Czwartek, 17 października
Małgorzata, Wiktor, Marita, Ignacy, Lucyna, Antoni

'Zabrakło dialogu. To kolejne kontrowersyjne usunięcie członka z lokalnego PiS'

06.06.2018 08:00:44 PAN 47 7114

Nie milkną echa wykluczenia Jadwigi Sikoń ze struktur PiS. Zaskoczenia nie ukrywają nawet sami działacze partii. Oficjalnie powodem jest złamanie przez nią statutu, ale to miało mieć miejsce w 2014 roku. Większość osób podejrzewa, że to odwet lokalnych władz za krytyczne wystąpienie w czasie wizyty wicepremier Beaty Szydło w Limanowej.

Mimo kilku prób, nadal nie udało nam się porozmawiać z Wiesławem Janczykiem, szefem powiatowych struktur PiS oraz pełnomocnikiem dla całego okręgu nr 14. Poseł odebrał co prawda jeden z naszych telefonów, ale natychmiast się rozłączył. Z kolei senator Jan Hamerski, z którym kontaktowaliśmy się poprzez jego asystenta, odmówił komentarza.
Zaskoczenia nie ukrywa natomiast pochodzący z Limanowej poseł Józef Leśniak. - Jest to sprawa świeża, ja przebywam w Warszawie więc nie czytałem uzasadnienia tej decyzji. Nie wiem, czy to przypadek, zwykły zbieg okoliczności, że taka decyzja została podjęta zaledwie kilka tygodni po wizycie pani premier Beaty Szydło w Limanowej, a powszechnie znane są pytania, jakie skierowała do niej pani Jadwiga Sikoń - mówi poseł Józef Leśniak. - Organizujemy spotkania w całej Polsce. Służą one temu, abyśmy mogli rozmawiać. Nie tylko o tym, czego udało się dokonać i co jeszcze planujemy zrobić, ale także o problemach. Mieszkańcy dzielą się swoimi spostrzeżeniami i nie zawsze są to „laurki”, zdarzają się także sugestie w które my się wsłuchujemy - komentuje parlamentarzysta. - Wydaje mi się, że jesteśmy formacją otwartą. W dużych partiach zdarza się, że zdania są podzielone, ale dialog służy temu, by wypracować consensus. Dlatego uważam, że tę sprawę należy wyjaśnić, aby dowiedzieć się co tak naprawdę było powodem wykluczenia pani Jadwigi Sikoń.
Poseł Józef Leśniak dodaje, że wykluczenie Jadwigi Sikoń budzi tym większe jego zdumienie, że jest ona osobą znaną w regionie, zaangażowaną m.in. w RKW (Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy) i udziela się społecznie.
Wicestarosta Mieczysław Uryga w rozmowie z nami przyznaje, że „konsekwencje rzeczywiście zostały podjęte dosyć późno”. - Uważam że można było zrobić to wcześniej. Teraz została podjęta uchwała intencyjna, ona będzie dalej procedowana. Decydując się na przystąpienie do partii trzeba bezwzględnie honorować statut. Nasze struktury będą silniejsze, jeśli będzie w nich panował porządek, teraz wkradł się chaos - przyznaje.
Radny powiatu z PiS, Stefan Hutek, zaznacza że nie zna treści uchwały, bo nie uczestniczył w spotkaniu, w czasie którego została ona podjęta. - Zabrakło dialogu, to kolejne kontrowersyjne usunięcie członka z lokalnego PiS-u - ocenia Stefan Hutek, przypominając że władze limanowskich struktur wyrzuciły już ze swoich szeregów m.in. śp. Jana Sikonia oraz Antoninę Węglarz. - Zgodnie ze statutem, jest możliwość odwołania się od takiej decyzji, myślę że w Warszawie powinni się nad tym pochylić - dodaje.
Przypomnijmy: w kwietniu trudne pytania o kondycję lokalnych struktur padły podczas spotkania z wicepremier Beatą Szydło w Limanowej. - Ludzie tutaj dobrze głosują, głosują na Prawo i Sprawiedliwość, ale nie wiem czy tak będzie zawsze. Parę rzeczy mnie tu niepokoi - powiedziała wieloletnia działaczka PiS Jadwiga Sikoń, zwracając się do wicepremier Beaty Szydło, będącej jednocześnie wiceprezesem partii. Jadwiga Sikoń pytała wicepremier, czy wpłynie na partyjnych kolegów. - Jest wąska grupa działaczy, którzy strzegą swoich profitów, powiem wprost: żyją z polityki. Ci ludzie nie poszerzają struktur - zarzuciła.Wojciech Włodarczyk, szef biura poselskiego Wiesława Janczyka, odpierał zarzuty i zarekomendował jej wykluczenie z PiS.
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in