Rocznica rosyjskiej agresji. Wspomnienie pierwszych tygodni wojny
Mijają cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. 24 lutego 2022 roku zmienił sytuację geopolityczną w Europie i wywołał falę migracji, która objęła również powiat limanowski. Przypominamy rozmowę z pierwszego dnia konfliktu z młodym mieszkańcem Kijowa.
Dziś (24 lutego) mija czwarta rocznica wybuchu wojny na Ukrainie. Od pierwszych godzin konfliktu na łamach portalu relacjonowaliśmy sytuację za wschodnią granicą. W dniu rozpoczęcia inwazji udało nam się skontaktować ze Stepanem, młodym Ukraińcem działającym w organizacji pozarządowej, który wraz z rodziną opuszczał stolicę kraju.
Mój ojciec zadzwonił do mnie i powiedział, że zaczęła się wojna. Zdecydowaliśmy się z żoną, że wyjedziemy z Kijowa najszybciej jak to możliwe. Na szczęście miałem paliwo w samochodzie. W mieście był bardzo duży ruch, więc dopiero po dwóch godzinach wjechaliśmy na autostradę do Odessy, później skręciliśmy na zachodnią Ukrainę. Jedziemy do moich rodziców do Lwowa – relacjonował wówczas nasz rozmówca.
Stepan opisywał trudności, z jakimi mierzyli się cywile w pierwszych godzinach agresji, wskazując na zatory drogowe i problemy z dostępnością paliwa. Mimo zagrożenia, mężczyzna deklarował chęć pozostania w kraju, by wspierać wojsko i społeczeństwo. W rozmowie przedstawił również oczekiwania wobec społeczności międzynarodowej.
Czego oczekujemy od Polski i od międzynarodowego społeczeństwa? Przede wszystkim reakcji. Bardzo poważnych sankcji wobec Rosji. Liczymy też na broń dla Ukrainy, bo musimy walczyć. Rosja to nasz wspólny wróg. Jesteśmy gotowi walczyć, ale potrzebujemy wsparcia Polski i innych krajów NATO – mówił Stepan.
Krótko po dotarciu do Lwowa, Stepan opisywał nam tworzącą się samoobronę mieszkańców.
Zobacz również:Na Ukrainie pojawiło się dużo małych grup dywersyjnych. Mieszkańcy organizują swoje grupy, które szukają tych ludzi i ich oznaczeń w terenie. W wioskach zorganizowano checkpointy, przemieszczające się osoby i samochody są sprawdzane – relacjonował Stepan.
Mimo optymizmu wywołanego skutecznym oporem armii, nasz rozmówca zwracał uwagę na braki w wyposażeniu obrony terytorialnej, szczególnie w zakresie hełmów i kamizelek kuloodpornych. Podkreślał przy tym rolę Polski jako „pierwszego, najlepszego i najbardziej otwartego sąsiada”.
W kolejnych miesiącach Stepan, przebywając we Lwowie, opisywał proces adaptacji społeczeństwa do warunków wojennych. Mimo regularnych alarmów powietrznych i ataków na infrastrukturę paliwową (zbiegających się m.in. z wizytą Joe Bidena w Polsce), miasto starało się funkcjonować.
Nasz rząd prosi, by pracować, ponieważ nasza gospodarka potrzebuje pieniędzy na wsparcie wojska – tłumaczył Stepan, który sam kontynuował pracę w organizacji pozarządowej zajmującej się reformą sądownictwa.
Podkreślał również, że działania polskich polityków na arenie międzynarodowej oraz inicjatywy takie jak misja pokojowa NATO były na Ukrainie bardzo zauważalne. – Polska jest w naszych oczach liderem krajów zachodnich, który wywiera na pozostałych nacisk, aby mocniej wspierać Ukrainę – mówił.
Rok po wybuchu wojny naszą rozmówczynią była 26-letnia Yaroslava, zawodowy żołnierz ukraińskiej armii. Agresja zastała ją na rotacji w obwodzie donieckim, gdzie pełniła funkcję dowódcy oddziału w baterii rakietowej. Yaroslava, pochodząca z obwodu żytomierskiego, wcześniej służyła w jednostce A0281 oraz w strukturach operacji połączonych (OOS/ATO). Jako dowódca zajmowała się nie tylko działaniami artyleryjskimi, ale także wsparciem psychologicznym podwładnych oraz transportem rannych do szpitali wojskowych.
Swojego pocisku nie usłyszysz. Jeśli słyszysz, jak pocisk leci - to nie jest twój – wspominała Yaroslava słowa starszego sierżanta, opisując realia służby pod ostrzałem pocisków dużego kalibru i nalotów lotniczych.
Żołnierka relacjonowała również drastyczne obrazy wojny, w tym użycie przez agresora bomb lotniczych oraz zabronionych substancji chemicznych i fosforu. Przyznała, że z czasem strach przed eksplozjami ustępował miejsca specyficznemu uzależnieniu od adrenaliny.
Mimo ekstremalnych warunków, życie Yaroslavy na froncie splotło się z życiem osobistym. To właśnie podczas działań wojennych poznała swojego przyszłego męża, który służył w tym samym oddziale.
Oświadczył się na pozycji i po kilku tygodniach pojechaliśmy się pobrać. W czasie ślubu byłam prawie w 4. miesiącu ciąży – mówiła Yaroslava. Mimo stanu błogosławionego, kontynuowała służbę niemal do 8. miesiąca ciąży, chcąc jak najdłużej wspierać swój kraj.
Rozmówczyni zwróciła uwagę na trudną sytuację kobiet w armii, które często muszą mierzyć się z brakiem zaufania i tłumieniem emocji, by nie pokazać słabości w męskim środowisku.
Yaroslava, z którą kontakt pomogli nawiązać wolontariusze inicjatywy „Limanowa dla Ukrainy”, podkreśliła ogromną rolę polskiej pomocy. Wspomniała m.in. o działaniach jednego z mieszkańców Polski, który osobiście dostarczył na Ukrainę samochód przystosowany do zadań bojowych.
Mieszkańcy Polski od samego początku inwazji wspierali nas tak, jak żadne inne państwo na świecie tego nie robiło. Nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić takiej pomocy – zaznaczyła żołnierka.
Rosyjska agresja rozpoczęta w 2022 roku zmusiła miliony osób do opuszczenia swoich domów. Mieszkańcy Limanowszczyzny, podobnie jak obywatele w całym kraju, zaangażowali się w pomoc uchodźcom poprzez organizację transportów humanitarnych oraz przyjmowanie pod własne dachy rodzin uciekających przed działaniami wojennymi – w większości kobiet, dzieci oraz seniorów. Mieszkańcy Limanowszczyzny wspierali też obrońców Ukrainy - organizowano zbiórki finansowe na zakup
Może Cię zaciekawić
Ponad 14 km nowych tras rowerowych na Szlaku wokół Tatr
W ramach przedsięwzięcia odnowiono stację kolejową w Czarnym Dunajcu, pochodzącą z początku XX wieku, i przystosowano ją do obsługi rowerzyst...
Czytaj więcej50-latek poszukiwany za udział w zbiorowym gwałcie
Funkcjonariusze Zespołu do spraw Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Limanowej prowadzą poszukiwan...
Czytaj więcejKleczka: Kościół nie ma odpowiedzi na liczne odejścia wiernych, zwłaszcza z pokolenia Z i millenialsów (wywiad)
Rozmowa Karola Kleczki z metropolitą krakowskim kard. Grzegorzem Rysiem pt. „Nie tracę nadziei” ukazała się pod koniec września nakładem wyd...
Czytaj więcejJan Tajster – urzędnik skazany m.in. za korupcję – w więzieniu
- Policjanci komendy powiatowej ustalili, że poszukiwany może przebywać w Krakowie. Wczoraj go zatrzymali. Trafił do więzienia do odbycia kary â€...
Czytaj więcejSport
Czołówka w Klasie A i Klasie B nie zawodzi
LIMANOWSKA KLASA „A”: ZENIT KASINKA MAŁA – GORCE KAMIENICA 3:0 (1:0) Piekarczyk 32, Polak 76, Stożek 86. PŁOMIEŃ LIMANOWA – ZALESIA...
Czytaj więcejWyróżnienie dla młodych piłkarzy! Trzech zawodników z Limanowszczyzny powołanych do kadry MZPN.
W kadrze są Fabian Bukowski z AP Limanovia, Aleksander Górski z AP Mam Talent Limanowa oraz Maksymilian Gzela z Bonito Mszana Dolna. Spotkani...
Czytaj więcejUjanowice z piłkarskim mistrzostwem powiatu. Łukowica z wicemistrzostwem, SP Łętowe na trzecim miejscu.
Drugie miejsce zajęła SP Łukowica, a na trzeciej pozycji rywalizację zakończyła SP Łętowe. Kolejne miejsca przypadły zespołom ze Szczyrzy...
Czytaj więcejSP Laskowa mistrzem powiatu w szachach drużynowych
W rywalizacji uczestniczyło osiem szkolnych zespołów. Najlepsza okazała się drużyna z Laskowej, która zdobyła 13 punktów. Drugie miejsce z...
Czytaj więcejPozostałe
Stacja, przystanki, wiadukty i tunele. Nowe zdjęcia z lotu ptaka
Najnowsze zdjęcia wykonane z lotu ptaka przedstawiają prace prowadzone przy modernizacji linii kolejowej nr 104 na odcinku między Mordarką a Klęc...
Czytaj więcejUczniowie zasiedli w kajaku pod okiem medalistki olimpijskiej
W hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 3 w Limanowej odbyło się spotkanie uczniów z Klaudią Zwolińską, jedną z najbardziej utytułowanych pols...
Czytaj więcejMłodzi na scenę. Rusza bezpłatne kółko teatralne
Limanowski Dom Kultury zaprasza dzieci i młodzież w wieku od 10 do 15 lat do udziału w bezpłatnym kółku teatralnym. Pierwsze spotkanie zaplanowa...
Czytaj więcejAborcja w przypadku ciężkiej wady płodu - jak głosowali nasi posłowie?
Za uchwaleniem ustawy głosowało 233 posłów, przeciw było 203, a 1 wstrzymał się od głosu. Wcześniej posłowie nie przyjęli wniosku o odrzuc...
Czytaj więcej-
Ponad 14 km nowych tras rowerowych na Szlaku wokół Tatr
-
50-latek poszukiwany za udział w zbiorowym gwałcie
-
Opinie Google dla lokalnej firmy – czy warto je kupić i jak robić to mądrze?
- Kleczka: Kościół nie ma odpowiedzi na liczne odejścia wiernych, zwłaszcza z pokolenia Z i millenialsów (wywiad)
- Jan Tajster – urzędnik skazany m.in. za korupcję – w więzieniu



Komentarze (33)
Po co Putin miałby wchodzić do Polski?? I otwierać drugi front i potyczkę z całym Nato!!??jak z jednym niby przez cztery lata nie daje rady??? Zacznij myśleć i skończ z takimi tekstami , na świecie toczy się trzecia wojna światowa !!!
"wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);"
Wielokrotnie powtarzał to Ławrow mówiac o potrzebie "zmiana architektury bezpieczeństwa w Europie" i Putin np tłumacząc amerykanskoemu dziennikarzowi zmyślone historyczne powody, które jego zdaniem uzasadniają agresję.
Gdyby Ukraińcy się nie postawili, Putin mógłb ponowić rzeczone ultimatum mając wojska na linii Bugu.
Dlatego jestem wdzięczny Ukraińcom.
Dla Rosji (i jej klakierów) to rzeczywiście trudne do przyjęcia. Mniej więcej od XVIi wieku...
A właściwie, to w czym i kiedy Ameryka nam pomogła? Chyba w odchudzaniu budżetowego portfela w procesie transferu do amerykańskich firm zbrojeniowych.
https://youtu.be/nzEabk86LQ0?is=qA9Va6mHcKdYUIDV
https://youtu.be/zhd0lHs8X1k?is=Ta0BEnxn5rBEpOKa
https://dumskaya.net/news/foto-vnutri-zdaniya-ostorogno-trupy-035289/
Beck i sanacja dali się nabrać Anglikom na „gwarancje” z marca 1939 – zamiast zachować neutralność lub sojusz antybolszewicki.
Brytyjczycy chcieli wojny Niemcy–Polska–ZSRR, żeby się wykrwawili nawzajem.
23/24 sierpnia 1939 Londyn wiedział o pakcie Ribbentrop–Mołotow, ale celowo nie ostrzegł Polski.
Polska odmówiła Hitlerowi korytarza i Gdańska → prowokacja do ataku 1 września.
Gdyby Polska dołączyła do antykomunistycznej koalicji (Niemcy + Węgry + Rumunia + Słowacja + Finlandia + Japonia), to w 1939 uderzylibyśmy na ZSRR, Stalina by powieszono, a II wojny światowej (w sensie globalnej) by nie było.
Sanacja wyznawała głupią „teorię dwóch wrogów” (Niemcy = ZSRR), zamiast realistycznie wybrać mniejsze zło.
Trochę prawdziwej historii ci nie zaszkodzi!!!
https://www.facebook.com/share/v/1Aar3JkDDu/
Nie było na ten temat burzy w "polskich" mediach, co?