Piątek, 19 sierpnia
Bolesław, Jan, Borysław, Julian, Juliusz, Ludwik, Emilia, Konstancja

Poślizg (nie)kontrolowany: Waga słowa

30.09.2011 14:39:29 top 80 17846

Felieton. Ale się zrobiła afera. Posypuję głowę popiołem i przyznaję się jeszcze raz do tego samego błędu.

W związku z tym, iż po raz kolejny zostałem wywołany do tablicy przez Pana Starostę, muszę niestety do kilku rzeczy się odnieść.

W ubiegłym tygodniu siedziałem na sesji Rady Powiatu w rogu sali, robiąc pośpieszne notatki z tego co mówią wszyscy (powiat do dziś nie ma zwyczaju publikowania nagrań z sesji tak żeby wszystko było jasne). W trakcie obrad źle zanotowałem w jednym zdaniu jedno słowo. W którymś z kolejnych było ono poprawne.

Cytując Starostę napisałem w tytule o „towarzystwie”, które się „rozbuchało”, a nie jak Starosta powiedział „rozpasało” (w tekście wyciąłem jedno zdanie i pozostawiłem drugie, w którym użyłem właściwego słowa, czyli „rozpasane”). O tym, że w tekście wszystko było dobrze świadczą komentarze pod artykułem.

Moja pomyłka wydaje mi się, że była na korzyść Starosty. Dlaczego? Słowo „rozbuchać” w potocznym znaczeniu określa nadanie czemuś nadmiernej wagi, nadmiernego rozgłosu. Według Słownika Wyrazów Bliskoznacznych autorstwa Stanisława Skorupki słowo „rozpasanie”, którego Pan Starosta na sesji Rady Powiatu użył w stosunku do szpitala (zacytowałem je tylko raz, chociaż starosta użył je kilkukrotnie o czym świadczą relacje nie moje, lecz innych mediów cytuję: „Towarzystwo się rozpasało!”, „Starosta Jan Puchała poinformował o planowanych kontrolach w szpitalu, które mają sprawdzić, co podkreślił kilkakrotnie „rozpasanie towarzystwa””), oznacza rozpustę - rozpasanie obyczajów. Natomiast według słownika PWN słowo „rozpasać się” oznacza spowodowanie nadmiernego rozrostu, a "rozpasanie" zanik norm moralnych. Kogo Pan Starosta miał „kilkukrotnie” na myśli? Wolę nawet nie wiedzieć.

Różnica być może jak Starosta określił byłaby „subtelna”, ale faktycznie zmieniająca diametralnie sens wypowiedzi. Tym bardziej dziwi mnie, iż w dyskusjach na temat sesji próbuje Starosta skupić się prawie wyłącznie na portalu – za co dziękujemy - zamiast odnieść się i wytłumaczyć publicznie o jakież to „rozpasane towarzystwo” chodzi, gdyż w szpitalu jak było słychać na sesji musi być restrukturyzacja. W ciągu ostatnich dni usłyszałem wiele gorzkich słów na temat tej wypowiedzi ze strony zwykłych ludzi, dla których samo słowo „towarzystwo” kojarzy się z kliką, czy wręcz czyimś układem.

Twierdzenie, że publikacja „nie stanowi niestety wiernego odzwierciedlenia przebiegu sesji Rady Powiatu” jest dla mnie zaskakujące, gdyż oprócz mnie na sesji była także, przewodnicząca szpitalnej Solidarności, która wypowiedziane przez Pana Starostę słowa słyszała bezpośrednio. Dziwi mnie też, że „nie jest to wypadek odosobniony”, gdyż do tej pory ani razu nie wpłynęła do mnie żadna informacja od Starosty, iż przebieg sesji Rady Powiatu nie jest relacjonowany wiernie.

Rozumiem, iż Pan Starosta chce „dopiec” portalowi, a dokładniej mojej osobie i od dłuższego czasu rozsiewa różne plotki, lub mówiąc, tak jak wprost na sesji, że za dużo sobie pozwalam. Mam nadzieję, iż tak jak mi sam Starosta wprost oświadczył, jego prawnicy z Krakowa będą mnie i moją pracę sprawdzać. Szkoda, że pewnie za pieniądze podatników. Szczerze? Dziękuję. To nic innego jak tylko dla mnie mobilizacja do jeszcze lepszej i maksymalnie rzetelnej pracy.

Ps 1
Za zamianę słów  „rozpasany” na „rozbuchany” jeszcze raz wszystkich dotkniętych przepraszam i zobowiązuje się zakupić w najbliższym czasie „wypasiony” dyktafon, rozwiąże to tego typu problemy. Wtedy pozostanie jeszcze kwestia przecinków.

Ps 2
Nie żebym tryumfował, ale Panu staroście także zdarzają się przejęzyczenia, nawet w piśmie przygotowywanym przez kilka dni, a nie kilkadziesiąt minut jak w przypadku mojego artykułu. Niestety Starosta dwukrotnie pomylił portal można powiedzieć, że prawie z klubem sportowym pisząc w piśmie do związków (i to zapewne przy pomocy sztabu pracowników) o wiadomościach na „portalu Limanowia.in”.

Ps 3
Największa jest jednak szkoda, że w tej całej dyskusji rozmawia się przede wszystkim o słowach, a nie problemach ludzi, którzy potrzebują leczenia.
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in