Piątek, 01 lipca
Halina, Marian, Otton, Marcin, Juliusz, Bogusz

Przeniesienie w pełni uzasadnione….

13.09.2010 11:10:45 top 19 6983

Według tłumaczenia prezesa GUS w Warszawie przeniesienie oddziału Urzędu Statystycznego w Krakowie z Limanowej do Nowego Sącza jest w pełni uzasadnione. - Zmiana lokalizacji miała na celu przede wszystkim racjonalizację oraz oszczędne gospodarowanie środkami publicznymi, a także zwiększenie dostępności urzędu dla mieszkańców województwa małopolskiego – odpowiedział Józef Oleński, prezes GUS na pismo starosty powiatu.

W ostatnich miesiącach podjęto decyzję o przeniesieniu limanowskiego oddziału GUS do Nowego Sącza wzbudziło to wiele kontrowersji, szczególnie, że decyzje w tej sprawie zapadały bez wiedzy np. samych pracowników oddziału. Po opisaniu przez nas sprawy, na początku sierpnia Jan Puchała, starosta limanowski wystąpił do Donalda Tuska z prośbą „o bezpośrednie zainteresowanie się sprawą przeniesienia Oddziału Głównego Urzędu Statycznego” z Limanowej do Nowego Sącza.

- W mojej opinii jest to decyzja bulwersująca, a jej przyczyny i podawane oficjalne wyjaśnienia budzą wątpliwości – napisał w piśmie starosta. – Pozornie wydaje się, iż jest to zabieg celowy – wszak Nowy Sącz to byłe miasto wojewódzkie, które powinno być siedzibą rejonu. Niestety w rzeczywistości tak nie jest. Największym, a przy tym nierozwiązywalny problem Nowego Sącza jest transport. (…) Limanowski oddział GUS obejmował zasięgiem powiatu: limanowski, nowosądecki, suski oraz sądecki grodzki. Centralne położenie Limanowej w odniesieniu do terenu gwarantowało, iż każdy przedsiębiorca korzystający z usług urzędu mógł w łatwy sposób do niego dotrzeć.

Starosta dodał, że budynek GUS w Limanowej przeszedł niedawno remont i z pewnością przez długi okres czasu nie wymagały znaczących nakładów na ich utrzymanie. – W XXI wieku administracja publiczna powinna być przede wszystkim ukierunkowana w nowoczesne formy komunikacji z klientem – napisał starosta. – Natomiast w warunkach kryzysu finansów publicznych każda złotówka wydana na potrzeby administracji winna być przemyślana, a zbędne wydatki nie powinny mieć miejsca. Nie mogę, zatem zrozumieć przyczyn, dla których instytucja budżetowa, jaką jest GUS dokonuje niepotrzebnych wydatków na zmianę siedziby i kosztowny remont w sytuacji, gdy obecny oddział GUS dysponuje wyremontowanymi pomieszczeniami będącymi własnością Skarbu Państwa. Nie rozumiem także przyczyn, dla których nagle prawie 60 osób pracujących w oddziale limanowskim ma rozpocząć codzienny koszmar dojazdów do Nowego Sącza, chcąc utrzymać swoje stanowiska pracy. (…) Serdecznie zapraszam, a zarazem proszę o analizę działań kierownictwa GUS w Krakowie w przedmiocie likwidacji limanowskiego oddziału i przeniesienia go do Nowego Sącza.

Odpowiedzi na pismo skierowane do premiera udzielił prezes GUS w Warszawie Józef Oleński.

„Decyzja dotycząca likwidacji oddziału i utworzenia nowego w Nowym Sączu została poprzedzona wieloaspektową analizą SWOT, w tym analizą ekonomiczną i analizą regionalnego zapotrzebowania na informacje statystyczne oraz obsługę przedsiębiorców. Oddział w Limanowej zajmował dwa samodzielne, przylegające do siebie budynki o łącznej powierzchni 511 m2, natomiast obecnie w Nowym Sączu jest to tylko 216 m2, w dyspozycji Wojewody Małopolskiego, nie są więc wynajmowane na wolnym rynku. Gwarantuje to stabilność lokalizacji oraz niskie koszty funkcjonowania oddziału.
Położenie budynku oddziału w Limanowej powodowało znaczne utrudnienia związane z parkowaniem zarówno interesantów – brak miejsc parkowania w pobliżu, jak również zaopatrzenia oddziału. Nowy właściciel sąsiedniej nieruchomości zamknął dojazd do budynku przez swój teren, a na ulicy, przy której zlokalizowany był oddział, obowiązuje całkowity zakaz postoju i parkowania.
Budynku oddziału w Limanowej nie przechodziły w ostatnim czasie remontów. W 2000 i 2001 roku wykonano renowację elewacji bez ocieplenia budynku. Istniał również poważny problem sanitariatów zlokalizowanych na zewnątrz budynku. Prace modernizacyjne wymagałyby dużych nakładów finansowych.
Potencjał ekonomiczny i społeczny Nowego Sącza wykazuje znacząco większe zapotrzebowanie na informacje statystyczne. Według stanu na dzień 31 grudnia 2009 r. miasto Nowy Sącz liczyło 94556 mieszkańców, natomiast miasto Limanowa – 14857.
Podobnie kształtują się liczby dotyczące podmiotów zarejestrowanych w rejestrze REGON. W mieście Nowy Sącz, według stanu na dzień 31 grudnia 2009., były 8934 podmioty, a w mieście Limanowa tylko 1578. Ponadto w Nowym Sączu działają dwie duże szkoły wyższe, których pracownicy i studenci są ważnymi i częstymi odbiorcami informacji statystycznych, podczas gdy Limanowa nie posiada takich placówek.
Statystyka publiczna stwarza dziś przedsiębiorcom możliwość komunikacji elektronicznej, w związku z czym sytuacja przedsiębiorców z miasta i powiatu limanowskiego nie ulegnie pogorszeniu.
Skomunikowanie miasta Limanowa z sąsiednimi gminami i powiatami jest bardziej uciążliwe, w porównaniu z miastem Nowy Sącz, zarówno pod względem ilości i częstotliwości połączeń kolejowych, autobusowych, jak i linii przewoźników prywatnych. Zatem ewentualnym przedsiębiorcom czy interesantom oddziału Urzędu Statystycznego jest znacznie dogodniej dotrzeć do Nowego Sącza.
Nowy Sącz jest niezaprzeczalnie centrum subregionu. Ponadto pracownicy dotychczas zatrudnieni w oddziale w Limanowej nie są tylko mieszkańcami miasta Limanowa. Większość mieszkała poza Limanową i codziennie dojeżdżała do pracy. Z ich punktu widzenia dojazdy do pracy mogą się nawet poprawić. Znaczna część pracowników oddziału w Limanowej otrzyma propozycję pracy w oddziale w Nowym Sączu, a dojazd do Nowego Sącza to odległość zaledwie 25 km.
Podsumowując, przeniesienie oddziału Urzędu Statystycznego w Krakowie z Limanowej do Nowego Sącza jest w pełni uzasadnione. Zmiana lokalizacji miała na celu przede wszystkim racjonalizację oraz oszczędne gospodarowanie środkami publicznymi, a także zwiększenie dostępności urzędu dla mieszkańców województwa małopolskiego.”

- Obrona oddziału GUS w Limanowej przed likwidacją nie leży w moich kompetencjach, ale chciałem spróbować – komentuje odpowiedź prezesa Jan Puchałą. –Uważam, że jeśli wcześniej podjęte zostałyby kroki przez władze samorządowe i parlamentarzystów, to byłaby szansa uratowania jednostki, bo trzeba tam było tylko poprawić warunki bytowe. Niestety nikt się za tym nie ujął, a teraz szans na to już nie ma.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in