Uczczono pamięć o ofiarach egzekucji sprzed 75 lat
17 lipca 1944 r., w czasie niemieckiej okupacji, rozegrały się dramatyczne wydarzenia, których bezpośrednimi świadkami byli mieszkańcy Słopnic. Dzisiaj mija 75. rocznica egzekucji 32 ofiar, zakładników w czasie II wojny światowej. Pamięć o ofiarach tamtejszych wydarzeń młodzież z Klubu Historycznego uczciła składając symboliczną wiązankę przy pomniku.
Przyczyny tragedii – wiosna 1944 r.
Od końca maja 1944 r., w rejonie masywu Mogielicy oraz sąsiadujących z nią gór wzmogła się koncentracja oraz działalność placówek oraz oddziałów partyzanckich Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Na południowych zboczach Mogielicy, w korycie jednego z potoków, swój obóz zbudował najliczniejszy na pograniczu Gorców i Beskidu Wyspowego Oddział Partyzancki AK „Wilk” porucznika Krystyna Więckowskiego „Zawiszy”. Poszczególne górskie osiedla: Wyrębiska, Bukowina, Kuźle, Małgorzyca, Groń – stały się miejscami szkoleń żołnierzy spod znaku AK. Jedną z przyczyn zainteresowania niemieckiego aparatu represji tj. Kryminalnej Policji i Gestapo było zaginięcie agenta-informatora w rejonie Słopnic. Nowosądeckie Gestapo w ten sposób starało się uzyskaćz terenu Słopnic informacje o mieszkańcach zaangażowanych w działalność konspiracyjną.
W marcu informator Gestapo został przechwycony przez partyzantów i zlikwidowany. Przejęto broń pistolet Parabellum, notes, w tym notatki zawierające adresy mieszkańców Słopnic powiązanych z działalnością konspiracyjną. Kolejnym epizodem, który zwrócił uwagę okupanta na Słopnice, było wydarzenie z 17 maja. Wówczas dwaj żołnierze OP AK „Wilk”, będąc na krótkim urlopie w Krakowie przeprowadzili kradzież samochodu marki mercedes z taboru Gubernatora Hansa Franka. Po przyjeździe do Słopnic, samochód został wciągnięty końmi w rejon Dzielca. Skąd później był jeszcze wykorzystywany do transportu by ostatecznie zostać porzuconym w lasach Zapowiednicy. Nowosądeckie Gestapo posiadając informacje od mieszkańców okolicznych miejscowości gdzie trafił skradziony samochód, w ten rejon w drugiej połowie maja wysłało konfidentów oraz funkcjonariuszy Kryminalnej Policji. Trójka z nich wkrótce została schwytana i zlikwidowana przez partyzantów. Tymczasem w rejonie Dzielca (zrzutowisko AK „Sójka” 401) odbywała się koncentracja poszczególnych placówek AK w oczekiwaniu na odbiór upragnionych zrzutów alianckich – akcja „K” - Kosz. Na domiar złego mniej więcej w tym samym czasie, 27 maja na pograniczu Starej Wsi i Słopnic, w leśniczówce Franciszka Gęsiaka, patrol z plutonu gospodarczego OP AK „Wilk” w sile trzech żołnierzy aresztował Zastępcę Szefa Wydziału Prasy w rządzie Generalnego Gubernatorstwa – dra Ewalda Kulschewskiego. Aresztowany, został przekazany w ręce wywiadu AK w rejonie koncentracji partyzanckich placówek.
Zobacz również:Terror okupanta – czerwiec, lipiec 1944 r.
Ilość zdarzeń w przeciągu kilku tygodni doprowadziła to interwencji okupanta. Prowadzący referat walki z ruchem oporu Hauptsturmführer Heinrich Hamann wydał polecenie nowosądeckiemu Gestapo podjęcie działań odwetowych na ludności polskiej. W nocy z 3 na 4 lipca, SS i Żandarmeria przeprowadziły aresztowania pośród mieszkańców Tymbarku i okolicznych wsi. Pretekstem do aresztowań było zniknięcie dra Kulschewskiego. W rzeczywistości już wówczas Gestapo poszukiwało Szefa Inspektoratu AK „Niwa” Nowy Sącz – podpułkownika Stanisława Mireckiego „Pocieja”, - organizatora podhalańskiej partyzantki. Zatrzymano m.in. Inż. Józefa Marka, dra Józefa Macko oraz innych pracowników Podhalańskiej Spółdzielni Owocarskiej w Tymbarku. W wyniku akcji dyplomatycznej ze strony dra Józefa Macko, wkrótce część zakładników została uwolniona z nowosądeckiego więzienia Gestapo. Nie pomogła próba telefonicznych rozmów i pertraktacji między Obwodem AK Limanowa a Gestapo w celu wymiany aresztowanych zakładników w zamian za uwolnienie dra Kulschewskiego. W ramach represji, 17 lipca późnym popołudniem Niemcy przewieźli na teren Słopnic pozostałych zakładników z aresztów w Nowym Sączu i Krakowie. Na przyjazd zakładników z Krakowa gestapowcy oczekiwali pod budynkiem remizy strażackiej w Słopnicach. Następnie wszyscy aresztowani zostali przeliczeni i przeprowadzeni w rejon „Starego Cmentarza”. Przechodzącym obok plebanii zakładnikom, udzielał rozgrzeszenia proboszcz parafii, ks. Jan Zięba. Po dotarciu na miejsce kaźni, nakazano zatrzymanym wykopanie dołu, zdjęcie ubrań. Pozostali w bieliźnie 32 zakładników zostało rozstrzelanych na miejscu. Niemcy wydali polecenie sołtysowi wsi – Szczepanowi Sołtysowi aby w ciągu kilku godzin tego samego dnia zwłoki zostały pogrzebane. Zagrożono akcjami represyjnymi jeżeli żądanie nie ostanie spełnione. Po czym odjechali w stronę Tymbarku. Wieczorem powrócił samochód z SS-manami, którzy sprawdzili czy pochówek został dokonany i zrównany z ziemią. Tego samego dnia w miastach i miejscowościach gminnych powiatu nowosądeckiego i limanowskiego powieszony został afisz na którym władze okupacyjne informowały o liście osób przeznaczonych do rozstrzelania w odwecie za uprowadzenia dra Kulschewskiego. Wśród rozstrzelanych zakładników znajdowali się mieszkańcy gminy Tymbark: Stanisław Sobczak (Zamieście – Góry), Wojciech Miśkowiec, Stanisław Sobczak.
Upamiętnienie ofiar egzekucji w latach 1944-2019
Pomimo zakazu niemieckich okupacyjnych władz, mieszkańcy Słopnic, m.in: Władysław Bień, kierownik Szkoły Powszechnej nr 1 w Słopnicach Jan Filipiak oraz Józefa i Aniela Janik przed dniem Wszystkich Świętych usypali symboliczną mogiłę, otaczając ją żerdziami, na środku stawiając brzozowy krzyż. Po zakończeniu działań wojennych na terenie Beskidu Wyspowego, w kwietniu 1945 r., przeprowadzona została ekshumacja zwłok zamordowanych zakładników. Dwie ofiary zostały przewiezione do Tymbarku, pozostałe do Limanowej. Kondukt żałobny został odprowadzony przez dzieci ze Szkoły Powszechnej nr 1 w Słopnicach. Jeszcze tej samej wiosny uczniowie pod opieką nauczycielki Józefy Janik i księdza Tadeusza Szkarłata usypali większą mogiłę wokół miejsca pamięci oraz posadzono dwadzieścia jodeł. 10 maja przy miejscu pamięci odbyła się uroczystość z okazji zakończenia II wojny światowej. 21 lat później na miejscu egzekucji przeprowadzono wizję lokalną w związku z prowadzonym śledztwem przez prokuratorów z Polski i Republiki Federalnej Niemiec w sprawie zbrodni Heinricha Hamanna. Jako świadkowie zdarzeń zeznawali synowie Wojciecha Miśkowca: Władysław Miśkowiec i Franciszek Miśkowiec. 50 lat temu, w 1969 r. zrodziła się idea budowy pomnika w miejscu stracenia zakładników. W skład Komitetu Budowy Pomnika m.in., weszli: Ludwik Kęska, Jan Kwiatkowski, Jan Murzyn, Wojciech Wojcieszak. Kierownikiem budowy został Alojzy Podgórny. Z funduszy zebranych od członków ówczesnego koła ZBoWiD zakupiono kamień w Pińczowie. Projekt i wykonanie pomnika zlecono miejscowemu, ludowemu artyście, Andrzejowi Kwiatkowskiemu. Pomnik jest alegorią walki narodu polskiego z niemieckim okupantem. Rzeźba przedstawia więźnia wychodzącego z ruin murów i trzymającego na ramieniu orła. Orzeł rozerwał więźniowi kajdany, wyzwalając z niewoli. Na tablicy znalazł się napis opracowany przez nauczycielkę Szkoły Podstawowej Nr 1 w Słopnicach, panią Amalię Ranosz: 32 ofiarom hitleryzmu zamordowanym 17 VII 1944 r., pokoleniom ku pamięci i zadumie nad krwawymi nocami okupacji 1939-1945 r. Społeczeństwo Słopnic. Uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło 17 listopada 1971 r., w uroczystościach wzięli udział mieszkańcy Słopnic i sąsiednich wsi, orkiestra reprezentacyjna Wojska Polskiego z Brygady Podhalańskiej z Nowego Sącza oraz kombatanci. Przy pomniku kilkakrotnie były odprawiane msze św. za ofiary egzekucji. Opiekę nad pomnikiem sprawują uczniowie Zespołu Placówek Oświatowych w Słopnicach. Obecnie trwają prace związanie z renowacją pomnika.
Źródło: UG Słopnice;
Przemysław Bukowiec
W tekście wykorzystano artykuły i publikacje oraz zbiory własne:
J. Bieniek, W kręgu Beskidu i Gorców. Część II. Placówki Dobra-Skrzydlna, Jodłownik-Szyk, Kamienica-Słopnice, Limanowa [w]: Rocznik Sądecki t. XVIII, Nowy Sącz 1987
M. Król, Słopnice. Ocalić od zapomnienia., t. I. Słopnice 2013
K. Szczecina, Ocalić od zapomnienia. Zamordowani zakładnicy.
Może Cię zaciekawić
Ciosy w klatkę piersiową i szyję. Prokuratura o wynikach sekcji zwłok
Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przekazała informacje o wstępnych ustaleniach po przeprowadzeniu sekcji zwłok dwojga 19-latków: Kacpra W. ora...
Czytaj więcejIMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
Tropikalne dni, duszne noce Ostrzeżenie ma wysoki, 80-procentowy stopień prawdopodobieństwa i wejdzie w życie w sobotę. Co istotne, pr...
Czytaj więcejGorący weekend.. Pogoda dla Limanowej na najbliższe dni [PROGNOZA]
Mieszkańców Limanowszczyzny czeka termiczna przeplatanka. Nadchodzące dni to klasyczne starcie letniego gorąca z wilgotnymi masami powietrza, co n...
Czytaj więcejMasz „dziką” studnię? Sejm daruje gigantyczne kary. Sprawdź, jak uniknąć nawet miliona złotych grzywny
W piątek (19 czerwca) posłowie przegłosowali nowelizację Prawa wodnego. Zamiast drakońskich kar, rządzący proponują rolnikom i właścicielom ...
Czytaj więcejSport
Baraże o awans do V ligi Małopolska (grupa wschodnia) – terminarz i możliwe konsekwencje dla ligi okręgowej
W półfinałach zmierzą się: Skalnik Kamionka Wielka – Orawa Jabłonka Orzeł Dębno – Ikar Odporyszów Finał baraży zaplano...
Czytaj więcejCztery zawodniczki przed piłkarską szansą: Kadra MZPN
Zgrupowanie odbędzie się 22 czerwca 2026 roku na obiektach Hutnik Kraków. Sztab szkoleniowy wybierze zawodniczki, które otrzymają powołania na...
Czytaj więcejLimanovia podsumowała sezon. Dziesiąte miejsce po wymagającej kampanii w IV lidze
Jak podkreśla Limanovia w opublikowanym podsumowaniu, był to „długi, pełen emocji i sportowej walki sezon”, zakończony bezpieczną pozycją...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza trafił do Arki Gdynia
To kolejny rozdział w karierze jednego z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy wywodzących się z Limanowszczyzny. W zakończonym sezonie Gruszkow...
Czytaj więcejPozostałe
Niezłomny proboszcz - 125. rocznica urodzin ks. Ludwika Kowalskiego
125 lat temu 13 czerwca 1901 roku w Koszarach na terenie parafii pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej urodził się ks. dr Ludwik ...
Czytaj więcejHistoria skansenu tematem spotkania w muzeum
Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej organizuje kolejne wydarzenie w ramach cyklu „Muzeum od kuchni… Spotkania z zabytkami”. Spotkanie zapl...
Czytaj więcejLimanowski ślad pod Monte Cassino. Rocznica historycznego szturmu
W poniedziałek (18 maja) mija 82. rocznica zajęcia przez polskich żołnierzy ruin klasztoru benedyktynów na Monte Cassino. Wydarzenie to rozegrał...
Czytaj więcejRocznica śmierci piewcy Gorców
Władysław Orkan, właściwie Franciszek Ksawery Smaciarz, to powieściopisarz, poeta I dramaturg, który urodził 27 listopada 1875 r. w Porębie Wi...
Czytaj więcej- Ciosy w klatkę piersiową i szyję. Prokuratura o wynikach sekcji zwłok
- IMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
- Gorący weekend.. Pogoda dla Limanowej na najbliższe dni [PROGNOZA]
- Masz „dziką” studnię? Sejm daruje gigantyczne kary. Sprawdź, jak uniknąć nawet miliona złotych grzywny
- Będą spotkania informacyjne DK28 Limanowa-Chełmiec
Komentarze (9)
A może bohaterstwem by było zejść do wsi i zaopiekować się tymi sierotami i wdowami ?
Kto ma inne zdanie niech je tutaj uzasadni.
Nich ktoś udowodni że nie.
Ale, w 44 roku linia z Moskwy do Berlina przez Warszawę stała się bardzo ważna, albowiem Niemcy te drogą ewakuowali front. wschodni.Nie było najmniejszej szansy na powodzenie powstania, gdyż przerwanie tej drogi komunikacyjnej miałoby znaczenie strategiczne dla przebiegu wojny. Co ciekawe, dowództwo powstania zakładało wyrzucenie Niemców i nie wpuszczenie Sowietów do Warszawy. Świadczą o tym znalezione po wojnie magazyny broni, której nie wydano do powstania.