Trzydzieści lat po śmierci artysty - czy miasto kiedyś go upamiętni?
Mija 30 lat od śmierci Stanisława Ciężadlika – wszechstronnego artysty, rzeźbiarza i animatora kultury związanego z Mszaną Dolną. Były burmistrz miasta Tadeusz Filipiak w swoim felietonie przypomina o dorobku twórcy i ponawia postulat nadania jego imienia lokalnej instytucji kultury.
Niedziela Palmowa roku 1996, też była biała. Poprzedniej nocy, budzącą się już do życia ziemię, przykryła warstwa białego puchu. Poseł Andrzej Gąsienica-Makowski mówił wtedy na naszym parafialnym cmentarzu, nad trumną śp. Stanisława Ciężadlika: „Krzesny Łojce Stanisławie, na Twój pogrzeb nawet Matka-Ziymia ubrała się w biołom kosule”.
Jutro Niedziela Palmowa, też będzie biała, jak trzydzieści lat temu. Może na grobie mistrza Stanisława ktoś zapali znicze, ktoś inny przystanie i w ciszy wyszepta, „wieczne odpoczywanie, racz Mu dać Panie”? A może dawny sąsiad, znajomy, zamówił intencję i w 30. rocznicę śmierci będzie sprawowana msza św. o dar życia wiecznego dla śp. Stanisława Ciężadlika….tego nie wiem, ale wiem z całą pewnością, że upływający szybko czas skutecznie zamazuje pamięć o tym wielkim artyście Ziemi Zagórzańskiej.
5 lat temu, w 25. rocznicę śmierci Stanisława Ciężadlika - artysty malarza, rzeźbiarza, lutnika i aktora, scenografa i twórcę lalek, gawędziarza i założyciela amatorskiego teatru w mszańskim Sokole, w tym samym miejscu pytałem i zachęcałem, by Mszana Dolna upamiętniła swojego wielkiego Syna, którego dzieła są podziwiane w kościołach w Bukowinie Tatrzańskiej, Mielcu, Chełmży, Kasince Małej, Ślemieniu, Skawie, Stalowej Woli, Ludźmierzu, Szlembarku, Klikuszowej czy niedalekiej Dobrej, o Glisnem też nie wolno zapomnieć! Mistrz Stanisław pozostawił po sobie ślady także w naszej parafialnej świątyni, w której w kwietniu 1912 roku został ochrzczony, a w 1935 poślubił Wiktorię z Aksamitów. Jakże często, a szczególnie teraz, w okresie Wielkiego Postu, spoglądamy na wielki krucyfiks rozpostarty nad ołtarzem, na zwieńczeniu sklepienia.
Zobacz również:Niedawno, bo 19 marca, z racji wspomnienia św. Józefa, msza św. wieczorna była sprawowana przy ołtarzu bocznym – dziele, podobnie jak monumentalny krzyż, Stanisława Ciężadlika. A przecież to nie jedyne ślady, jakie po sobie zostawił ten genialny samouk ze Słomki!
Ze ścian mszańskiej plebani patrzą na nas byli proboszczowie…..dziekan Józef Stabrawa, infułat Teofil Skalski, prałat Mieczysław Noworyta. W stalowej szafie, w zakrystii, znajdziemy relikwiarz rzeźbiony w drewnie lipowym, z doczesnymi szczątkami bł. Wincentego Kadłubka. Także popiersie ks. Józefa Stabrawy (to pierwotne) na frontonie naszego kościoła, było dziełem Stanisława Ciężadlika. A ileż olejnych obrazów zdobi domy mszańskich rodzin?
Pięć lat temu napisałem: „może właśnie stary-nowy Sokół mógłby przyjąć imię Mistrza Stanisława i być hołdem wszystkich mszaniaków dla jego geniuszu?” Minęło pięć kolejnych lat…..w nowym Sokole hula biblioteka, co i rusz rodzą się tam nowe pomysły – odczyty, spotkania z pisarzami, promocje nowych wydawnictw. Nowe życie dostał stary Sokół – z plakatów na mieście rozlega się „wołanie” i zachęta, by to miejsce przesiąknięte historią Mszany Dolnej, odwiedzić, bo warto na chwilę cofnąć się do czasów dawnych i minionych, by poczuć atmosferę tamtych lat, zobaczyć jak żyli nasi przodkowie, jak się ubierali, czym pracowali na polu, jak przeżywali święta? A Mszański MOK? Dziś to nowoczesne, nawet bardzo nowoczesne miejsce, choć jego „urzędowa” nazwa brzmi „Ośrodek Kultury i Tradycji Górali Zagórzańskich”, to chyba nikt takiej nomenklatury nie używa, a ma to „coś” w swojej nazwie? Biblioteka, jak w latach minionych, pozostała biblioteką, choć w swoim „menu” ma sporo szerszą ofertę dla mieszkańców, nie tylko regały z książkami. Pozostaje oddany pasjonatom dawnych czasów, stary Sokół i scena z pewnie mocno już spróchniałymi deskami, pamiętająca występy samego mistrza Stanisława i aktorów spod Lubogoszczy, których teatralnym bakcylem on zaraził. Czy to miejsce, ten budynek i to co w nim się dzieje, nie mogłoby przyjąć za swojego patrona tego, którego dziełami zachwycał się sam Kossak?
I na koniec, trochę „na wesoło” - św. Bernard z Tyronu, beatyfikacji doczekał się dopiero po 744 latach od swojej śmierci, ale pewnie dlatego, że potrzebny był chociaż jeden, udokumentowany cud za jego wstawiennictwem. W przywołanej wyżej historii naszego ambasadora – Stanisława Ciężadlika, nie potrzeba cudów, nawet jednego… bo wystarczy dobra wola kilku osób, by imię tego genialnego artysty, już na stale wpisało się w krajobraz i historię stolicy Zagórzan….no chyba, że trzydzieści lat, jakie miną w Niedzielę Kwietną od jego śmierci, to wciąż (dla niektórych) za mało?
Może Cię zaciekawić
Zderzenie dwóch samochodów na DK28. Dwie osoby ranne
Do zdarzenia doszło dzisiaj (20 sierpnia) około godz. 21:00 w Zamieściu w gminie Tymbark, na drodze krajowej nr 28. Zderzyły się tam dwa&nbs...
Czytaj więcejOstatnie Sprzątanie pokazuje, gdzie najczęściej ukrywa się skażenie po zgonie
Realizacja w Koninie: krew, która wsiąkła głębiej, niż było widać Jedno z takich zleceń ekipa zrealizowała podczas sprzątania po zgon...
Czytaj więcejZakaz korzystania z wody w dwóch miejscowościach
Gmina Tymbark poinformowała o zakazie korzystania z wody do spożycia z wodociągu wiejskiego Tymbark–Podlas. Zakaz obowiązuje w związku z decyzj...
Czytaj więcejSąsiedzka potańcówka pod gołym niebem w Limanowej 23 sierpnia!
Organizatorzy stawiają na luz i atmosferę dawnych potańcówek – bez zadęcia, za to z energią i przestrzenią dla każdego. Nie trzeba umieć ta...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od klasy B do IV ligi
MAŁOPOLSKA IV LIGA: Błękitni Modlnica - Unia Tarnów; 21 sierpnia; 18:00; Pcimianka Pcim - Poprad Muszyna; 21 sierpnia; 19:00; Lubań Man...
Czytaj więcejKolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejPozostałe
Sucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcejTeoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcejWszystko musi się zmienić, że zostało tak, jak jest
Na przełomie XX i XXI wieku Rosją rządził coraz słabszy Borys Jelcyn. Lata picia, choroby i wiek sprawiły, że zniedołężniał i zaczął przy...
Czytaj więcej





