Wsiąść do pociągu
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Jest błoto, kurz i hałas. Ciężarówka za ciężarówką, od czasu do czasu polewaczka na ulicach. Buduje się kolej. Widać już, nie tylko w Limanowej, rozmach tej inwestycji, te tony betonu, stali i kruszyw.
Gdy budowano kolej transwersalną Limanowa była senną dziurą w depresyjnym, zapomnianym przez Boga i cesarza austriackiego, kraju. Galicja słynęła nie tyle z biedy, co wręcz nędzy, a dla rzeszy jej mieszkańców, jedzących często korę i pokrzywę na kolejnych przednówkach, ucieczka stąd, od przeludnienia, epidemii cholery nie była wyborem, a brutalną koniecznością warunkującą jakąkolwiek życiową szansę. Wtedy to kolej stała się impulsem nie tylko dla Limanowej, co dla całego regionu. Pojawiła się wymiana handlowa, łatwiejszy dostęp do innych części Cesarstwa. Ba, pojawiła się także możliwość pozostawienia tego wszystkiego i ucieczki do wymarzonej Ameryki, gdzie czekała przede wszystkim ziemia, której tu było po prostu za mało dla coraz to nowych pokoleń dzieci. To wtedy też, praktycznie równocześnie z inwestycją kolejową tworzony był szlak drogowy, używany i znany do dzisiaj jako DK28.
Dopóki ludzkość nie ogarnie teleportacji transport będzie filarem rozwoju. W Limanowej kolej da szansę na zatrzymanie starzenia, a co za tym idzie, więdnięcia tego miasta. Dla wielu ludzi zainteresowanych perspektywą rozwoju zawodowego w Krakowie pojawi się rzeczywista alternatywa: przebijać się z jednego miejsca tego miasta na drugie (do pracy, szkoły dzieci. Itd.) czy mieszkać na limanowszczyźnie i w tę samą godzinę być w centrum Krakowa. To naprawdę może się udać – w tym regionie może pojawić się nowa energia wynikająca z napływu mieszkańców. Jakoś mi się wydaje, że kolejne prywatne inwestycje budownictwa wielorodzinnego też taki trend obstawiają. Historia jest w końcu nauczycielką życia.
Dla urzeczywistnienia tej, jakże kuszącej wizji, jedna rzecz jest niezbędna – wygodny, położony w bezpośrednim sąsiedztwie kolejowego dworca, parking. Nie ma co się oszukiwać, współczesny człowiek, w tym także mieszkaniec naszego regionu ceni sobie przede wszystkim wygodę. Nie lubi też marnować czasu. Rozważy kolejowe dojazdy do Krakowa czy Sącza, ale jedynie wówczas, gdy zapewni mu się blisko dworca położone miejsce na którym będzie mógł zostawić swój samochód. Tak żeby w parę minut rano (któż wtedy nie czuje presji czasu) przerzucić się do pociągu. Popołudniu tak samo: zmęczenie, czekająca w domu rodzina – najwygodniej byłoby szybko się przesiąść i nie zawracać sobie głowy wędrówką po mieście czy oczekiwaniem na autobus.
Nie ma co wracać do przeszłości i dumać dlaczego te wszystkie tereny, które mogłyby teraz temu celowi służyć zostały utracone. Od narzekania problemy się nie rozwiązują. Nie ma co też się oglądać na kolej. Parking w bliskim sąsiedztwie dworca to sprawa Miasta. I jest oczywistością, że za takim projektem należałoby się już rozglądać.
Jasne, że taka inwestycja będzie generować protesty. To co dla jednych jest wygodą, dla innych staje się źródłem niezadowolenia. Miasto ma jednak swoje prawa – jest zbiorowością i o zbiorowości musi myśleć, nie o partykularnych interesach.
Na nic zresztą ta pisanina o rozwoju, stwarzaniu szans i potrzebie inwestycji. Takie rzeczy dzieją się z pracy. Teraz natomiast nadszedł czas odpoczynku, zabawy i dłubania w nosie. A w dobrym leczo nie musi być kiełbasy, musi być cukinia i papryka. Przede wszystkim papryka.
Czy zgadasz się z tezami autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Zderzenie dwóch samochodów na DK28. Dwie osoby ranne
Do zdarzenia doszło dzisiaj (20 sierpnia) około godz. 21:00 w Zamieściu w gminie Tymbark, na drodze krajowej nr 28. Zderzyły się tam dwa&nbs...
Czytaj więcejOstatnie Sprzątanie pokazuje, gdzie najczęściej ukrywa się skażenie po zgonie
Realizacja w Koninie: krew, która wsiąkła głębiej, niż było widać Jedno z takich zleceń ekipa zrealizowała podczas sprzątania po zgon...
Czytaj więcejZakaz korzystania z wody w dwóch miejscowościach
Gmina Tymbark poinformowała o zakazie korzystania z wody do spożycia z wodociągu wiejskiego Tymbark–Podlas. Zakaz obowiązuje w związku z decyzj...
Czytaj więcejSąsiedzka potańcówka pod gołym niebem w Limanowej 23 sierpnia!
Organizatorzy stawiają na luz i atmosferę dawnych potańcówek – bez zadęcia, za to z energią i przestrzenią dla każdego. Nie trzeba umieć ta...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od klasy B do IV ligi
MAŁOPOLSKA IV LIGA: Błękitni Modlnica - Unia Tarnów; 21 sierpnia; 18:00; Pcimianka Pcim - Poprad Muszyna; 21 sierpnia; 19:00; Lubań Man...
Czytaj więcejKolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejPozostałe
Sucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcejTeoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcejWszystko musi się zmienić, że zostało tak, jak jest
Na przełomie XX i XXI wieku Rosją rządził coraz słabszy Borys Jelcyn. Lata picia, choroby i wiek sprawiły, że zniedołężniał i zaczął przy...
Czytaj więcej






Komentarze (4)