Wtorek, 17 września
Franciszek, Hildegarda, Justyn, Justyna, Robert, Lamberta, Narcyz

Romowie oskarżają starostę o rasistowskie wypowiedzi

03.12.2009 13:30:41 91 11718

Romowie z Koszar są oburzeni działaniem starosty limanowskiego Jana Puchały. Ich zdaniem jego niektóre wypowiedzi są rasistowsko-ksenofobiczne. Sprawa zostanie przekazana m.in. do Rzecznika Spraw Obywatelskich. Starosta Jan Puchała jest natomiast zbulwersowany stanowiskiem ks. Stanisława Opockiego.

Pod protestem podpisali się Cyganie mieszkający w Koszarach oraz Krajowy Duszpasterz Romów, ks. Stanisław Opocki. Romowie poczuli się urażeni wypowiedziami w Telewizji Kraków w programie „Tematy dnia”, gdzie Jan Puchała mówił m.in. o budowie świetlicy w Koszarach. Starosta sam zadał sobie wówczas pytanie „Czemu może służyć ta świetlica?”, po chwili odpowiadając: „... zaczynają zjeżdżać na Koszary Romowie różnych narodowości i nie sprzyja to niczemu dobremu. Mieszkańcy czują się zaniepokojeni”.

W przesłanym proteście czytamy m.in. „My Romowie z Koszar protestujemy przeciw wypowiedziom rasistowsko – ksenofobicznym Pana Starosty Powiatu Limanowskiego Jana Puchały w telewizji Kraków w programie „Tematy dnia”. Te słowa obrażają nas, gdyż Pan Starosta sugeruje jakoby należało się nas bardzo obawiać, tylko ze względu na to, że jesteśmy Romami. Osoba publiczna, która winna dążyć do dialogu całej społeczności, w tej wypowiedzi sobie zaprzecza. Doświadczamy przykrego zjawiska, kiedy problemy jednej rodziny Romskiej przenoszone są na każdego z nas tylko dlatego, że jesteśmy Romami”.

Starosta limanowski włączył się w całą sprawę, gdy miesiąc temu doszło w Limanowej do rozboju, o który oskarżana jest jedna z rodzin romskich mieszkająca przy ul. Fabrycznej. Jak przekonuje jego działanie miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa, w tym również mniejszości etnicznej przed ewentualnym odwetem. Tymczasem Cyganie z Koszar urażeni są również słowami Jana Puchały, który w wypowiedzi dla telewizji stwierdził: „problem zaczął się wtedy, kiedy przyszedł Ksiądz Opocki Krajowy duszpasterz Romów”. - Problem zaczął się chyba dla władzy, gdyż Ksiądz Opocki budzi w nas świadomość naszej godności i ciągle starał i stara się nas integrować ze społeczeństwem – ripostują Romowie z Koszar. - Takie działania Pana Starosty uważamy za nieodpowiedzialne, szkodliwe i krzywdzące.

Protest został przekazany również do ordynariusza tarnowskiego Biskupa Wiktora Skworca oraz Rzecznika Spraw Obywatelskich. Prawdopodobnie przygotowywane są kolejne skargi na innych limanowskich samorządowców. Cyganie doszukują się kolejnych, ich zdaniem rasistowskich wypowiedzi. Ks. Stanisław Opocki jest przede wszystkim zbulwersowany komentarzem Przewodniczącego Rady Powiatu Jacentego Musiała, który dla tygodnika Newsweek powiedział: „nie chcę straszyć, ale w szkole numer 3 już siedem procent uczniów to Romowie. Zaraz będzie 10, 15 procent...”. W tym samym artykule przytoczona została wypowiedź wójta Limanowej Władysława Pazdana, które według ks. Opockiego są również rasistowskie. Na pytanie ilu Romów mieszka w gminie, wójt miał odpowiedzieć „Są niepoliczalni. Mnożą się zwłaszcza po pielgrzymkach”. Jacenty Musiał zaznaczył jednak, że dopiero po przeczytaniu artykułu w Nesweeku będzie mógł powiedzieć, czy czasami jego wypowiedź nie została wyrwana z kontekstu.

- To następne słowa przedstawicieli władz lokalnych, które sugerują, że Romów trzeba się bać – twierdzi ks. Stanisław Opocki. – Jeśli takie jest podejście samorządowców do problemów mieszkańców, to jestem zatroskany o przyszłość naszego regionu. Takie stanowisko niczemu dobremu nie służy.

Na zarzuty Romów Jan Puchała odpowiedział w specjalnie wydanym oświadczeniu. - Kto zada sobie trud przesłuchania tej wypowiedzi łatwo ustali, że nie mówiłem o kwestiach narodowościowych (w tej materii nie czuję się kompetentny) a o przestrzeganiu prawa, które musi być równe dla wszystkich – wyjaśnia starosta.

Jan Puchała podkreśla, że nie będzie jego zgody łamanie reguł społecznych przez kogokolwiek. W przesłanym oświadczeniu dodaje: „Rozumowanie, że jakiejś wydzielonej grupie, np. narodowościowej, służą jakieś szczególne prawa, w szczególności „prawo do nieposzanowania prawa” to ślepa pułapka. To wówczas rodzi się anarchia, to wtedy rodzi się oburzenie sąsiadów, którzy nie rozumieją przyczyn dla których ta nierównowaga jest tolerowana”.

Krytycznie odniósł się również do działalności krajowego duszpasterza Romów, którego metody zdaniem starosty są niewłaściwe. „Szanuję pracę księdza Opockiego, lecz nie podzielam jego przekonań – czytamy dalej w oświadczeniu. „Wystarczy pojechać do Koszar by ocenić wyniki dotychczasowych programów kierowanych wyłącznie do społeczności romskiej. Wyłożono na nie olbrzymie środki, które poróżniły mieszkańców, utrwalając stereotypy Romów jako osób uzależnionych od pomocy społecznej i „wyspecjalizowanych” w pozyskiwaniu zasiłków. Dla mnie tworzenie odrębnych świetlic, odrębnych klas w szkołach to prosta droga do tworzenia getta, do konserwowania sytuacji wykluczenia, a w ślad za tym biedy i przestępczości. Sprawa budowy świetlicy romskiej w miejscowości Koszary nie leży w moich kompetencjach – mam jednak prawo wyrazić swój pogląd, iż trzeba budować miejsca spotkań czy rozrywki dla wszystkich mieszkańców. Ubolewam nad faktem, że ksiądz Opocki zamiast tonować nastroje czy budować pozytywne relacje staje się „stroną we własnej sprawie” podpisując protest w swojej obronie. Jeżeli jest taka wola ze strony księdza Opockiego to chętnie się z nim spotkam.

Przypomnijmy, że w Koszarach główna batalia toczy się o świetlicę, która miałaby funkcjonować na osiedlu Romów. Inną sporną kwestią jest sprawa legalizacji nielegalnych zabudowań mieszkalnych wzniesionych przez Cyganów. Ks. Opocki jest zbulwersowany, że w tej kwestii nie może liczyć na poparcie władz lokalnych. Wójt Limanowej Władysław Pazdan przyjął taktykę, że będzie podejmował decyzję w porozumieniu z ogółem społeczności Koszar. Jak do tej pory polscy mieszkańcy Koszar nie zgadzają się z postulatami Romów. Na zebraniu wiejskim większość z nich podkreślała, że to Cyganie są odpowiedzialni za konflikty sąsiedzkie.

Pełna treść protestu Romów:
 
„My Romowie z Koszar protestujemy przeciw wypowiedziom rasistowsko – ksenofobicznym Pana Starosty Powiatu Limanowskiego Jana Puchały w telewizji Kraków w programie „Tematy dnia”, dotyczących budowy świetlicy w Koszarach. Pan Starosta na postawione przez siebie pytanie: „Czemu może służyć ta świetlica?” sam odpowiada: „... zaczynają zjeżdżać na Koszary Romowie różnych narodowości i nie sprzyja to niczemu dobremu. Mieszkańcy czują się zaniepokojeni”. Te słowa obrażają nas, gdyż Pan Starosta sugeruje jakoby należało się nas bardzo obawiać, tylko ze względu na to, że jesteśmy Romami. Osoba publiczna, która winna dążyć do dialogu całej społeczności, w tej wypowiedzi sobie zaprzecza. Postawa taka wspiera klimat niechęci społeczności Koszar i nie tylko wobec nas. Doświadczamy przykrego zjawiska, kiedy problemy jednej rodziny Romskiej przenoszone są na każdego z nas tylko dlatego, że jesteśmy Romami.

Protestujemy również wobec stwierdzenia Pana: „problem zaczął się wtedy, kiedy przyszedł Ksiądz Opocki Krajowy duszpasterz Romów”. Problem zaczął się chyba dla władzy, gdyż Ksiądz Opocki budzi w nas świadomość naszej godności i ciągle starał i stara się nas integrować ze społeczeństwem.

Takie działania Pana Starosty uważam za nieodpowiedzialne, szkodliwe i krzywdzące.

Dlatego przeciw takim działaniom Pana Starosty protestujemy!
 
Oświadczenie Starosty Limanowskiego w sprawie protestu Romów.
 
Limanowszczyzna, a szerzej obszar Galicji od wieków stanowią miejsce współistnienia społeczności polskiej i romskiej. Mimo odrębności kulturowej, językowej i obyczajowej oba narody potrafią funkcjonować na tym samym obszarze. Być może to wynik sympatii Narodu, który przez 123 lata musiał się bić o swoją wolność dla Narodu, który nigdy własnego państwa nie posiadał. Myślę, że każdy, niezależnie od narodowości pragnie akceptacji w społeczeństwie, pragnie poczucia bezpieczeństwa i wolności.
 
Romowie wspierani przez Księdza Stanisława Opockiego wyciągając kilka zdań z mojej wypowiedzi dla Telewizji Kraków określają mnie mianem rasisty i ksenofoba.
 
Szanowni Państwo;
 
Kto zada sobie trud przesłuchania tej wypowiedzi łatwo ustali, że nie mówiłem o kwestiach narodowościowych (w tej materii nie czuję się kompetentny) a o przestrzeganiu prawa, które musi być równe dla wszystkich. Już Perykles uznał, że tolerancja jest jedną z podstaw demokracji. Mówił, że: Ateńczycy stworzyli demokrację, „kierując się wyrozumiałością w życiu prywatnym i szanując prawa w życiu publicznym”. To właśnie szacunek dla prawa sprawia, że ludzie czują się równi, mają zaufanie do instytucji publicznych i do Państwa.

Nie będzie mojej zgody na tolerancję wobec łamania reguł społecznych przez kogokolwiek. Rozumowanie, że jakiejś wydzielonej grupie, np. narodowościowej, służą jakieś szczególne prawa, w szczególności „prawo do nieposzanowania prawa” to ślepa pułapka. To wówczas rodzi się anarchia, to wtedy rodzi się oburzenie sąsiadów, którzy nie rozumieją przyczyn dla których ta nierównowaga jest tolerowana. Prawdziwa tolerancja może być budowana tylko na zdrowej hierarchii wartości. Ksiądz Twardowski pisząc swój „Elementarz dla najmłodszego, średniaka i starszego” zauważył, że „Nie można być tolerancyjnym wobec kłamstwa, wobec zbrodni, przemocy, gwałtu i nienawiści. Prawdziwa tolerancja pozwala na swobodę wyrażania poglądów i nie walczy z tym co dzieje się w świecie ludzkiej myśli. Wymaga od człowieka jednak odpowiedzialności, szlachetności, uczciwości i prawdy”
 

Starosta Limanowski nadzorując Policję na terenie Powiatu jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo mieszkańców. Tzw. „sprawa romska” w Limanowej miała swój początek w tym, że organy publiczne nie były w stanie uporać się z osobami notorycznie naruszającymi prawo. Będę zatem wymagał od podległych mi służb, by podejmowały odpowiednie działania w stosunku wszystkich osób, które prawo naruszają.
 
Szanuję pracę księdza Opockiego, lecz nie podzielam jego przekonań. Wystarczy pojechać do Koszar by ocenić wyniki dotychczasowych programów kierowanych wyłącznie do społeczności romskiej. Wyłożono na nie olbrzymie środki, które poróżniły mieszkańców, utrwalając stereotypy Romów jako osób uzależnionych od pomocy społecznej i „wyspecjalizowanych” w pozyskiwaniu zasiłków. Dla mnie tworzenie odrębnych świetlic, odrębnych klas w szkołach to prosta droga do tworzenia getta, do konserwowania sytuacji wykluczenia, a w ślad za tym biedy i przestępczości. Sprawa budowy świetlicy romskiej w miejscowości Koszary nie leży w moich kompetencjach – mam jednak prawo wyrazić swój pogląd, iż trzeba budować miejsca spotkań czy rozrywki dla wszystkich mieszkańców. Wtedy możliwe jest wzajemne poznawanie się, integracja, czy walka z negatywnymi stereotypami, które przecież funkcjonują wśród obu społeczności. Jak mówił Leszek Kołakowski „mam prawo upierać się stanowczo przy swoich przekonaniach.”.
 
Ubolewam nad faktem, że ksiądz Opocki zamiast tonować nastroje czy budować pozytywne relacje staje się „stroną we własnej sprawie” podpisując protest w swojej obronie. W moim odczuciu taka postawa cieniem będzie się kładła na budowaniu normalnych, opartych na zdrowych podstawach stosunkach między społecznościami polską i romską. Uważam iż powinniśmy wspólnie integrować się i współpracować dla dobra obu społeczności. Ja jestem otwarty na dyskusję o wszelkich sprawach dotyczących społeczności romskiej które leżą w mojej kompetencji. Jeżeli jest taka wola ze strony księdza Opockiego to chętnie się z nim spotkam.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in