Poniedziałek, 10 grudnia
Julia, Daniela, Bogdan, Bohdan, Judyta, Grzegorz

Starosta żąda usunięcia "taśm prawdy" i grozi sądem. Wicestarosta się wycofał

10.10.2018 16:35:00 top 71 11721

Limanowa. Jan Puchała żąda od nas usunięcia nagrania i tekstu na temat „powiatowych taśm prawdy".

Wczoraj, kilkadziesiąt minut po opublikowaniu przez nas pierwszej części „Powiatowych taśm prawdy” otrzymaliśmy drogą mailową żądanie o natychmiastowe zablokowanie publikacji oraz usunięcia z sieci publicznej wszelkich materiałów z tą publikacją związanych (nagrania), a także do zaniechania dalszego ich rozpowszechniani

Wniosek do naszej redakcji skierował pełnomocnik Jana Puchały i Mieczysława Urygi - starostów powiatu limanowskiego wskazując, że złamaliśmy prawo karne.

- Wskazać należy na brzmienie art. Art.  267.  kk karnego który penalizuje czyn bezprawnego  uzyskania informacji. Wedle jego treści "Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem. Natomiast zgodnie z § 4 tegoż przepisu Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3 ujawnia innej osobie. Nagrania, które Pan opublikował powstały w sposób bezprawny, a przez ich publikację ponosi Pan odpowiedzialność zgodnie z art 267 par. 4 kk. Dlatego też wezwanie niniejsze uznać należy za konieczne i uzasadnione - napisał pełnomocnik starostów, informując, że jeśli nie spełnimy żądań to złożą „do odpowiednich organów wniosek o ściganie w/w czynu, a także podejmą inne kroki na drodze sądowej celem ochrony swoich praw oraz dobrego imienia”. 

Kilkanaście minut później do naszej redakcji zadzwonił Mieczysław Uryga - wicestarosta powiatu, który poinformował, że „nie wnioskuje, by nie publikować tego".

***
W naszej ocenie dziennikarz na mocy przepisów prawa prasowego jest zobowiązany do przedstawiania opinii publicznej informacji m.in. na temat działalności osób publicznych. 

Wykonując ten obowiązek redakcja Limanowa.in podjęła decyzję o publikacji nagrań w zakresie jakim dotyczą one spraw publicznych. Dysponentami informacji, które zostały przekazane w trakcie nagranej rozmowy były wszystkie osoby, które brały w niej udział – zatem każdą z nich należy uznać za „uprawnioną” w rozumieniu art. 267 kk. W konsekwencji w przedmiotowej sprawie nie doszło do wypełnienia znamion czynu zabronionego stypizowanego w art. 267 kk.

Wezwanie to więc nie znajduje podstaw w obowiązującym stanie prawnym i odczytujemy je jako próbę zastraszenia rzekomymi konsekwencjami karnymi na wypadek niespełnienia żądań Jana Puchały. Wezwanie mające de facto charakter wymuszenia pożądanego zachowania redakcji przez starostę, kłóci się z rolą prasy do jakiej jest powołana przepisami prawa oraz interesem i dobrem społecznym.

Już jutro opublikujemy kolejną część nagrań, tym razem padają tam nazwiska Michała Krupińskiego, Zbigniewa Ziobry, Wiesława Janczyka, a sprawa dotyczy powoływania „swoich” ludzi do spółek Skarbu Państwa... „w dowód wdzięczności”.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in