Klaudia Zwolińska z dubletem w Pradze! Drugie srebro Pucharu Świata dla Polski
Weekend w stolicy Czech bezdyskusyjnie należał do Klaudii Zwolińskiej. Liderka polskiej kadry po piątkowym sukcesie w slalomie (K-1), w niedzielę dołożyła do kolekcji kolejny srebrny medal – tym razem w niezwykle widowiskowej i kontaktowej konkurencji, jaką jest kayak cross. Zawodniczka pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) udowadnia, że jej forma rośnie, a zmiana nastawienia mentalnego przynosi wymierne efekty na wodzie.
Niedzielne zmagania na torze w Pradze rozpoczęły się od prób czasowych (time trial), w których polskie zawodniczki zrobiły to, co do nich należało. Klaudia Zwolińska wykręciła ósmy czas, a Dominika Brzeska zameldowała się na piętnastej pozycji, co dało obu kajakarkom pewny awans do wyścigów w czwórkach (head-to-head).
O ile dla Dominiki Brzeskiej zawody zakończyły się na pierwszej rundzie (musiała uznać wyższość rywalek z Niemiec i Ukrainy), o tyle Klaudia Zwolińska zafundowała kibicom istny dreszczowiec. W swoim wyścigu przez dłuższy czas płynęła na trzeciej, niedającej awansu pozycji. W kluczowym momencie, przy jednej z bojek, wykazała się jednak sprytem i zmysłem taktycznym – brawurowo wyprzedziła Słowaczkę Zuzanę Pankovą i wskoczyła do ćwierćfinału.
Później poszła za ciosem, przebijając się przez kolejne szczeble drabinki, aż do wielkiego finału. W wyścigu o medale szybsza od Polki okazała się jedynie Francuzka Camille Prigent.
Zobacz również:
Kinkiet do sypialni, salonu i pokoju dziecięcego - Light Prestige o tym, na co zwrócić uwagę wybierając konkretny model
54-latek podejrzany o zlecenie zabójstwa byłej żony, sędziego i policjantów, w areszcie
Sukces w kayak crossie to dla Zwolińskiej powód do podwójnej satysfakcji. Sama przyznaje, że jako klasyczna slalomistka długo musiała uczyć się tej nieprzewidywalnej i bezpośredniej konkurencji.
– Zawsze wolałam płynąć sama, skupiać się na technice i precyzji. W kajak crossie dochodzi bezpośrednia rywalizacja z innymi zawodniczkami, czego nigdy specjalnie nie lubiłam – tłumaczy liderka naszej kadry. – Z czasem jednak zmieniłam nastawienie i dziś jest mi znacznie łatwiej. Podchodzę do startów bardzo bojowo, chyba przejęłam trochę mentalności bokserek i po prostu walczę do końca. Jak widać, to działa!
Klaudia Zwolińska podkreśla również, że choć jest obecnie w okresie ciężkich treningów, jej łódka "płynie coraz lepiej", co daje ogromny zastrzyk pewności siebie przed najważniejszymi imprezami sezonu.
Zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia mieli w Pradze polscy kajakarze, którzy pożegnali się z zawodami już na etapie kwalifikacji czasowych.
Największym pechowcem okazał się Mateusz Polaczyk. Polak pokonywał trasę z doskonałym czasem i miał pewny awans w kieszeni, ale na ostatniej, ósmej boi popełnił błąd. Sędziowie nałożyli na niego karę, która zepchnęła go na sam koniec stawki. Słabsze przejazdy zanotowali również Jakub Brzeziński (53. miejsce) i Tadeusz Kuchno (35. miejsce), co zamknęło im drogę do bezpośrednich wyścigów w czwórkach.
Czas na Augsburg
Dwa medale przywiezione z niezwykle mocno obsadzonych i prestiżowych zawodów w Czechach to doskonały prognostyk. Główny trener reprezentacji, Jakub Chojnowski, nie kryje zadowolenia i podkreśla, że choć kadra wciąż jest w fazie budowania szczytowej formy, wyniki z Pragi udowadniają potężny potencjał zawodników.
Biało-czerwoni nie mają jednak czasu na długie świętowanie. Prosto z Pragi ekipa przenosi się do niemieckiego Augsburga, gdzie już w najbliższy weekend (od piątku do niedzieli) odbędzie się trzecia runda Pucharu Świata. Polska kadra wystąpi w Niemczech w niezmienionym składzie.
Może Cię zaciekawić
Licytacja komornicza ośrodka - cena wywoławcza 11,2 mln zł
Ogłoszono pierwszą licytację komorniczą nieruchomości położonej w Żmiącej w gminie Laskowa. To efekt postępowania cywilnego przeciwko s...
Czytaj więcejNocne utrudnienia na trzech przejazdach kolejowych
Konsorcjum Gülermak S.A. i Intop S.A. - wykonawca modernizacji linii kolejowej nr 104 na odcinku Tymbark - Limanowej, prowadzonej w ramach projektu P...
Czytaj więcejTo było największe zgromadzenie w historii miasta
11 września 1966 roku w Limanowej odbyła się uroczystość koronacji łaskami słynącej figury Matki Boskiej Bolesnej, znajdującej się w tamtejs...
Czytaj więcejPonad 80 rekrutów na poligonie
W ramach 16-dniowego kursu podstawowego, nazywanego „szesnastką”, ponad 80 kandydatów rozpoczęło naukę podstaw wojskowego rzemiosła. Wśród...
Czytaj więcejSport
Marwe Cup na Dolnym Śląsku: Świetne biegi zawodników z regionu limanowskiego.
Zacięta walka w Jakuszycach Rywalizacja stała pod znakiem sprintów stylem dowolnym (FT). Na trasach w Jakuszycach błysnął młody reprez...
Czytaj więcejMLJ. Limanovia zremisowała w Niecieczy. Po meczu pozostał niedosyt
Limanovia przez większą część spotkania miała przewagę i to zawodnicy Łukasza Bukowca byli stroną dominującą. Nie przełożyło się to ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Hutnik II Kraków; 12 września; 16:00; Limanovia Limanowa - Orzeł Ryczów; 12 września; 16:30; Kalwaria...
Czytaj więcejKolejny młody zawodnik dołączył do Limanovii
Zadebiutował we wczorajzym spotkaniu z Delinem Myślenice (porażka na wyjeździe 1:2). Czerwiński rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie. ...
Czytaj więcejPozostałe
Wystawa o zmieniającym się krajobrazie Gorców
W Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej odbył się wernisaż wystawy poświęconej przyrodzie i przemianom krajobrazu Gorców. Wystawę otworzyła dyr...
Czytaj więcejRynek zamieni się w punkt poboru krwi
Ochotnicza Straż Pożarna w Limanowej, we współpracy z Klubem Honorowych Dawców Krwi „Ognisty Ratownik" działającym przy Komendzie Powiatowej ...
Czytaj więcejFinał beskidzkiego wędrowania
W niedzielę (13 września) na szczycie góry Lubogoszcz oraz w Bazie Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” odbędzie się finał akcji Odkryj Be...
Czytaj więcej21 do 0 - zarząd zostaje
Głosowanie przeprowadzone dzisiaj (11 września) to konsekwencja decyzji podjętej w czerwcu, kiedy Rada Powiatu Limanowskiego nie udzieliła za...
Czytaj więcej






Komentarze (0)