Felieton: Nie ma darmowych obiadów
Zapraszamy do przeczytania najnowszego niedzielnego felietonu, którego autorem jest PAPA:
„Wszedłem do saloonu, a tam przy barze siedziały dziesiątki mężczyzn w kapeluszach i z wilczym apetytem pochłaniały ogromną ilość pożywienia” – pisał, w notatkach z podróży do Ameryki pod koniec XIX wieku autor „Księgi Dżungli” Rudyard Kipling. Brytyjczyk, przy tej okazji, zaobserwował ciekawy mechanizm ekonomiczny stosowany przez restauratorów, chcących przyciągnąć klientów do swoich lokali. Oferowali oni dla swoich klientów „darmowe” obiady. Warunek był jeden: klient był zobowiązany do zamówienia czegoś do picia. „Cwani” restauratorzy wiedzieli jednak jak wyjść na swoje: jedzenie było straszliwie przesolone. Więc klient i tak na picie wydawał tyle, że sprzedawcy układ się kalkulował.
Te i inne przykłady dały asumpt guru liberalnej ekonomii Miltonowi Friedmanowi do sformułowania fundamentalnej cechy wolnego rynku „There is no such thing as a free lunch”. Czyli po polsku: „Nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad”. Nic nie jest za darmo, ponieważ każda korzyść ma swoją cenę, która jest ponoszona przez kogoś. Koszty ukryte w „darmowych” usługach czy produktach są pokrywane z innych źródeł, na przykład przez podatników. Próby zapewnienia "darmowych" dóbr i usług przez rząd są niemożliwe bez obciążenia innych części społeczeństwa, co prowadzi do marnotrawstwa i zniekształceń gospodarczych. Każdy z nas zna tą teorię z praktyki. Wiadomo, że jak w sklepie będzie promocja na masło to za inne, też potrzebne nam produkty zapłacimy więcej. Smartfon też dostaniemy za złotówkę pod warunkiem, że przez określony czas będziemy płacić za usługi tyle samo, pomimo tego, że ich cena, dla innych, nowych klientów, będzie spadać.
Przejrzałem projekt budżetu naszego miasta na rok 2026. 9 milionów deficytu, 7 milionów planowanego kredytu. Pół miliona na remonty i przebudowę dróg w mieście (poza trwającą inwestycją na Polnej), pół miliona na kuchnię w szkole „czwórce”, milion na Orlik na Zygmunta Augusta i to właściwie tyle z większych rzeczy, poza rozbudową kanalizacji osiedlowych.
A to wszystko i tak wydarzy się tylko wtedy, gdy uda się zrealizować dochody majątkowe. Na papierze wygląda to ładnie. „Wartość zaplanowanych w 2026 roku dochodów ze sprzedaży ma zapewnić sprzedaż nieruchomości. Została przyjęta sprzedaż budynku mieszkalnego jednorodzinnego przy ul. Kościuszki 7 […], zgodnie z wykazem cena nieruchomości wynosi 800 000,00 zł brutto). Planowana jest również sprzedaż nieruchomości zabudowanej obiektem Mój Rynek […..] oraz raty związane z wykupem działki [……] przez użytkownika wieczystego (443 152,44 zł). Nie wiem tylko czy ten optymizm jest uzasadniony. Kościuszki 7 to ruina, ale żeby cokolwiek przy niej zrobić potrzebna jest opinia Urzędu Konserwatora Zabytków, co po doświadczeniach słynnej Pszczółki każe postawić znak zapytania co do powodzenia tego rodzaju działań, w rozsądnym terminie. „Dołek” za oczekiwane pieniądze też raczej ciężko będzie sprzedać – z powodu tegoż samego Pałacyku, którego sprawa na długo zablokowała prywatne inwestycje w tym rejonie miasta. Nie wiadomo także co z projektem mieszkań, które miały tam powstać – jakoś coraz ciszej o tym projekcie, które podobno już miało być na etapie pozwolenia na budowę.
Ale może ja się nie znam. W końcu Pani Burmistrz w budżecie napisała że „Bazując na informacjach o wykonaniu dochodów majątkowych w poprzednich latach, należy stwierdzić, że zaplanowana kwota jest realna, ryzyko ich niewykonania jest minimalne, a sama sprzedaż mienia została zaplanowana przy dochowaniu najwyższej staranności.”
Jak dochodów nie będzie, bo np. nie uda się sprzedać tych nieruchomości to trzeba będzie ciąć wydatki. Tam, gdzie się da, bo przecież to co sztywne (wynagrodzenia, utrzymanie, urząd) obniżone być nie może.
Darmowych obiadów nie było i nie będzie. Każdy obiad kosztuje. Albo zapłaci za niego, ten, kto go chce zjeść, albo wszyscy.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
Pełen emocji i widowiskowych pokazów akrobatycznych spektakl “Block” w wykonaniu brytyjskiej grupy Motionhouse zakończył limanowską odsłonę...
Czytaj więcejBrak wotum obnażył podziały w radzie
Jak już informowaliśmy, 24 czerwca odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której Zarząd Powiatu otrzymał absolutorium, ale nie uz...
Czytaj więcejKosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
„Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajn...
Czytaj więcejUmiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę danych meteorologicznych dla miasta i okolic na najbliższe dziewięć dni, opartą na aktualnej n...
Czytaj więcejSport
Były szkoleniowiec Orkana Szczyrzyc wraca do V ligi
Nowy trener Polanu jeszcze niedawno pracował w Łęgovii Łęg Tarnowski. Prowadzony przez niego zespół zakończył rozgrywki tarnowsko-żabień...
Czytaj więcejPiłkarscy sędziowie zatrzymani w serii rzutów karnych
Rywalizacja w fazie grupowej toczyła się w 10-minutowych spotkaniach. Zespół z Limanowej rozpoczął od zwycięstwa 3:1 nad Kolegium Sędziów ...
Czytaj więcejZawodniczka AP Mam Talent Limanowa zagra w ogólnopolskim finale
Dla kibiców z powiatu limanowskiego szczególnie ważną informacją jest kolejny występ Wiktorii Kocoń, wychowanki Akademii Piłkarskiej Mam T...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza Mszana Dolna zadebiutował w Arce Gdynia
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Arki 2:0 (1:0). Gruszkowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a po przerwie pojawił się na boisku, ...
Czytaj więcejPozostałe
Twoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcejStańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejSzaleństwa carycy Katarzyny
Ptaszki ćwierkały już od miesięcy. Wiadomo było, że poleci, nie było tylko wiadomo kiedy. Przecież ten, który znajduje się w niełasce caryc...
Czytaj więcej- Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
- Brak wotum obnażył podziały w radzie
- Kosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
- Umiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
- Lekarka: latem rośnie ryzyko zakażeń przenoszonych drogą pokarmową
Komentarze (8)
Może p. Burmistrzynie mają w dalszych planach ulokować tam jakaś świątynie, aby ich zwolenniczki, starsze panie i panowie nie musieli się modlić na ulicy i chodniku , wśród przejeżdżajacych samochodów , palić świece, składać kwiaty pod nogi przechodniów. przed Palacykiem.
Komu na tym zależy, aby tak wyglądała ulica MBB.
Właściwie to same ruiny na tej ulicy .,
A na inwestorów się szczuje, protestuje.
TAKA mamy intelektualną władzę naszego miasta.
Ale władza bliżej mieszkańców
No i zdjęć masa