniona w sądzie limanowskim, ale po wyroku sądu odtajnimy bo wtedy można, zobaczycie państwo jacy niektórzy ludzie są fałszywi, do jakich metod się posuwają. Ja to co było nagrane, niczemu się nie wypieram, zawsze byłem prawicowy, zawsze współpracowałem z PiS-em i będę współpracował, bo takie są moje przekonania i takie są korzenie. A jak zmanipulowane zostały taśmy, jak są powycinane konteksty, to już państwo się dowiecie, bo prokuratura sprawę przyjęła i w dość szybkim tempie będzie prawda (niezrozumiałe – przyp. red.). 

Do czego już u nas w małych gminach (niezrozumiałe – przyp. red.) na Limanowszczyźnie doszło, że się najważniejszych ludzi nagrywa i puszcza się takie paszkwile powycine z kontekstu zdania. Ale to po to są niezwisłe sądy, organy ścigania, żeby w końcu, jak to upublicznie, bo ci ludzie będą przepraszać, na pewno i będę żądał wysokiego zadośćuczynienia finansowego. Bo jeżeli nie pomaga moja po prostu taka dobrotliwość, bo z każdym chce żyć w zgodzie, nie chcę się kłócić, to teraz będzie po kieszeniach i to mocno, bo prawnicy mi powiedzieli że bardzo wysokie za takie coś odszkodowanie, nawet mogę żądać odszkodowania w jednej kadencji utraty moich zarobków, bo po prostu przez takie szkalowanie obraża się mnie, poniża, pomawia, w opinii publicznej. 

I dlatego cieszę się bardzo i prosiłbym was o taką uczciwą, solidną kampanię, żebyśmy wszyscy, na argumenty; ten zrobił tyle, ale ja potrafię lepiej, ten jest dobry, ale ja spróbuję jeszcze lepiej. Bo tak się powinno. Nie powinno się krytykować tylko powinno się powiedzieć: zrobił ile mógł, a ja postaram się zrobić więcej. I myślę, że to jest uczciwe bo każdy z nas ile mógł jak tu siedzimy wszyscy, każdy (niezrozumiałe – przyp. red.). Być może ktoś by zrobił lepiej, tego nie neguję, no ale po prostu my jesteśmy, my odpowiadamy. Ale żeby nie było takiej brudnej kampanii, takiej nieludzkiej, niekatolickiej i nieczystej, bo mówię: żeby kogoś obwiniać, samemu trzeba być w porządku. Jak się nie jest w porządku, to się nie odzywam, bo żeby populistycznie wygrać wybory szkalując kogoś, to trzeba mieć dowody i dlatego mi się to nie podoba ta brzydka kampania jaka zaczyna się robić. I mam nadzieję, że to szybciutko rozstrzygną sądy i prokuratura i zaczniemu żyć normalnie. I tego wam życzę. 

***
Przypomnijmy, że do tej pory opublikowaliśmy trzy odcinki "powiatowych taśm prawdy":
Odcinek pierwszy: „anonimozje” oraz „trzeba ich wykosić” - w którym Jan Puchała informuję o swoich planach kandydowania z PiS na fotel senatora obrażając obecnego senatora Jana Hamerskiego i jego rodzinę.

Odcinek drugi: „to nie jest nepotyzm, to jest profesjonalne działanie…. bo na to zasłużył” - starosta wyjawia w jaki sposób i dlaczego Michał Krupiński (syn Tomasza Krupińskiego - przewodniczącego rady powiatu) został szefem PZU, a Wiesław Janczyk (magister filologii) zasiada w różnych spółkach Skarbu Państwa oraz zostaje wiceministrem - https://limanowa.in/aktualnosc...

Odcinek trzeci: „dżentelmeńska umowa” daje stanowiska - w którym Jan Puchała opowiada, że Działajmy Wspólnie to "ukryty PiS", by zdobyć więcej mandatów w radzie powiatu, a funkcje w samorządzie powiatowym są rozdzielane nie według kompetencji lecz w ramach "pomocy", a koalicja Działajmy Wspólnie z PiS jest i będzie ze względu "dżentelmeńską umowę" pomiędzy Wiesławem Janczykiem, a Tomaszem Krupińskim i Janem Puchałą.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in