30°   dziś 32°   jutro
Czwartek, 30 lipca Julita, Piotr, Ludomiła, Leopold, Aldona, Zdobysława

Przedsiębiorcy z Limanowszczyzny łączą siły. Biznes żąda terenów inwestycyjnych

Opublikowano  Zaktualizowano 
4 1671

Czternaście czołowych firm z regionu reaktywuje wspólny front, by walczyć o lepszy klimat dla lokalnego biznesu. Główny problem, który blokuje rozwój? Brak terenów pod inwestycje, przez który Limanowszczyzna traci kapitał i potencjalne miejsca pracy. Przedsiębiorcy zapraszają samorządowców do rozmów i apelują o rozsądek przy tworzeniu nowych planów ogólnych.

Lokalny biznes ma dość patrzenia, jak możliwości rozwoju uciekają poza granice powiatu limanowskiego. Opierając się na tradycjach dawnego Stowarzyszenia Limanowskich Przedsiębiorców (działającego w latach 2004–2022), właściciele największych lokalnych firm postanowili ponownie zewrzeć szyki.

Od sześciu do czternastu. Lista pozostaje otwarta

Zalążek nowej inicjatywy powstał 26 czerwca, kiedy to spotkała się sześcioosobowa grupa inicjatywna. Formuła szybko jednak okazała się niewystarczająca na skalę lokalnych potrzeb. W ubiegłym tygodniu doszło do kolejnego spotkania, w którym wzięło udział już 14 znaczących podmiotów gospodarczych.

Lista uczestników nie jest zamknięta. Przedsiębiorcy, którzy chcą dołączyć do inicjatywy i mówić jednym, mocnym głosem w sprawach społeczno-gospodarczych, mogą zgłaszać się do firm już zrzeszonych celem formalnego „wprowadzenia”.

Zobacz również:

W skład grupy wchodzą obecnie: EMITER, GOLD DROP, ELEKTRICAL, PARTNER – ALMA, LIMDROG, INSTAR, PAWLIMEX, WOLIMEX PLUS, LASKOPOL, BANK SPÓŁDZIELCZY W LIMANOWEJ, LIMATHERM, ELEKTRET, LIMBLACH oraz N.O.W.I.

Ucieczka kapitału. Brakuje kilkunastu hektarów pod przemysł

Najważniejszym problemem, który skłonił firmy do zrzeszenia się, jest chroniczny brak terenów pod inwestycje na Limanowszczyźnie. Szacunki samych przedsiębiorców są bezlitosne – już w tym momencie w regionie brakuje kilkunastu hektarów uzbrojonych gruntów, na których mógłby rozwijać się szeroko rozumiany przemysł.

Przedsiębiorcy podkreślają, że problem nie pojawił się z dnia na dzień. 20 lutego 2026 roku firma EMITER skierowała do władz Miasta Limanowa wniosek o podjęcie pilnych działań wspierających rozwój przedsiębiorczości oraz stworzenie lepszych warunków do inwestowania. W piśmie wyraźnie zaznaczono, że „w przypadku spółki jest to sprawa niecierpiąca zwłoki” i zaapelowano o szybkie podjęcie dyskusji oraz konkretnych działań.

Ostatecznie, z uwagi na brak odpowiednich terenów inwestycyjnych, spółka była zmuszona znaleźć inną lokalizację (poza terenem powiatu) i tam rozpoczęła realizację swoich planów inwestycyjnych. Zdaniem przedsiębiorców jest to najlepszy dowód na to, że brak przygotowanych terenów inwestycyjnych przestaje być jedynie problemem administracyjnym, a zaczyna mieć realny wpływ na ich decyzje biznesowe.

Lokalne firmy mają kapitał i potrzebę zwiększania zatrudnienia, ale rozwój rozbija się o mur braku przestrzeni i trudności w przekształcaniu gruntów. Skutek? Inwestycje, a wraz z nimi wpływy z podatków i nowe miejsca pracy, lokowane są w innych częściach regionu lub kraju. Limanowszczyzna na własne życzenie traci swój gospodarczy potencjał.

Plany ogólne to ostatni dzwonek. Biznes nie chce konfliktów z mieszkańcami

Przedsiębiorcy wyraźnie zaznaczają, że ich celem nie jest dzika deweloperka przemysłowa. Zależy im na uniknięciu konfliktów społecznych – nie chcą, by zakłady pracy powstawały w obrębie gęstej zabudowy mieszkaniowej.

Rozwiązaniem jest wydzielenie i zurbanizowanie odpowiednich stref. Trwające właśnie w gminach procedury tworzenia planów ogólnych to idealny i być może ostatni moment, by władze samorządowe uwzględniły głos biznesu i wyznaczyły tereny z przeznaczeniem na produkcję i usługi. Choć samorządy dysponują wieloma narzędziami do tworzenia atrakcyjnych ofert dla inwestorów, na Limanowszczyźnie wciąż brakuje systemowego podejścia do tego tematu.

Wrześniowe spotkanie z samorządem

Kolejny krok zrzeszonych firm zaplanowano na wrzesień. Tym razem to przedsiębiorcy przejmą inicjatywę i wystąpią w roli gospodarzy spotkania. Do rozmów przy wspólnym stole zaproszone zostaną władze samorządowe gmin, miast oraz powiatu limanowskiego.

Oprócz kwestii infrastruktury i gruntów nowa inicjatywa stawia sobie za cel m.in. budowanie przychylności dla lokalnego biznesu, wpływ na edukację zawodową dostosowaną do potrzeb rynku oraz dbanie o rzetelny wizerunek przedsiębiorcy, który nie tylko płaci podatki, ale jest też wyczulony na potrzeby społeczne regionu.

Czy zgadzasz się z ideą i postulatami zrzeszonych przedsiębiorców?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 62 NIE: 17

Komentarze (4)

karampuk
2026-07-30 10:57:37
0 0
Nie każdy region musi być przemysłowy. Limanowa ma wyjątkowy potencjał turystyczny i właśnie ten kierunek warto rozwijać, zamiast zamieniać okolicę w kolejną strefę hal produkcyjnych.
amozebytak
2026-07-30 11:44:53
0 0
Puknij się w łeb.
Odpowiedz
OSA
2026-07-30 11:11:10
1 0
Nic innego od 30 lat samorządy nie robią tylko rozwijają turystykę . Efekty każdy widzi . Ile osób z tej turystyki by się utrzymało ??? Turystyka może być tylko dodatkiem w przychodach ale tylko z tego się region nie utrzyma !!
karampuk
2026-07-30 11:52:51
0 0
Czyli według Ciebie skoro turystyka nie wystarczy, to trzeba zabetonować okolice? Są też inne sposoby rozwoju niż zamiana regionu w strefę przemysłową.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Przedsiębiorcy z Limanowszczyzny łączą siły. Biznes żąda terenów inwestycyjnych"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in