Podział pieniędzy: „zgrzyt” i fala krytyki
W gminie Mszana Dolna zakończono konkurs ofert na realizację zadań publicznych. Decyzja o podziale środków wywołała kontrowersje wśród przedstawicieli organizacji pozarządowych i części radnych. Władze gminy podkreślają, że procedura została przeprowadzona zgodnie z regulaminem, a ocena ofert odbywała się na podstawie określonych kryteriów.
Podczas sesji Rady Gminy wójt Mirosław Cichorz odniósł się do fali krytyki, która pojawiła się po ogłoszeniu wyników konkursu ofert na realizację zadań publicznych.
Rozumiem rozgoryczenie niektórych stowarzyszeń, które aktywnie działają w naszej gminie i chwała im za to. Ale są pewne kryteria. Ostateczna decyzja należy do mnie, ale zdałem się na powołaną do sprawdzania ofert komisję, która pracowała nad tym cztery dni – powiedział wójt.
Jak się okazuje, nie wszystkie organizacje otrzymały wsparcie. Część wniosków została odrzucona ze względu na niespełnienie formalnych wymagań.
Przykro mi, bo klub sportowy, którego kiedyś byłem prezesem, również nie otrzymał środków. Niestety, oferta nie spełniała wymogów lub nie dostarczono wymaganych wyjaśnień. Niestety, musimy trzymać się zasad – dodał Mirosław Cichorz.
Wójt zaznaczył, że w przyszłym roku planowane jest doprecyzowanie kryteriów oceny wniosków.
Zobacz również:
Niechlubny rekordzista: miał 4 promile i jechał na rowerze
Historia skansenu tematem spotkania w muzeum
W przyszłym roku zamierzamy dopracować kryteria oceny wniosków. Mieliśmy już o tym rozmowy, ale nie udało się tego wdrożyć na obecnym etapie. Planujemy, aby do połowy roku opracować jednoznaczne zasady punktacji – podkreślił.
Jednocześnie zapewnił, że gmina jest w dobrej kondycji finansowej i organizacje mogą ubiegać się o dodatkowe wsparcie w trakcie roku.
Jeśli będzie taka potrzeba i wniosek będzie zgodny z zasadami finansowania, zawsze rozważymy możliwość pomocy – dodał.
„To jest żenujące podejście do własnej wsi”
Podział środków w ramach konkursu ofert spotkał się z ostrą krytyką ze strony radnego Rafała Kubowicza, który publicznie wyraził swoje niezadowolenie podczas sesji Rady Gminy. W jego ocenie, niektóre organizacje zostały potraktowane niesprawiedliwie, a klub LKS Śnieżnica z Kasiny Wielkiej, który po latach został reaktywowany, nie otrzymał żadnego wsparcia.
Pan się lansował na stadionie w Kasinie Wielkiej, czyszcząc kostkę i mówiąc o odbudowie klubu. Tak wygląda ta odbudowa? Nie wierzę, że nie można było dać nawet złotówki na te trzy zadania, polegające na sfinansowaniu wjazdów na spotkania piłkarskie – mówił Kubowicz, kierując swoje uwagi do wójta Mirosława Cichorza. - Pan jest cynikiem, pan się ciągle uśmiecha. Ale to nie są śmieszne sytuacje, to sytuacje tragikomiczne – dodał.
Radny zwrócił także uwagę na inne organizacje, które nie otrzymały środków. Koło Gospodyń Wiejskich Zagórzanki również nie otrzymało żadnego dofinansowania. Kubowicz podkreślał, że inne stowarzyszenia mogły liczyć na większą przychylność komisji.
Zagórzański Klub Sportowy zgłosił ofertę na 28 tysięcy złotych i dostał 10 tysięcy, na biegi narciarskie i wyjazdy na zawody w Katowicach. Inne stowarzyszenia są traktowane lepiej – stwierdził.
Podczas swojego wystąpienia radny zarzucił niektórym przedstawicielom gminy brak reakcji na podział środków i pominięcie Kasiny Wielkiej. – Jak to możliwe, że radni z Kasiny Wielkiej, którzy są członkami LKS Śnieżnica, wiedzieli o tym i nie interweniowali? To jest naprawdę żenujące podejście do własnej wsi – mówił Kubowicz.
Szczególne oburzenie radnego wzbudził brak dofinansowania dla placówki wsparcia dziennego dla dzieci, na którą wcześniej przeznaczano środki.
Czy naprawdę zabrakło wam 30 tysięcy złotych, żeby ta placówka mogła dalej funkcjonować? Pracuje się tam de facto społecznie, przychodzi tam 70–80 dzieci. Rodzice się cieszą, bo drugiej takiej placówki na terenie gminy nie ma. I co państwo robicie? Na „zero”, bo Kubowicz tam jest, tak? Bo o to w tym wszystkim chodzi – mówił.
Kubowicz zarzucił także, że Orkiestra Dęta z Mszany Górnej została potraktowana niesprawiedliwie i nie otrzymała takiej kwoty, jakiej wnioskowała. Podkreślał, że orkiestra jest ambasadorem gminy i promuje ją na szeroką skalę.
„Nie będę faworyzować żadnej miejscowości”
Po ostrej krytyce ze strony radnego Rafała Kubowicza wójt Mirosław Cichorz odniósł się do do zarzuconej mu niesprawiedliwości w podziale środków. Podkreślił, że konkurs ofert był przeprowadzony zgodnie z określonymi zasadami i że nie może przyznawać pieniędzy organizacjom, które nie spełniły wymogów formalnych.
Jest mi przykro, że Kasina Wielka nie dostała środków, ale ja jestem wójtem całej gminy, a nie tylko jednej miejscowości. Nie mogę faworyzować żadnej wsi tylko dlatego, że z niej pochodzę. Wymagacie państwo ode mnie, zresztą ja sam od siebie tego wymagam, żeby każdą miejscowość traktować tak samo – powiedział Mirosław Cichorz.
Wójt odniósł się także do zarzutów dotyczących LKS Śnieżnica, który nie otrzymał żadnego wsparcia. Według niego klub nie dopełnił obowiązków formalnych, co było bezpośrednią przyczyną odrzucenia jego wniosku.
Wacław Zoń, zastępca wójta i przewodniczący komisji oceniającej wnioski, również odniósł się do krytyki. Podkreślił, że każda organizacja była traktowana według tych samych kryteriów i że komisja miała obowiązek stosować jednakowe zasady oceny dla wszystkich podmiotów. Jako przykład podał ofertę LKS Śnieżnica, która zakładała finansowanie wyjazdów na mecze.
Fajnie, że klub się reaktywuje, że chcą wyjeżdżać na mecze. Ja się z tego cieszę. Ale jeśli ktoś zgłasza koszt wyjazdów, to musi podać szczegóły: ile kilometrów, jaka stawka za kilometr? A co dostajemy w odpowiedzi? „Nie jesteśmy w stanie tego określić, bo wszystko zależy od kalendarza rozgrywek”. Tak nie możemy działać. Trzeba było wziąć kalendarz z poprzedniego roku i na tej podstawie oszacować koszty. Ale to nie jest nasza rola, to rola stowarzyszeń – zaznaczał.
Wacław Zoń odniósł się także do stawek za instruktorów, które w jego ocenie w niektórych przypadkach były nieadekwatnie wysokie.
Podchodziliśmy elastycznie do kosztorysów, bo niektóre były przygotowane w sposób niewiarygodny. Przyjęliśmy więc jednolite stawki – zarówno za kilometry, jak i za wynagrodzenia instruktorów. I teraz, proszę państwa – jak powiedzieć to, żeby nikt się nie obraził? Ktoś podaje stawkę 350 zł za godzinę pracy instruktora z dziesięcioosobową grupą. No to ja chyba zmienię zawód i zostanę instruktorem! A potem we wniosku pojawia się 18 lub 30 godzin takich zajęć miesięcznie… To są kwoty całkowicie nierealne – ocenił.
Oczywiście stawki zależą od tego, o czym mówimy, od liczebności grupy i zakresu zajęć. Ale przyjęliśmy średnią – około 100 zł za godzinę. To samo dotyczyło kosztów transportu. Nie mogliśmy dopuścić sytuacji, w której różne organizacje podawały skrajnie różne stawki. Dlatego ustaliliśmy jednolitą stawkę za kilometr – powiedział wicewójt.
Zarówno wójt, jak i jego zastępca podkreślili, że decyzje komisji były merytoryczne i obiektywne. Wójt Cichorz zapowiedział również, że w przyszłym roku zasady zostaną jeszcze bardziej doprecyzowane, aby uniknąć nieporozumień.
Opracujemy szczegółowe kryteria, które jasno określą, za co przyznaje się punkty. Zaprosimy przedstawicieli stowarzyszeń na spotkanie, gdzie wszystko zostanie dokładnie wyjaśnione – powiedział.
Dodał także, że gmina jest w dobrej kondycji finansowej i organizacje mogą ubiegać się o wsparcie w trakcie roku, jeśli ich działania będą zgodne z zasadami finansowania zadań publicznych.
Radny Mateusz Dąbrowa zaproponował, aby gmina zwiększyła budżet na konkurs ofert, ponieważ od kilku lat pula środków pozostaje niezmienna, mimo rosnących kosztów działalności organizacji pozarządowych.
Podział środków zawsze budzi kontrowersje. To wiemy nie od dziś, bo tak tak zawsze było – zauważył.
Zaapelował też do radnych, by zwrócili uwagę na działalność stowarzyszeń w poszczególnych miejscowościach.
Mamy utalentowane dzieciaki, naprawdę; ręce się same do braw składają. Ale to wszystko wynika z pracy, która się odbywa w szkołach, która się odbywa po zajęciach lekcyjnych, wynika to z pracy rodziców, ale też pracy tych stowarzyszeń. To jest naprawdę kawał ciężkiej roboty. Doceniajmy stowarzyszenia, ale też kontrolujmy. Zwróćmy na to uwagę. Bo boli mnie to, że od paru lat przyznajemy środki pieniężne tam, gdzie po prostu ta praca jest znikome. Jest to mały odsetek, ale takie przypadki się zdarzają – powiedział radny.
Koniec współpracy z gminą?
Tomasz Węgrzyn, kapelmistrz Orkiestry Dętej w Mszanie Górnej, który podczas sesji Rady Gminy w ostrych słowach skomentował decyzję o przyznanych środkach. Orkiestra wnioskowała o 30 tysięcy złotych, ale nie otrzymała kwoty, jakiej się spodziewała.
Przychodzę tutaj z wiadomych powodów – z rozczarowania po konkursie ofert, który został rozstrzygnięty. Może zacznę od krótkiego przedstawienia orkiestry, bo nie wszyscy są w temacie. W zeszłym roku orkiestra zdobyła Grand Prix na powiatowym przeglądzie orkiestr. Na szczeblu wojewódzkim zajęła pierwsze miejsce. Dwa lata wcześniej byliśmy najlepsi na powiatowym, drudzy na wojewódzkim i wygraliśmy ogólnopolski przegląd orkiestr muzyki filmowej. Orkiestra organizuje Zagórzański Koncert Noworoczny, który w tym roku odbył się po raz czwarty i cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Przyciąga wielu słuchaczy, a gościmy na nim parlamentarzystów, wojewodów, ministrów i samorządowców. To wydarzenie na poziomie krajowym i wielka promocja naszej gminy. Mamy świetnych, młodych, ambitnych muzyków i angażujemy się w życie kulturalne. Tym bardziej wczorajszy wynik konkursu ofert jest dla nas rozczarowujący, bo orkiestra wnioskowała o 30 tysięcy złotych – mówił Tomasz Węgrzyn.
Kapelmistrz podkreślił, że organizacje pozarządowe nie mogą być pozostawione same sobie i powinny mieć możliwość współpracy z urzędem. Jego zdaniem największym problemem było to, że gmina nie zapewniła organizacjom odpowiedniego wsparcia w procesie składania wniosków.
Prowadzę orkiestrę od lat, składam wiele wniosków i nigdzie nie spotkałem się z sytuacją, żeby jednym zbiorczym mailem przesyłać poprawki do 30 organizacji jednocześnie. To nie jest profesjonalne podejście. Każda organizacja powinna zostać indywidualnie wezwana do uzupełnienia dokumentacji, tak żeby mogła to zrobić rzetelnie i na czas. Od tego są pracownicy działu kultury i promocji, którzy powinni w tym pomagać. Stowarzyszenia prowadzą ludzie, którzy mają swoje obowiązki, pracują zawodowo, nie są specjalistami od pisania wniosków – zaznaczył.
Skrytykował także sposób, w jaki komisja oceniał koszty działalności organizacji. Szczególnie dotknęło go to, jak ustalono maksymalne stawki za pracę instruktorów muzycznych.
Na jakiej podstawie ustaliliście te stawki godzinowe? Czy naprawdę zrobiliście jakiekolwiek rozeznanie w branży? To nie są przypadkowi ludzie, tylko instruktorzy akademiccy, doktorzy muzyki. Trzeba brać pod uwagę ZUS, podatki, dojazdy – a teraz dzieciaki, którym zapewniamy profesjonalnych nauczycieli, zostały odcięte od dofinansowania. Ja staram się prowadzić tę orkiestrę tak, żeby dla młodych ludzi była to szansa na rozwój, a nie finansowe obciążenie. Dzisiaj 100 zł to stawka studenta, który daje korepetycje z matematyki. A my mówimy o instruktorach akademickich! To, co się wydarzyło, jest niesprawiedliwe i krzywdzące dla naszej orkiestry – stwierdził.
Kapelmistrz zapowiedział, że w związku z tym orkiestra może wycofać się ze współpracy z gminą i przestać angażować się w organizację lokalnych wydarzeń.
Jeśli nie będzie współpracy u podstaw, to nie będzie miał kto dla państwa występować. Chcecie budować instytucje kulturalne, ale jeśli nie będziecie wspierać istniejących organizacji, to niedługo zostaną wam same puste budynki – ostrzegł.
Po wynikach konkursu ofert członkowie orkiestry powiedzieli: zero współpracy z gminą i imprezami. Promocje gminy robimy zawsze i zawsze stawiamy na jakość – dodał.
Słowa kapelmistrza spotkały się z reakcją wójta Mirosława Cichorza, który zapewnił, że nie było żadnych personalnych pobudek przy podziale środków i że orkiestra nie została pominięta ze względu na sympatie polityczne.
Panie Tomaszu, z całym szacunkiem, ale sugerowanie, że jakiekolwiek osobiste sympatie czy urazy wpływały na moje decyzje, to jest nadużycie. Gdybym kierował się takimi względami, to połowa urzędu i duża część OSP mocno by na tym ucierpiała. Wspieram organizacje, nawet te, które w czasie kampanii wyborczej wypowiadały się o mnie bardzo krytycznie. I będę to robił nadal. Doceniam i szanuję pana pracę jako kapelmistrza oraz działalność orkiestry z Mszany Górnej, co wielokrotnie podkreślałem. Przyjmuję z dużym smutkiem pana deklarację, że orkiestra z Mszany Górnej nie będzie już angażować się w gminne wydarzenia – podsumował wójt.
Może Cię zaciekawić
14 osób odpowie przed sądem za hazard na automatach i pranie brudnych pieniędzy
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Regionalnej Janusz Kowalski w akcie oskarżenia zarzucono 14 osobom m.in. kierowanie oraz udział w zorganizowanej...
Czytaj więcej4 czerwca 1989 roku wybraliśmy nową Polskę, to była czerwona kartka dla komunistów
Wybory przeprowadzone 4 czerwca 1989 r. były rezultatem porozumienia zawartego pomiędzy władzą a przedstawicielami solidarnościowej opozycji i Ko...
Czytaj więcejW Kościele katolickim przypada uroczystość Bożego Ciała
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana potocznie Bożym Ciałem, jest świętem ruchomym. W Polsce przypada w czwartek po uroczy...
Czytaj więcejGdzie szukać pomocy medycznej w długi weekend
W czwartek (święto Bożego Ciała) oraz w sobotę i niedzielę placówki nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej będą działać całodobowo. W dn...
Czytaj więcejSport
Rozlosowano grupy III Mistrzostw Polski Oldbojów 40+. Oldboy’s Limanovia organizatorem.
Do rywalizacji przystąpi 20 zespołów z różnych regionów Polski. Drużyny zostały podzielone na cztery grupy po pięć zespołów. Spotkania ...
Czytaj więcejW czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejPozostałe
Katastrofa śmigłowca. Odnaleziono wrak maszyny i ciało pilota
Sygnał o możliwej katastrofie lotniczej postawił służby na nogi w środku nocy. Działania poszukiwawcze ruszyły o godzinie 01:30, zaraz po tym,...
Czytaj więcejWrzesień nieaktualny - pociągi jeszcze nie wrócą na Limanowszczyznę
We wrześniu tego roku pociągi nie dojadą do Męciny - potwierdziliśmy w PKP PLK S.A. Był to termin wynikający z założeń harmonogramu moderniz...
Czytaj więcejProjekt hali na finiszu. Urząd czeka na pozwolenie
W gminie Mszana Dolna trwają przygotowania do realizacji nowej inwestycji budowy głównej hali sportowo-widowiskowej, w której skład wejdzie równ...
Czytaj więcejZnane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcej- 14 osób odpowie przed sądem za hazard na automatach i pranie brudnych pieniędzy
- 4 czerwca 1989 roku wybraliśmy nową Polskę, to była czerwona kartka dla komunistów
- W Kościele katolickim przypada uroczystość Bożego Ciała
- Gdzie szukać pomocy medycznej w długi weekend
- Katastrofa śmigłowca. Odnaleziono wrak maszyny i ciało pilota
Komentarze (21)