Tylko połowa kierunków studiów z pozytywną oceną Polskiej Komisji Akredytacyjnej
Czerwiec to czas rekrutacji na studia. Według oficjalnych statystyk polskie uczelnie oferują w sumie około 11 tys. kierunków. Pozytywną ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej, która m.in. gwarantuje, że nauczanie odbywa się według standardów europejskich, posiada niecała połowa z nich.
Dlatego też przewodniczący Komisji prof. Janusz Uriasz zaapelował do kandydatów na studia, aby wybierając kierunek sprawdzali, czy ma on akredytację albo certyfikat PKA. – Akredytacja to bezpieczeństwo, to pokazanie, że standardy są spełnione i że dyplom ukończenia tego kierunku będzie uznawany w Polsce i za granicą. Ma to znaczenie m.in. dla absolwentów kierunków medycznych, którzy dzięki temu mają gwarancję, że ich dyplom będzie uznany i że będą mogli podjąć pracę w innym kraju – podkreślił w rozmowie z PAP.
Polska Komisja Akredytacyjna (PKA) to publiczna instytucja, która ocenia działające kierunki studiów oraz wnioski uczelni o otwarcie nowych. Prowadzi bazę kierunków, będącą częścią europejskiego rejestru, z którego korzystają m.in. zagraniczni studenci zainteresowani studiowaniem za granicą.
Jak podał prof. Uriasz, obecnie w Polsce, według oficjalnych statystyk, zarejestrowanych jest około 11 tys. kierunków – na studiach pierwszego stopnia, drugiego stopnia, stacjonarnych, niestacjonarnych, jednolitych. - Teoretycznie każdy prowadzony kierunek powinien mieć pozytywną ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Natomiast tak naprawdę ma ją tylko niecała połowa, druga część nie jest w ogóle oceniona – przyznał szef PKA. Dodał, że zgłoszenie kierunku do oceny nie jest obowiązkowe według prawa, dlatego część uczelni tego nie robi.
Zobacz również:A liczba kierunków studiów w ostatnich latach stale rośnie. Dla porównania, w 2002 r. było ich nieco ponad 2 tys. Według rozmówcy PAP ten znaczący wzrost jest jednym z czynników wpływających na ogólny spadek jakości kształcenia. – Mnożenie kierunków nie powoduje ani wzrostu liczby kandydatów na studia, bo ona jest raczej stała, ani wzrostu kompetencji kadry, która musi sprostać kolejnym formalnym wymaganiom – zauważył prof. Uriasz.
Przewodniczący PKA przypomniał, że w polskim systemie szkolnictwa wyższego są dwie ścieżki uruchamiania nowych kierunków. W pierwszej nowe kierunki otwiera sama uczelnia, która ma do tego uprawnienia w postaci odpowiedniej oceny danej dyscypliny nauki. Drugą kategorią są kierunki uruchamiane na wniosek uczelni, które nie mają do tego uprawnień. Taki wniosek jest kierowany do ministra i następnie opiniowany przez PKA, a ostateczna decyzja należy do ministra.
Jak poinformował prof. Uriasz, rocznie PKA ocenia 450-500 istniejących już kierunków, z czego tylko około 2 proc. otrzymuje ocenę negatywną. Z kolei wniosków o opinię dotyczącą otwarcia nowych kierunków komisja rocznie ma 200-250. Każdy taki proces oceny trwa kilka miesięcy i obejmuje m.in. ocenę programu studiów, kompetencji kadry akademickiej w danej dyscyplinie nauki, infrastruktury, ale i współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym, poziomu umiędzynarodowienia uczelni czy systemu opieki nad studentem.
Przewodniczący przyznał, że nie rozumie, dlaczego uczelnie nie zgłaszają do oceny swoich kierunków, skoro - jak określił - jest to proces transparentny, według europejskich standardów i dla uczelni bezpłatny (PKA działa z publicznych środków).
Zwrócił uwagę, że w wielu krajach ocena kierunku to przymus zerojedynkowy: nie masz akredytacji, nie prowadzisz kierunku i nie masz studentów. Dopytywany, czy byłby za wprowadzeniem takich regulacji w Polsce, przytaknął, ale z zaznaczeniem, że musiałoby to być wprowadzone stopniowo i rozłożone na dłuższy okres lata. Prof. Uriasz dodał, że za taką zmianą PKA będzie postulować w przyszłych reformach szkolnictwa wyższego.
Pytany z kolei o przypadki z ostatnich lat, gdy pomimo negatywnej opinii PKA minister i tak decydował o uruchomieniu nowego kierunku, np. lekarskiego, prof. Uriasz uznał, że być może w tych konkretnych przypadkach minister kierował się pewnym interesem społecznym albo chęcią wsparcia jakiegoś regionu.
W ostatnich latach o PKA bywało głośno wmediach, m.in. przy okazji sprawy Collegium Humanum, gdzie dochodziło do licznych nieprawidłowości w procesie przyznawania dyplomów. Tutaj prof. Uriasz podkreślił jednak, że ocena studiów podyplomowych czy studiów MBA i tak leżą poza kompetencjami PKA, która tego nie ocenia.
Dopytywany, czy w takim razie PKA powinna to robić, odpowiedział, że każda forma kształcenia oferowana w ramach szkolnictwa powinna być bezpieczna dla studenta czy słuchacza, a tym samym, w jakimś sensie oceniona, być może właśnie przez PKA.
Prof. Uriasz poinformował też, że PKA ma nową strategię, a w związku z pracami nad nowym statutem, przewodniczący zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego z inicjatywą ustawodawczą, aby - na mocy nowej ustawy - nadać PKA osobowość prawną. W ocenie przewodniczącego, zwiększyłoby to kompetencje Komisji m.in. na poziomie międzynarodowym, aby móc lepiej reprezentować polski system szkolnictwa wyższego w europejskim obszarze szkolnictwa wyższego (EHEA) oraz Unii Europejskiej i uzyskać w nich realną możliwość oceny jakości kształcenia obecnych i przyszłych form studiów międzynarodowych np. prowadzących do uzyskania dyplomu europejskiego (European Degree Label).
Agnieszka Kliks-Pudlik (PAP)
Może Cię zaciekawić
Areszt dla dwóch podejrzanych po skoku na jubilera
Jak już informowaliśmy, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Limanowej, wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzk...
Czytaj więcej“Taka praktyka…” - wiceburmistrz odpowiada na krytykę (WIDEO)
Wczoraj (21 września) na oficjalnym profilu miasta Limanowa na Facebooku pojawił się wpis, odnoszący się do naszej niedawnej publikacji. J...
Czytaj więcejPrzemysłowa rewolucja w Beskidzie Wyspowym - wkrótce premiera filmu (WIDEO)
Otwarcie stacji kolei żelaznej 16 grudnia 1884 roku dało bezpośredni impuls do dynamicznego rozwoju Mszany Dolnej. W ciągu zaledwie kilku dekad do...
Czytaj więcejMarsz na orientację z radiostacją na plecach
Odbyła się 4. edycja zawodów użyteczno-bojowych radiotelefonistów Wojsk Obrony Terytorialnej. Zawody rozegrano na terenie powiatu limanowskiego, ...
Czytaj więcejSport
Jeden punkt dla Słopnic, Turbacz napotkał niespodziewane problemy
SOKÓŁ SŁOPNICE – POLAN ŻABNO 1:1 (1:0) 1:0 Matras 12, 1:1 Kaczyk 87. SOKÓŁ: Opyd – Kimutai, Kutermak (70 Bolsęga), Lenik, Marcis...
Czytaj więcejPierwszy Memoriał im. Mariana Tajdusia w Tymbarku. Sandecja najlepsza w turnieju oldbojów
Memoriał poświęcono pamięci Mariana Tajdusia – nauczyciela, trenera i działacza sportowego, który zmarł w 2025 roku. Organizatorami wydarz...
Czytaj więcejMLJS: Rozpędzona Cracovia przejechała się po Limanovii
Dla zespołu z Limanowej był to trudny mecz przeciwko liderowi rozgrywek. Cracovia od początku uzyskała wyraźną przewagę i przed przerwą zdo...
Czytaj więcejLimanowa i Słopnice: cztery medale dla młodych zawodników
Bardzo dobrze zaprezentowali się zawodnicy UKS Płomień Limanowa. Klub reprezentowała czwórka młodych tenisistów. Najwyżej sklasyfikowany z...
Czytaj więcejPozostałe
Jak wybrać pokrycie dachowe do domu w górskim klimacie?
Lekkie pokrycie dachowe ogranicza obciążenie więźby Blachodachówki ważą zazwyczaj około 4–7 kg/m², podczas gdy tradycyjne dachówki cerami...
Czytaj więcejIle trwa montaż i demontaż wynajmowanej hali namiotowej i kto za to odpowiada?
Tempo prac zależy również od rodzaju konstrukcji. Najszybciej montuje się lekkie hale z poszyciem z PVC, więcej czasu wymaga wykonanie obiektu iz...
Czytaj więcejZarzuty usiłowania zabójstwa po ataku nożem. Dwóch mężczyzn ciężko rannych
Policjanci Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu zatrzymali 45-letniego mieszkańca powiatu nowotarskiego, podejrzanego o atak ...
Czytaj więcejPrzestępca seksualny deportowany z kraju
W dniach 12-13 września 2026 roku funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej z Zespołu ds. Działań Kontrolnych i Weryfikacyjnych Gru...
Czytaj więcej






Komentarze (1)