Niejednogłośne wotum zaufania
Limanowa. Radni Limanowej debatowali nad raportem o stanie miasta za 2025 rok. Po dyskusji zdominowanej przez tematy finansów, oświaty oraz inwestycji kolejowych, burmistrz Jolanta Juszkiewicz otrzymała wotum zaufania minimalną większością głosów.
W piątek (19 czerwca) odbyła się sesja Rady Miasta Limanowa, której głównym punktem była debata nad raportem o stanie miasta za 2025 rok. Radni szczegółowo przeanalizowali sytuację finansową, demograficzną oraz inwestycyjną samorządu. Choć dyskusja obfitowała w wypowiedzi opozycji dotyczące rosnącego zadłużenia oraz problemów z inwestycjami kolejowymi, burmistrz Jolanta Juszkiewicz otrzymała niejednogłośnie od rady wotum zaufania.
Debatę otworzył przewodniczący rady, przypominając o formalnych wymogach proceduralnych i zgłoszeniu mieszkanki, która ostatecznie nie mogła pojawić się na obradach. Jako pierwsza głos zabrała burmistrz Jolanta Juszkiewicz.
Raport zawiera informacje ogólne, informacje finansowe, informacje o stanie mienia komunalnego, o działalności Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, informacje o LimWot oraz informacje o realizacji polityki programów i strategii, realizację uchwał Rady Miasta miasta i współpracę międzynarodową. Każdy z państwa mógł się zapoznać z tym raportem. Zachęcam państwa do dyskusji. Myślę, że będzie ona na pewno gorąca i ciekawa. Dane są zgodne z prawdą, myślę, że nie będzie żadnych większych problemów - poinformowała burmistrz Jolanta Juszkiewicz.
Prognoza dotycząca „gorącej dyskusji” sprawdziła się natychmiast, gdy głos przejęli radni opozycji. Jako pierwszy szczegółowe dane finansowe zaczął wyliczać radny Waldemar Śliwa, opierając się na analizie liczb.
Zobacz również:Dochody naszego miasta w ubiegłym roku zmniejszyły się o 32 mln, wydatki o 36 mln, dotacje o 3 mln, subwencja o 18. Mamy wzrosty. Wzrostem jest dochód z PIT-u i wzrostem jest koszt oświaty o 5 mln 848 tys. zł - wyliczał radny Waldemar Śliwa.
Kolejne liczby z raportu przytoczył radny Janusz Kądziołka, wskazując na rosnący deficyt oraz dług miasta. Z kolei radny Michał Bulanda odniósł się do kwestii długu w kontekście procentowym, upatrując w tym pozytywnego trendu.
To wszystko teraz jest jasne, czytelne i transparentne i i myślę, że to jest właśnie to, co zostało zapisane przez RIO. Zadłużenie miasta Limanowa to jest 43 mln 661 tys. zł, co stanowi 27,62% wykonanych dochodów, a było 31,6% - więc widać, że tutaj mamy progres - stwierdził radny Michał Bulanda.
Wydatki na edukację wywołały najdłuższą wymianę zdań pomiędzy radnymi a burmistrz miasta. Radny Waldemar Śliwa głośno zastanawiał się nad zasadnością ciągłego zwiększania nakładów finansowych w dobie depopulacji.
W ciągu dwóch lat wydaliśmy na dział oświaty dodatkowo, bo porównałem już dane z jeszcze poprzedniego raportu, 15 mln 183 tys. zł przy stale, systematycznie zmniejszającej się liczbie dzieci w szkołach i przedszkolach. I tu rodzi się zasadnicze pytanie: czy te dodatkowe pieniądze, które dosypujemy do - ja to umownie mówię “limanowskiego NFZ-u” - są właściwie wydawane? Czy one faktycznie tworzą wartość dodaną? Czy rodzice widzą w ciągu dwóch lat 30-procentowy skok jakości naszej oświaty? No bo to jest zasadnicze pytanie. Czy nie powinniśmy się zacząć zastanawiać w takiej sytuacji demograficznej, czy nie czas na zmiany w naszym systemie oświaty? - pytał radny Waldemar Śliwa, proponując celowe rozwiązania, takie jak bony edukacyjne na prywatne lekcje czy darmowe przejazdy dla dzieci.
Burmistrz Jolanta Juszkiewicz natychmiast odpowiedziała na te wątpliwości, tłumacząc, skąd wynikają wysokie koszty oświatowe w Limanowej i powołując się na zalecenia RIO.
Jak tutaj przyszłam, zaraz na początku mieliśmy kontrolę RIO i oczywiście zakwestionowano sposób żywienia w szkołach. Państwo doskonale o tym wiecie, bo byliście informowani. Zostałam zobowiązana do ustalenia stawek zgodnie z ustawą o systemie oświaty. Osoby te same, które były, na przykład, zatrudnione w Limanowskim Domu Kultury, przeszły do szkół. Osoby te same, które były utrzymywane przez miasto w CUMO, przeszły do szkół. I uważam, że do szkół się nie dopłaca, a w dziecko się inwestuje. Nikt mnie nie przekona do tego, że w szkołach ma powrócić komercja, że mamy pewne rzeczy zmieniać. Oświata będzie coraz droższa - argumentowała burmistrz Jolanta Juszkiewicz.
Do dyskusji włączył się wiceprzewodniczący Adam Król, który zarzucił radnemu Śliwie wprowadzanie opinii publicznej w błąd.
Pan mówi, że ubywa, a tu przybywa. No to ja już panu już wytłumaczę, dlaczego pani wróciła do stołówek. Bo dziwnym trafem pan głosował za tym, żeby stołówki poszły do domu kultury, a teraz pan nie słucha. Ci ludzie, którzy byli przeniesieni do domu kultury wrócili na papierze, gdzie? Do szkół. Ale wie pan, właśnie ta cała konstrukcja była chora już na samym początku. Tylko pan tego nie chce zrozumieć. Jeszcze pan ludzi w błąd wprowadza, bo prawda jest taka, że stąd się wzięły większe koszty. A pan zakłamuje kolejny raz rzeczywistość - mówił radny Adam Król.
Radny Śliwa replikował, twierdząc, że jego intencje zostały opacznie zrozumiane.
I miesiąc temu, i teraz nie padło z moich ust słowo “stołówka”. Co wy państwo macie? Nie, stołówek już nie ma jako taką w osobnym zarządzie, są w szkołach. Koniec tematu. Mi chodzi bardziej o to, że jeżeli dorzucamy do systemu, zastanówmy się, jak to robić mądrze i gospodarnie, żeby mieszkańcy widzieli tą różnicę - odpowiadał radny Waldemar Śliwa.
Swoje stanowisko przedstawiła też radna Dorota Wójtowicz, wskazując na nieuchronność wzrostu kosztów.
Otwierając sobie sprawozdanie finansowe za rok 2025, możemy znaleźć w dziale “stołówki szkolne, przedszkolne” 2 mln 580 tys. zł. To jest głównie stały koszt pracowniczy, który gdzieś był. Nie był w szkołach, był w LDK. Nie będę ukrywać, bo tak, ja byłam za tym, żeby wróciły stołówki do szkół. I również wtedy, kiedy już był ten ruch społeczny rodziców. Takie było życzenie wtedy rodziców, to się spełniło. Ja na chwilę obecną nie mam recepty na to, jak zmniejszyć koszty w oświacie. Tym bardziej, że ostatnio otrzymaliśmy informację od pani kierownik, że zmienił się system finansowania. Te koszty rosną i niestety nie będą się zmniejszać - informowała radna Dorota Wójtowicz.
Radny Robert Gorczowski w imieniu mieszkańców dziękował za wszystkie zrealizowane działania, a jednocześnie wysunął poważne zarzuty wobec władz samorządu, dotyczące m.in. braku odpowiedniego przygotowania miasta do budowy linii kolejowej.
Myślę, że za małe zaangażowanie z pani strony było w tej kwestii - zwrócił się do burmistrz Jolanty Juszkiewicz. - Pierwsza rzecz, która wszystkich bolała najbardziej, to był ten nieszczęsny przejazd na ulicy Polnej, który został zawalony tam wcześniej, odnośnie projektowania - wskazał radny i przypomniał, że koncepcja zmian w zakresie utrzymania przejazdu dla samochodów przygotowana przy udziale władz miasta i mieszkańców została dobrze przyjęta w Warszawie przez przedstawicieli ministerstwa i kolei. - Objechaliśmy do Warszawy razem, ja z panią burmistrz. Rozmawialiśmy tam z ministrami. No i na tym się to skończyło. Zostało nasze zdjęcie i nasz plan, który wcale nie był źle odebrany w Warszawie. Mam go nawet tutaj przy sobie. I najbardziej mnie zdziwiło to, że to wszystko jakoś tak dziwnie działa na zasadzie braku przekazu wiadomości, ponieważ minister Bukowiec czy pan Malepszak odpowiedzialny za kolej, byli pełni podziwu, że można taką inicjatywę zrobić. Wiadomo, że to się liczy z kosztami, to się liczy z terminami. Natomiast nic już później nie było robione w tym temacie.
Kolejne zastrzeżenia dotyczyły organizacji ruchu na czas modernizacji linii kolejowej, która spowodowała nie tylko utrudnienia, ale i degradację istniejącej infrastruktury. Wątpliwości radnego dotyczyły też wydatkowania środków na inwestycje - chodziło o remont ulicy Rzecznej, przy której znajdują się zaledwie trzy domy, ale stanowi dojazd do firm.
Tutaj wcześniej gość, który był zaproszony, wyszedł stąd strasznie oburzony, że zwróciłem na coś takiego uwagę. Zwróciłem i będę zwracał, bo czasy “między panem wójtem i plebanem” to mam nadzieję, że w XXI wieku się już skończyły. I nie ma tak, że jest ktoś silniejszy i jest też ktoś mniej ważny. Nie obowiązuje żadna kolejka odnośnie inwestycji. Ten silniejszy stworzył firmę i nie wiem, czy my wszyscy na kolanach chodzić i dziękować za to, że on tutaj podatki płaci? Nie takie firmy są na świecie, nie takiej wielkości. Także ja nie miałem nic złego do powiedzenia odnośnie tego, że firma istnieje - niech istnieje jak najdłużej, niech się rozwija, tylko chodziło mi tu o dysproporcję między tym, co jest załatwiane między mieszkańcami, a takimi dużymi podmiotami. Na przykład prosiliśmy o poszerzenie ulicy Mordarskiej. Nie wiem na jakim to jest etapie. Chodzi pani po osiedlach, na zebraniach naobiecuje pani ludziom różnych rzeczy i później tylko słyszymy “niestety nie ma na to pieniędzy”. Cierpliwość tych mieszkańców naprawdę już się kończy, taka jest prawda.
Robert Gorczowski powołując się na zdjęcia i relacje z udziału władz miasta w rozmaitych kongresach i konferencjach, pytał o efekty tych spotkań dla miasta Limanowa.
Co zostało załatwione na takich właśnie spotkaniach? Czy może pani przywieźć jakiś pomysł, na przykład gdzie można pozyskać środki? Bo dostajemy jako miasto, tak jak tutaj przedtem padło, nagrody za to, że samorząd dobrze się rozwija, tylko jakoś tego nie widać w Polsce. Ja wiem, że to wszystko jest długotrwałe, za chwilę pani wiceburmistrz powie, są etapy i wszystko trzeba robić po kolei, wedle prawa i przepisów, ale my nie wymyślamy rzeczy z kosmosu. Rzeczy rzeczy, które są na terenie mojego osiedla, to naprawdę to są drobne rzeczy i pilne potrzeby mieszkańców. Wydaje mi się, że to nie są kwoty nie wiadomo jakie duże dla miasta.
Kolejną osią sporu była miejska dotacja przekazana na modernizację pływalni prowadzonej przez samorząd powiatu limanowskiego. Radny Janusz Kądziołka po raz kolejny skrytykował ten wydatek.
Musimy wrócić do kwoty 500 tys. zł na basen. Podczas uchwalania budżetu część radnych proponowała przesunięcie tych pieniędzy na remonty dróg miejskich. Wniosek nie uzyskał większości. Z punktu widzenia ekonomicznego trudno ją uznać za słuszną, skoro miasto ma deficyt, istnieją zgłaszane potrzeby remonty dróg, a pieniądze trafiły do jednostki prowadzonej przez inny samorząd. Proponowałem nie na basen, a proponowałem do szkół. Dzisiaj te pieniądze przydałyby się w każdej szkole. I teraz: poszły te pieniądze na basen, a co mieszkańcy mają? Zniżkę? Gdyby mieli zniżkę na karcie z tego powodu, można by to obronić - argumentował radny Janusz Kądziołka.
Radna Dorota Wójtowicz apelowała o wyciąganie wniosków na przyszłość w obliczu trudnych decyzji finansowych.
Mamy do zwrotu 2 mln zł, być może nawet 3 mln zł. Więc, szanowni państwo, dziś debatujemy, że nie mamy załatanych dziur, nie mamy zrobionego tego, nie mamy tamtego. Ale za rok nie będziemy mieć zrobionej nawet połowy z tego co mamy, skoro oddamy 3 mln zł do ministerstwa. Każdy z państwa radnych ma rację w swoich wypowiedziach, bo z wszystkiego tego powinniśmy wyciągać na przyszłość po prostu pozytywne wnioski - mówiła radna Dorota Wójtowicz.
Radni przeanalizowali również funkcjonowanie spółki LimWot po zakończeniu budowy bazy wojskowej w pierwszych miesiącach 2025 roku. Radny Michał Bulanda alarmował, że podmiot generuje stałe koszty.
Myślę, że rok 2026 powinien być rokiem do mocnego zrewidowania umowy, jeżeli chodzi o spółkę LimWot. Mianowicie, rocznie na utrzymanie miasto Limanowa wydaje 321 tys. zł. Należy poddać rewizji wszystkie umowy i w ogóle działalność spółki LimWot, w której miasto posiada udziały o łącznej wartości 133 tys. zł. Spółka wciąż funkcjonuje, generując koszty administracyjne - mówił radny Michał Bulanda.
Z kolei Janusz Kądziołka zauważył plusy i minusy tego przedsięwzięcia, wskazując na brak precyzyjnych danych w raporcie. Przypomniał, że spółka po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie dokonała sprzedaży wybudowanego kompleksu wraz z gruntem za ponad 100 mln zł.
Dlaczego w raporcie nie podano korzyści dla miasta? W oficjalnym raporcie burmistrza brakuje dedykowanego rozdziału, który wyliczy korzyści z obecności bazy WOT. Z jednej strony miasto za transakcję dostało kilka milionów. Z drugiej strony przeciwnicy wskazują, że miasto dalej poniesie koszty utrzymania spółki, a drogi dojazdowe niszczą pod ciężkim sprzętem wojskowym - komentował radny.
Sprawą wymagającą interwencji okazała się też gospodarka odpadami komunalnymi, która wygenerowała stratę finansową dla budżetu miasta. Radny Michał Bulanda podał dokładne liczby. Jak stwierdził, radni upatrują tam pieniędzy do zabezpieczenia w budżecie miasta. Z kolei Janusz Kądziołka powiązał koszty z demografią i wskazał na systemowe nieszczelności.
Raport za 2025 rok wskazuje na różnicę między liczbą osób zameldowanych a liczbą osób ujętych w deklaracjach śmieciowych, to tak zwane “martwe dusze” w systemie. Zachodzi pytanie, czy władze miasta prowadzą weryfikację na przykład za pomocą bazy danych zużycia wody - dociekał.
Na koniec debaty głos zabrał przewodniczący rady Leszek Mordarski, prezentując znacznie bardziej optymistyczne spojrzenie na kondycję Limanowej w 2025 roku. Jego zdaniem, nastąpiło wiele pozytywnych działań, zaobserwował też wzrost aktywności na wielu polach.
Niezmiernie cieszy mnie kontynuacja realizacji inwestycji oraz ciągłe starania o pozyskiwanie środków zewnętrznych. Nasze miasto zajmuje bardzo wysoką pozycję wśród samorządów Małopolski i subregionu sądeckiego. Jak wszyscy wiemy - i ujęte jest to w raporcie - niezależni eksperci, naukowcy i specjaliści docenili stabilny rozwój i dokonania naszego miasta - oświadczył przewodniczący rady.
Po zamknięciu dyskusji przewodniczący odczytał projekt uchwały w sprawie udzielenia burmistrzowi wotum zaufania za rok 2025. W głosowaniu wzięło udział 13 radnych. Uchwała została podjęta 8 głosami „za”, przeciw opowiedziało się 4 radnych, natomiast 1 osoba wstrzymała się od głosu. Oznacza to, że Jolanta Juszkiewicz otrzymała “minimum” - zgodnie z przepisami, rada podejmuje uchwałę o udzieleniu wotum zaufania bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady, przy 15 mandatach to właśnie 8 głosów.
Może Cię zaciekawić
Milionowe straty i setki interwencji. Sześć lat od powodzi (ZDJĘCIA, WIDEO)
W czerwcu 2020 roku, nocą z soboty na niedzielę (20/21 czerwca) podczas nawałnic woda wystąpiła z koryt potoków i rzek w całym region...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
21 czerwca 2026 r. śp. Janina Boczoń, 66 lat (Dobra) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w D...
Czytaj więcejOtwarcie sezonu na górze Paproć. Znamy program wydarzenia
W niedzielę (28 czerwca) na górze Paproć (645 m n.p.m.) zorganizowane zostanie Otwarcie Sezonu Turystycznego na Ziemi Limanowskiej. Wydarzenie rozp...
Czytaj więcejRuszają letnie szkolenia małopolskich terytorialsów
W piątek (26 czerwca) rozpocznie się pierwsze letnie szkolenie w 11. Małopolskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej w ramach akcji „Wakacje z WOT”...
Czytaj więcejSport
Mistrz Polski wraca do Słopnic. Udany występ Gravity Revolt na krajowym czempionacie
Największy sukces odniósł Wojtek Ranosz, który zwyciężył w kategorii Elita i zdobył tytuł mistrza Polski 2026. Zawodnik Gravity Revolt ok...
Czytaj więcejKolejne zmiany w Orkanie Szczyrzyc
W spotkaniu uczestniczyli członkowie stowarzyszenia oraz zaproszeni goście, wśród nich zastępca wójta gminy Jodłownik Aneta Sara Pater oraz p...
Czytaj więcejMariusz Kutwa szykuje się do gry w Ekstraklasie
Dla 20-letniego środkowego obrońcy to kolejna szansa na walkę o miejsce w pierwszym zespole „Białej Gwiazdy” przed startem nowego sezonu w E...
Czytaj więcejBaraże: sytuacja w ligach regionalnych
Beskid Andrychów w walce o III ligę najpierw pokonał Lewart Lubartów, ale w finale barażów przegrał 0:1 Moravią Morawica. W przyszłym sezni...
Czytaj więcejPozostałe
Ekspert zbadał finanse archidiecezji
W pierwszym kwartale tego roku w Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Krakowskiej została przeprowadzona analiza finansowo-organizacyjna. Badanie zrea...
Czytaj więcejWojewoda wydał pozwolenie dla odcinka linii Podłęże – Piekiełko
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar w piątek (19 czerwca) podpisał decyzję o pozwoleniu na budowę fragmentu nowego odcinka linii kole...
Czytaj więcejAlarm bombowy w limanowskim sądzie
Dzisiaj (22 czerwca) około godziny 9:00 na ul. Józefa Marka w Limanowej skierowano służby - straż pożarną i policję. Reakcja wynika ze zgłosz...
Czytaj więcejNocny pożar - spłonął opuszczony budynek
Do zdarzenia doszło w niedzielę (21 czerwca) około godziny 23:00 w miejscowości Olszówka na terenie gminy Mszana Dolna. Służby ratunkowe zosta...
Czytaj więcej
Komentarze (0)