"Trudno było startować w konkursie, w którym wynik był znany od początku"
Po blisko 13 latach Magdalena Szczygieł-Smaga żegna się z Limanowskim Domem Kultury. Po ogłoszeniu wyników konkursu na to stanowisko rozmawiamy na tematy kondycji LDK, relacji z władzami miasta i okolicznościach naboru. Stanie przed komisją konkursową, wiedząc o tym, kto wygra jeszcze zanim ogłoszono konkurs, było jednym z trudniejszych dla mnie zawodowo momentów - przyznaje Magdalena Szczygieł-Smaga.
Zdecydowała się Pani na publiczne zabranie głosu w dość specyficznych okolicznościach. Co jest głównym powodem tej decyzji?
Magdalena Szczygieł-Smaga: Nie lubię wywiadów. Jestem menadżerem kultury, uważam, że kultura jeśli ma być dobrze “robiona”to nie może być polityczna. Jednak mam poczucie, że wielu mieszkańców po prostu nie widzi skali pracy, którą razem z zespołem zrobiliśmy – ale trzeba ją zaadresować bo to ważne tu i teraz. I trzeba ten okres jakoś podsumować.
Trudno nie zacząć od konkursu na dyrektora LDK, który właśnie się rozstrzygnął. Z jakim nastawieniem przystępowała Pani do tego naboru?
Trudno było startować w konkursie, w którym — mam takie poczucie — wynik był znany od początku.
Co zatem chciała Pani w ten sposób osiągnąć?
Zrobiłam to dla dobra LDK i mojego zespołu, za który czuję się odpowiedzialna. Przez te lata zżyłam się z nimi, wiem, że są wspaniałymi ludźmi i świetnymi fachowcami.
Nie jest Pani jedyną osobą, która w tych dniach rozstaje się z Limanowskim Domem Kultury.
Część fachowców odchodzi razem ze mną – bo nie chciała pracować w nowym modelu zarządzania Na jednym z ostatnich spotkań w którym wyraziłam troskę do Pani Burmistrz, informując ją że zespół się rozpadnie, konkurs się przedłuża i wydaje mi się, że nie jest do końca obiektywny - poinformowała mnie, że ma na biurku mnóstwo podań o pracę od ekspertów w dziedzinie kultury i finansów.
Wróćmy jeszcze na moment do konkursu. Nabór składał się z dwóch etapów: składania ofert i rozmowy z komisją. Jak poszła rozmowa?
Stanie przed komisją konkursową, wiedząc o tym, kto wygra jeszcze zanim ogłoszono konkurs, było jednym z trudniejszych dla mnie zawodowo momentów. Ale przedstawiłam konkretny plan działania na następne lata – konkretny, bo oparty o liczby, kompetencje zespołu. Byłam gotowa zmierzyć się z problemem dawnego hotelu, tak aby i ta część budynku się rozwijała, a nie tylko generowała koszty. Szkoda, że nawet na etapie problemów z rozliczeniem dotacji władze miasta nie uznały za stosowne o te zamierzenia zapytać.
W którym momencie relacje z władzami miasta uległy pogorszeniu? I co Pani zdaniem było tego przyczyną?
Kontakt z miastem od przyjścia nowej władzy był słaby – można policzyć na palcach u obu rąk merytoryczne rozmowy czy spotkania. Pogorszył się bardzo po sesji na której poinformowałam władze i radnych miasta, że wygrałam spór z RIO i udowodniłam, że działam zgodnie z prawem i statutem, a LDK mógł prowadzić działalność gospodarczą organizując kuchnie w szkołach. Nie chcę oceniać decyzji organizacyjnych i politycznych – powrót kuchni do miasta kosztował budżet pewnie ponad 2 miliony złotych rocznie, a trzeba jeszcze do tego dodać wzrost wynagrodzeń oraz remonty. Tych pieniędzy teraz na każdym kroku brakuje. Pewnie pokazanie mieszkańcom, że LDK nie mógł prowadzić tych kuchni, miało wytłumaczyć ten ruch, jednak dotkliwy dla budżetu miasta – dlatego moja wygrana w Kolegium Izby Obrachunkowej spotkała się z taką niechęcią ze strony władz miasta, co skutkowało wręcz atakiem na mnie na sesji. To ponad dwa lata odkąd mamy nowe władze w mieście – ani komisja kultury ani pani burmistrz Aue-Kęsek nie była u mnie przez te dwa lata, nie przeszła ze mną po instytucji, nie obejrzała jej wyposażenia, nie zapytała się o to co robimy i jakie mamy problemy. Pojawiła się u mnie jedynie komisja rewizyjna – na kontrolę.
Porozmawiajmy zatem o pieniądzach. LDK to trochę instytucja samorządu, a trochę firma, bo prowadzi działalność komercyjną.
Dlatego kwestia finansów jest tak ważna. Budżet Limanowskiego Domu Kultury to ponad 5 milionów złotych rocznie Ale dotacja miasta wystarcza w praktyce tylko na wynagrodzenia pracowników. Cała reszta — wydarzenia, kino, instruktorzy, rozwój — finansowana jest z pieniędzy, które instytucja sama wypracowuje. To jest około 2,5 miliona złotych rocznie — tyle LDK musi zarobić, żeby zapewnić taki poziom usług dla mieszkańców. To oznacza, że za każdą ofertą, za każdym wydarzeniem stoi konkretna praca, decyzje i odpowiedzialność kadry zarządzającej. Miałam też zaszczyt pracować ze świetnymi samorządowcami, którzy wiele lat temu podjęli ryzyko i praktycznie zbudowali ten budynek od nowa. Dziś jest on wizytówką miasta — i rozumiem, że jest miejscem, które przyciąga uwagę i jest atrakcyjne dla każdego, kto chciałby nim zarządzać, jednak ten budynek jest pusty bez zespołu, który w nim pracuje.
Często podkreśla Pani rolę swoich współpracowników. Kim są ludzie tworzący Limanowski Dom Kultury?
Bo chcę to bardzo jasno powiedzieć, że za tym wszystkim stoi zespół. Kilkanaście osób, które przez lata budowały to miejsce, często pracując więcej, niż widać. Ja z tej pracy jestem dumna. I jestem dumna z ludzi, z którymi ją robiłam. Bo to nie są tylko liczby. To jest realna zmiana dla kultury i wizerunku miasta, która wydarzyła się tutaj w Limanowej – przez ostatnią dekadę.
Był 2013 rok, kiedy zaczęła pani pracę w Limanowej. Jaki był LDK wtedy, a jaki jest teraz?
Zaczynaliśmy naprawdę od bardzo prostego poziomu — od jednego aparatu fotograficznego i bardzo ograniczonych możliwości. Dziś mówimy o nowoczesnej, w pełni wyposażonej instytucji kultury. Dziś Limanowski Dom Kultury to dwie profesjonalne sale kinowe, nowoczesna sala widowiskowa, pracownie, zaplecze techniczne i pełna cyfryzacja — od sprzedaży biletów po realizację wydarzeń online. Zbudowana marka wizerunkowa wśród artystów oraz w świecie kultury.
To duże słowa. Skąd taka ocena?
Stąd, że w ostatnich latach zainwestowaliśmy setki tysięcy złotych w światło, dźwięk, kino i cyfryzację. Dzięki temu dziś w Limanowej można realizować koncerty i spektakle na poziomie, który wcześniej był po prostu niemożliwy, ale też transmisje online czy konferencje. Obiekt jest dostosowany dla osób niepełnosprawnych, w tym niedosłyszących. Kino, które kiedyś było jednosalowe i ograniczone, dziś jest nowoczesnym centrum filmowym z dwiema salami, nowymi projektorami i bardzo dużą frekwencją — prawie 60 000 osób rocznie. Dziś Limanowski Dom Kultury to nie jest już tylko miejsce, które „organizuje wydarzenia”. To instytucja, która je produkuje. To znaczy, że jest w stanie przygotować praktycznie każdy koncert, każde spotkanie — bo mam do tego zaplecze techniczne, organizacyjne i doświadczenie.
Jak wyglądała statystyka działań w skali roku?
Instytucja realizuje około 130 wydarzeń w ciągu roku — koncertów, festiwali, spektakli, warsztatów, działań dla dzieci, młodzieży i seniorów. To oznacza, że coś dzieje się praktycznie co kilka dni. Powstały też konkretne, trwałe rzeczy dla mieszkańców. Klub Aktywności Seniora, Limanowska Orkiestra Kameralna, Chór Limanovum. Nadal działają i rozwijają się zespoły Limanowianie, a Orkiestra Echo Podhala jest dziś w świetnej formie i odnosi realne sukcesy. Rozwinęliśmy pracownie, wspaniale rozwija się pracownia ceramiczna dzięki temu, że w 2017 roku kupiliśmy piec do wypalania ceramiki, zatrudniliśmy instruktorów do zespołów, stworzyliśmy dla nich warunki pracy. Kupiliśmy nowe mundury dla Echa Podhala, nowe stroje dla Limanowian i grupy dziecięcej zespołu Limanowianie, która powstała też stosunkowo niedawno, stroje dla chóru Limanovum, instrumenty. Można byłoby tak długo wymieniać i wymieniać.
Nowa dyrektor - zgodnie z wymaganiami zapisanymi w naborze - ma też prowadzić “działania promocyjne”. Pani następczyni całe zawodowe życie zajmowała się promocją w samorządach. Więc jakie znaczenie dla wizerunku miasta ma Limanowski Dom Kultury?
W zeszłym roku instytucja została uhonorowana Nagrodą im. Oskara Kolberga — najwyższym wyróżnieniem w dziedzinie kultury ludowej. A Limanowska Słaza została wpisana na listę Narodowego Instytutu Dziedzictwa. To są rzeczy, które budują markę miasta Limanowa — nie tylko lokalnie, ale też w skali kraju – ponieważ promocji miasta nie można mylić z kulturą - jednostka kultury promuje miasto przez swoje działania, a promocja miasta jest po to, żeby je na zewnątrz nagłośnić. Jednostka kultury już z samego prawa nie jest jednostką, która ma promować władze miasta i miasto samo w sobie w inny sposób niż przez kulturę i poziom wydarzeń które organizuje, przez swój wizerunek i prestiż – zawsze oczywiście we współpracy z organizatorem, który wytycza strategię ogólną.
I pytanie na koniec - co teraz?
Teraz chcę trochę odpocząć, a potem czas na kolejne wyzwania. Jednak będę się przyglądała bacznie co się wydarzy i jakie będą przychody LDK z działalności. Pieniądze łatwo się wydaje, ale żeby je wydawać, trzeba je zarobić, chyba, że organizator zwiększy roczną dotację dla LDK o 2 miliony co najmniej, wtedy to, czy będą wpływy własne, czy nie-będzie bez znaczenia. Poczekamy i zobaczymy. Nowej pani dyrektor życzę powodzenia. Oby sprawdziła się na tym stanowisku i oby kontynuowała tworzenie w Limanowej porządnej kultury.
Może Cię zaciekawić
Dworzec powstanie - wbrew decyzji władz miasta. Interwencja posłanki
W sierpniu w Limanowej doszło do rozbiórki budynku stacji kolejowej. Pierwotnie obiekt miał zostać zmodernizowany przez PKP S.A. w ramach pro...
Czytaj więcejW sobotę Dzień Otwarty nowych mieszkań w zielonej części Limanowej - można je zobaczyć bez umawiania
W sobotę, 3 października, w godzinach 11:00–14:00 będzie można zobaczyć na żywo nową, kameralną inwestycję mieszkaniową przy ul. Zadziel...
Czytaj więcej"Sowy" mogą potrzebować wcześniejszej emerytury
Jak przypomnieli naukowcy z Uniwersytetu w Oulu (Finlandia), chronotyp to naturalny dla organizmu rytm snu i czuwania. Na podstawie pory występowania...
Czytaj więcejKwaśnica vs. kapuśniak – odkrywamy różnice, które decydują o niepowtarzalnym smaku
Kapuśniak, czyli solidny, domowy klasyk Zacznijmy od kapuśniaku, który jest stałym bywalcem na stołach w całej Polsce, od morza aż po Tatry. J...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Glinik Gorlice; 3 października; 11:00; Orzeł Ryczów - Beskid Andrychów; 3 październ...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli ma nową pracę. Powrót do aktywnosci medialnej.
Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery zawodniczej nadal pozostawała związana ze sportem. Pracowała m.in. w Polskim Związku Biathlonu, wspier...
Czytaj więcejDwie zawodniczki MAM Talent Limanowa powalczą o Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży
Zgrupowanie odbędzie się od 7 do 11 października w Nowinach w województwie świętokrzyskim. W jego trakcie, w dniach 9–11 października, rep...
Czytaj więcejSłopnice: sukcesy zawodników w zawodach XPC. Kaim z rekordem świata.
W zawodach XPC European Championship 2026 rywalizował Michał Kowalczyk. Zajął pierwsze miejsce w kategorii do 100 kg oraz trzecie w klasyfikacj...
Czytaj więcejPozostałe
Adam Król: referendum to "polityczna hucpa i zemsta biznesmenów za dołek"
Burmistrz Jolanta Juszkiewicz twierdzi, że inicjatywa referendalna to “polityka”, ale zupełnie inny pogląd na tę sprawę prezentuje publiczne ...
Czytaj więcejŻmija bez zygzaka
Gorczański Park Narodowy opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia i film dokumentujące spotkanie z czarną żmiją zygzakowatą. Jak pod...
Czytaj więcejŚwiatłowody, AI i wirtualne laboratoria - bezpłatne szkolenia
Branżowe Centrum Umiejętności (BCU) przy Zespole Szkół Techniczno-Informatycznych w Mszanie Dolnej zaprasza na bezpłatne szkolenia. Organizatorz...
Czytaj więcejDziś sesja Rady Gminy - oglądaj na żywo
Transmisja na żywo od godz. 10:00 Porządek obrad:...
Czytaj więcej-
Dworzec powstanie - wbrew decyzji władz miasta. Interwencja posłanki
-
W sobotę Dzień Otwarty nowych mieszkań w zielonej części Limanowej - można je zobaczyć bez umawiania
-
"Sowy" mogą potrzebować wcześniejszej emerytury
- Kwaśnica vs. kapuśniak – odkrywamy różnice, które decydują o niepowtarzalnym smaku
- Październik miesiącem poświęconym modlitwie różańcowej



Komentarze (25)
Najpierw powołują Panią Tokarczyk do komisji Konkursowej w dniu 4 lutego 2026:
https://bip.malopolska.pl/umlimanowa,a,2817521,zarzadzenie-nr-182026-burmistrza-miasta-limanowa-z-dnia-4-luty-2026r-w-sprawie-powolania-komisji-kon.html
10 lutego jest termin na złożenie ofert w konkursie, a Pani Tokarczyk jest odwołana dopiero 17 lutego...
https://bip.malopolska.pl/umlimanowa,a,2822388,zarzadzenie-nr-272026-burmistrza-miasta-limanowa-z-dnia-17-luty-2026-r-w-sprawie-zmiany-do-zarzadzen.html
Skandal to mało powiedziane...
JAKIEGO ? ?? Przecież przed konkursem była nominowna na to stanowisko p. Tokarczyk i w całej Limanowej o tym mówiono.
Nie ma co biadolić… takie jest życie i trzeba wiedzieć że urzędnicze „stołki” nie są dożywotnie. Każdy fachowiec na 200% szybko znajdzie pracę :)