Zauważył go na środku jezdni, kilkanaście metrów przed maską
Śledztwo wszczęte przez limanowską prokuraturę ma wyjaśnić okoliczności tragicznego wypadku w Podłopieniu, w którym w niedzielę zginął 21-letni mężczyzna. Zeznania złożył już kierowca auta, który potrącił pieszego - twierdzi, że zauważył ubraną na czarno postać na środku jezdni, zaledwie kilkanaście metrów przed maską.
Może Cię zaciekawić
Tragiczny finał wypadku - nie żyje 73-letni traktorzysta
W niedzielę (13 lipca) na oddziale szpitala w wyniku odniesionych obrażeń zmarł 73-letni mężczyzna, który ucierpiał w wypadku z udziałem cią...
Czytaj więcejSąd planuje przesłuchać kard. Dziwisza; hierarcha prosi o niewzywanie na rozprawę
Przed Sądem Okręgowym w Krakowie od połowy czerwca toczy się proces o 20 mln zł zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międ...
Czytaj więcejKoniec ruchu na ulicy Kolejowej. Będą otwarte nowe drogi
Prace przy przebudowie stacji kolejowej oraz tworzeniu nowego układu drogowego wkraczają w kolejny etap. Jak poinformował Urząd Miasta Limanowa, n...
Czytaj więcejMorawiecki na Limanowszczyźnie. Samorządowcy dziękowali, posłowie obiecali powrót
W poniedziałek (13 lipca) w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Turystyki w Laskowej odbyło się spotkanie z byłym premierem i posłem Prawa i Spraw...
Czytaj więcejSport
Słowacki klub sięga po zawodników Limanovii. Kolejne osłabienie czwartoligowca.
Drużynę ze Słowacji prowadzi Piotr Kapusta, który w przeszłości pracował m.in. w Limanovii. Jak już informowaliśmy do Starej Lubovni wcześ...
Czytaj więcejHarnaś dopiął swego, ma drugie boisko
Jeszcze kilka lat temu zapasowa płyta bardziej przypominała nieużytek niż pełnowartościowe boisko. Dzięki zaangażowaniu działaczy, członk...
Czytaj więcejWyróżnienie dla piłkarza Limanovii, gol rundy
Nagrodzone zostało trafienie pomocnika Limanovii z 31. kolejki, które zapewniło drużynie zwycięstwo 1:0 nad Orłem Ryczów. Strzelony gol z...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza z pełnym występem w sparingu Arki Gdynia
Sparing rozegrany w Człuchowie zakończył się porażką pierwszoligowca z Trójmiasta 2:4. Już w pierwszych minutach Olimpia zaskoczyła gdynia...
Czytaj więcejPozostałe
Postępy na torach - wznoszą mosty i wiadukty. Pociągi wrócą tu w przyszłym roku
W Mszanie Dolnej realizowane są prace przy modernizacji linii kolejowej nr 104. Spółka PKP PLK S.A. opublikowała najnowsze zdjęcia z placu b...
Czytaj więcejSkażona woda w budynku, w którym przygotowywano posiłki dla kilku przedszkoli
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej opublikował wczoraj (14 lipca) komunikat o skażeniu wody w budynku przedszkola w Przyszowej, wy...
Czytaj więcejDom był o krok od tragedii, w akcji blisko 60 strażaków
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 20:14. W płonącym budynku gospodarczym znajdowały się dwa samochody osob...
Czytaj więcejUlewy, grad i ryzyko gwałtownych podtopień
Alert meteorologiczny: Burze z gradem (stopień 2) Synoptycy szacują prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska na aż 85%. To nie będą zwykłe let...
Czytaj więcej- Tragiczny finał wypadku - nie żyje 73-letni traktorzysta
- Sąd planuje przesłuchać kard. Dziwisza; hierarcha prosi o niewzywanie na rozprawę
- Koniec ruchu na ulicy Kolejowej. Będą otwarte nowe drogi
- Morawiecki na Limanowszczyźnie. Samorządowcy dziękowali, posłowie obiecali powrót
- Postępy na torach - wznoszą mosty i wiadukty. Pociągi wrócą tu w przyszłym roku
Komentarze (28)
Okazuje się jednak, że kara może być jeszcze wyższa.
– W przypadku odmowy przyjęcia mandatu, policjant sporządza wniosek o ukaranie do sądu rejonowego. Sąd rejonowy wymierza grzywnę, która zgodnie z przepisami może mieć wysokość do 5000 złotych – powiedział TVP Info komisarz Robert Długowski, dyżurny Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Komisarz podkreślił, że wymierzenie grzywny w maksymalnej wysokości za brak odblasku jest bardzo mało prawdopodobne. Jednak niepokojący jest już sam fakt, że teoretycznie istnieje taka możliwość.
Wysokość możliwej kary za brak elementu odblaskowego znacząco odbiega od pozostałych, zaliczanych do tej kategorii wykroczeń. Taryfikator mandatów zawiera różne kary dotyczące ruchu pieszych, jednak żadna z nich nie jest wyższa niż 100 złotych.
-prędkość z jaką kierowca jechał
-stan jego zdrowia
-czy kierowca nie był po użyciu środków odurzających
-stan techniczny pojazdu (oświetlenie,hamulce,opony)
w zeznaniach kierowcy jest napisane 'kilkanaście metrów przed autem' więc jest to od 10metrów w górę , czy to jest tak mało czasu na reakcje jadąc przepisowo ???
był pijany ,nie miał kamizelki to winę będzie zmarłego
Szkoda chłopaka-miał całe zycie przed sobą:(
@pininfarin -stan techniczny pojazdu (oświetlenie,hamulce,opony) Właśnie, wypalone odblaśniki lamp,brak abs,opony bieżniki lub używki (zimówki)TAKIE POJAZDY STWARZAJĄ ZAGROŻENIE A NIE BRAK ODBLASKU!!!
Z takiej prędkości długość drogi hamowania tego rodzaju pojazdu, na suchej asfaltowej nawierzchni, powinna się zawierać w granicach 60-90 metrów, od chwili zauważenia przeszkody przez kierującego, do skutecznego zatrzymania.
10 m to niestety za mało. Dla 80 km/h - droga zatrzymania przekroczy 50 m.
wciśnięcie hamulca nic nie daje bo nie mamy kontroli nad autem (mowa o aucie bez ABS) i jedzie tam gdzie chce a nie tam gdzie my chcemy
Szkoda tak młodego życia w tak beznadziejny sposób...:(
Po drugie droga hamowania jaka została na asfalcie, ok 10-15m, więc ile musiał jechać kierowca?
Następnie przecież tam jest oświetlona stacja wiec mimo tego że pieszy mógł nie mieć odblasków to chyba był widoczny...
Tyle że najlepiej wine złożyć na tego kto nie może sie bronić, miejmy nadzieje że prokuratu wyjaśni sprawe i nie przeoczy żadnych istotnych faktów.
A ty Krzysiu spoczywaj w pokoju i oby Tam z mamą było Ci lepiej niż tu z nami. (*)
Może byśmy jakiś marsz milczenia zrobili?
Ofiara wypadku miała liczne złamania a głowa kompletnie rozbita.
To cud że nie zginął na miejscu! Więc niech mi nikt nie mówi że kierowca jechał 60 czy przepisowe w tym miejscu 70 !!!
Miejsce wypadku jest oświetlone bardzo dobrze a kierowca zauważył ofiarę kilkanaście metrów przed hamowaniem? Haha... To gdzie on ma oczy?!
Środek jezdni? Samochód uszkodzony z prawej strony.
Znałem dobrze poszkodowanego i jego rodzinę, mogę Wam napisać tyle że żadna osoba pisząca tu czy czytająca te komentarze ani w połowie nie była tak pracowita, ambitna, uczciwa czy szczera jak ś.p. Krzysztof!
Kamizelki nic nie dają, kiedyś ich nie było a wypadków było mniej! Teraz jest ich więcej i często śmiertelne.
Sprawiedliwości nie ma i nigdy nie było, liczę tylko że sprawca wypadku powie prawdę a Sąd uczciwie zakończy ta sprawę.
Tylko Bóg może nas sądzić.
'czekam na dalsze informacje takie jak:
(...)
-stan jego zdrowia'
albo:
'Nie byl mlody ( 62 ) wiec'
Widzę, że niektórzy to najchętniej odsunęliby od kierownicy wszystkich z mikro-ubytkami zdrowotnymi i najlepiej to wszystkich po 40-ce, bo już refleks słabszy i oczy nie takie... Nie chcę tutaj nikogo bronić, ani zwalać winy na zmarłego chłopaka... Ale to nie do końca tak działa. Czasami doświadczeniem i rozsądkiem można wiele nadrobić. Przejedźcie się kiedyś na Słowację. W biały dzień, przy przepięknej, słonecznej pogodzie wszyscy rowerzyści jadą w kamizelkach odblaskowych. Nawet kierowcy samochodów muszą mieć takie kamizelki na wypadek, gdyby musieli wyjść z samochodu na ulicę. A u nas? Strach jechać gdzieś mniejszymi (a jak się okazuje także i większymi - w końcu to droga krajowa) ulicami i zastanawiać się czy gdzieś zza ściany/pojazdu/drzewa nie wyskoczy jakiś niedoszły samobójca. Czasami nietrzeźwy (i mam bardziej na myśli przyszowskich meneli, a nie ten wypadek, gdyż tutaj nie mam żadnych informacji, by to potwierdzić lub obalić). A potem najlepiej szukać dziury w całym, bo kierowca nie zdrowy jak żołnierz, czy już nie młody. Ludzie, naprawdę szanujmy swoje życie i innych. I nauczmy się odpowiedzialności. Tak kierowcy, jak i piesi. Jeśli piesi będą chodzić krawędziami dróg bez oświetlenia i jakichkolwiek odblasków, to nawet wysyłanie kierowców co miesiąc na badania nic nie pomoże. Wiadomo też, że są pewne granice, ale tutaj bardziej upatrywałbym przyczyn w organizacji i mentalności. A te na polskich drogach są takie, że aż prosi się o tragedię.