21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Koń, jaki jest, każdy widzi

Opublikowano  Zaktualizowano 
24 9291

Zapraszamy do przeczytania najnowszej lektury felietonu PAPA, tym razem na temat sytuacji w Sejmiku Województwa Małopolskiego.

Kaligula, rzymski cesarz, lubił konie. Zwłaszcza jednego. Incitatus (szybki, zwinny) jako koń wyścigowy miał prawo do spokoju i odpoczynku. Służby czuwały, aby w noc przed wyścigami nikt mu nie przeszkadzał.  Rumak mieszkał w stajni z marmuru, był okryty purpurą a uprząż została ozdobiona drogimi kamieniami. Końskie posiłki przygotowywane były z owsa do którego dodawano drobinki złota. Wszystko sypano do żłoba z kości słoniowej. Usługiwała mu służba w umeblowanym domu, zaproszeni w jego imieniu goście mogli wygodnie ucztować  pod warunkiem, że Incitatus nie miał nic przeciw temu. Jak wyrażał swoja wolę? Rżeniem, tupaniem kopytami o marmurową posadzkę. Incitatus regularnie uczestniczył w ucztach wydawanych przez Kaligulę, przy tej okazji cesarz wznosił toasty za jego zdrowie. 

A że koń sprawował się dzielnie, cesarz postanowił, ze mianuje go najpierw senatorem, a następnie konsulem Rzymu. To pierwsze się udało, na przeszkodzie drugiemu stanęła śmierć cesarza. Klaudiusz, następca Kaliguli sprowadził życie Incitatusa do losu zwykłego konia kawaleryjskiego – skutkowało to oczywiście radykalnym zmniejszenie dochodów i finalnie doprowadziło konia do utraty tytułu senatora (który nie mógł przysługiwać ubogiemu). 

Przypomniała się mnie ta historia (opisana przez Roberta Gravesa w „Ja, Klaudiusz”) przy okazji zeszłotygodniowych bojów o wybór marszałka województwa małopolskiego. Teoretycznie sprawa miała być bardzo prosta – PiS na 39 radnych ma 21, więc dzieli i rządzi we własnym gronie. Już kilkanaście dni wcześniej wszystko miało być jasne – Ryszard Terlecki, zaznaczając teren, jako przyboczny Prezesa Kaczyńskiego w Laskowej, zapowiedział, że marszałkiem będzie Łukasz Kmita. Żeby sprawę przeciąć definitywnie i zgnieść potencjalne głosy sprzeciwu doprowadził do tego, iż kandydaturę tą potwierdził sam Jarosław Kaczyński. „Rzym przemówił, sprawa skończona”. Za czasów minionej świetności PiSu tak właśnie by było. 

Ciąg dalszy jest już znany. Wskazania góry niewiele dały. 7 z 20 radnych (B. Pęk twierdzi nawet, że 8) uznało, iż Prezes z Warszawy nie sprowadzi ich do marionetek i wolę Kaczyńskiego zlekceważyło. Najciekawsze było jednak podsumowanie Prezesa, który na wieść o tym, że jego faworyt marszałkiem nie dostał powiedział „Tam są nowi ludzie, tacy którzy - powiedzmy sobie - (są) z wyższej półki intelektualnej i niektórym się nie podobają. To jest przykre, ale to się zdarza. Trzeba z tym walczyć i ja będę z tym walczył” 

Prosta diagnoza: radni wojewódzcy PiS z Małopolski to głąby, które zazdroszczą Łukaszowi Kmicie kwalifikacji intelektualnych i z tego powodu nie chcieli go poprzeć.  Jakże blisko Kaliguli – przecież w tej przypowiastce o mianowaniu konia senatorem nie chodziło o konia. Ten zapewne ten zaszczyt miał gdzieś. Kaligula chciał senatorom pokazać, że są iluzją starego świata. Że muszą akceptować nawet najbardziej kuriozalne pomysły cesarza i grać w wymyślonym przez niego teatrze. Mieli zrozumieć, że są nikim, są popychadłami, które z powodu kaprysu cesarza, muszą, z mądrymi minami, konsultować podejmowane przez siebie decyzje z równym im koniem. 

Kaczyński nie jest jednak cesarzem – tych, którzy się mu sprzeciwili może próbować pacyfikować, straszyć, ale wpływu na nich nie ma żadnego. Nie ma już prokuratury i służb, które mogłyby przycisnąć niepokornych, nie ma już spółek Skarbu Państwa, żeby ich kupić. Zdaje się, że Prezes PiSu będzie musiał sobie przypomnieć kilka przysłów na temat niepokornej duszy Polaków, ich indywidualizmu i przywiązania do własnego osądu rzeczy. 

Tak poza tym to pierwszy dzień obrad sejmiku małopolskiego pokazał także pozycję naszego Grzegorza Biedronia. Zgłoszono go na wicemarszałka i Pan Grzegorz głosowanie przegrał, co oznacza, iż nie poparli go nawet koledzy z tej samej partii. I to pomimo tego, że Pan Biedroń w odstępie dwóch dni marca br wpłacił na konto swojej partii – matki łącznie 23 000 złotych. Nie wszystko, Panie Grzegorzu, można kupić za pieniądze.  

Komentarze (24)

byle_nie
2024-05-12 07:00:26
4 5
Panie Grzesiu wymiksuj się pan
z tego towarzystaw jak najszybciej. Byłeś pan na Mogielicy wczoraj, była ponoć wielka wtopa.
Odpowiedz
malarz
2024-05-12 07:57:52
5 4
kulawy diabeł mocno trzyma swoje ; konie ,kuce i osiołki
ciekawy
2024-05-12 19:26:15
1 2
tak samo jak gubernator Generalnej Guberni w Polsce...
Odpowiedz
Poludnie
2024-05-12 10:04:33
7 3
Przestań już pismaku piepszyć o tym Pisie !!!!!
niski
2024-05-12 10:18:19
1 1
Przecież to szczera prawda
byle_nie
2024-05-12 13:52:24
1 1
Nie inaczej, poludnie dostaje wskieku dupy ha ha.
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
zachód12
2024-05-12 11:31:14
4 8
Pisiory won z Gorców i Beskidu razem z południem
Poludnie
2024-05-12 16:01:53
0 2
Ścieki w głowie, Ścieki w pisaniu.
Odpowiedz
zachód12
2024-05-12 11:36:07
3 1
Panie Grzegorzu won . Do pługa
Odpowiedz
Pablo27
2024-05-12 12:31:43
0 4
A mnie zastanawia jak to możliwe że pan Biedroń dostał tyle głosów od powiatu limanowskiego. Czy już zapomnieliście o budynku na Mogielicy i bezczelnej imprezie zorganizowanej przez polityków PiS u z panem Biedroniem na czele?
byle_nie
2024-05-12 13:53:25
2 0
To są oszołomy, które samodzielnie nie potrafią myśleć.
Odpowiedz
zorro2
2024-05-12 12:59:49
1 2
PAPA- ok a może coś o dyrektywie budowlanej, samochodach na baterię, szkodliwemu pierdzeniu krów czy czy wyjątkach w opłatach ETS na spalanie przez super jachty biednych właścicieli itd.
byle_nie
2024-05-12 13:54:45
0 1
IZERA GDZIE JEST JA SIĘ PYTAM
zorro2
2024-05-12 14:27:16
0 0
Ja też. Ale już wiadomo że nigdzie. Francuzi walczyli bardzo o cła UE na chińskie elektryki ale już nie te chińskie które by Chińczycy u nich produkowali. Izera Niemcom też nie jest na rękę tak że dołek.
ciekawy
2024-05-12 19:27:34
0 1
Tusk ją w y j e b a ł !
ciekawy
2024-05-12 19:27:53
0 1
spytaj Tuska
Pokaż wiecej (3)
Odpowiedz
roomserwis
2024-05-12 19:36:52
2 2
zamiast izery bedą używane z niemiec.
ursula kazała tuskowi takie dotować.
u nich na takie jest zerowy popyt, to trzeba je pchnąć do nas i później zutylizować
roomserwis
2024-05-12 19:41:46
1 2
koniem tusk a woźnicą ursula
Odpowiedz
roomserwis
2024-05-12 22:47:12
0 0
"Koń, jaki jest, (nie)każdy widzi" ... :)
Odpowiedz
abc58
2024-05-13 06:46:18
0 2
Coraz bardziej ta polityka schodzi na psy.
Odpowiedz
DwunastaMalpa
2024-05-13 13:21:32
0 0
Błąd językowy - o jeden przecinek za dużo.
roomserwis
2024-05-13 21:30:23
0 0
Interpunkcja w języku niemieckim jest inna niż w polskim ...
Odpowiedz
roomserwis
2024-05-13 22:08:47
0 0
pisowska interpunkcja, zresztą, też, ze wszystkimi jej przyimkami i interpretacjami, od polskiej też jest z daleka :D
minor
2024-06-18 03:19:07
0 0
Jjak czytamy jest tu kilku komentujących którym POLSKA bardzo przeszkadza. Prostactwo nie wszystko usprawiedliwia !!!!!!
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Koń, jaki jest, każdy widzi"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in