Kobiety na traktorach
Zapraszamy do przeczytania najnowszego niedzielnego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Pamiętam mojego dziadka. Wielki chłop, jak przychodził do kuchni w podkutych butach to podłoga drżała. Jak podrzucał mnie, to pod sufit, tak, że wydawało mnie się, że na bank zginę marnie. Czytając, już długo później, o wyciskaniu soku z świeżo ściętej gałęzi drzewa przez Zbyszka z Bogdańca w „Krzyżakach” oczyma wyobraźni widziałem człowieka o rękach dziadka. Wielkich jak bochny chleba, żylastych i przerażająco silnych. Był jak lew. Lubił psoty, gonił nas po całym domu udając niedźwiedzia, pozwalał siostrze na czesanie włosów szczotką mamy i zaplatanie mini warkoczyków. Gdy się wkurzał był jak Zeus na Olimpie. Jego oczy rzucały gromy, głos brzmiał wtedy jak młyn mielący najtwardsze głazy na świecie.
Obok niego była moja babcia. Była przy mężu malutka, mogła się schować pod jego ramieniem. Urodziła kilkoro dzieci, nie pamiętam, żebym widział ją, gdy ot tak sobie usiadła i odpoczywała. Prała, sprzątała, wykonywała te wszystkie mniej spektakularne roboty, które pozwalały gospodarstwu się utrzymywać i rozwijać. Byli chyba dobrym małżeństwem, bo choć nieraz widziałem, ze się na siebie denerwują, bardzo rzadko na siebie krzyczeli przy nas. Wiadomo było, że jak babcia wali garnkami, a dziadek wybiera się narąbać drewna i nanieść wody (tak, proszę Państwa, takie to były czasy) to atmosfera jest napięta.
Utrzymywali się z gospodarstwa i lasu. Rządzili razem choć zawsze to dziadek trzymał kasę i to do niego należało ostatnie słowo co i kiedy należy kupić. Babcia, nie mając żadnych swoich pieniędzy była w tym procesie nieistotna. Miała na siebie i na dzieci tyle ile zechciał dać dziadek. Nie zrozumcie mnie źle, dziadek dawał, ale babcia, w sytuacji tej nierównowagi ekonomicznej była na słabszej pozycji. Musiała zwracać się o pieniądze, o nie prosić.
Taka sytuacja panowała przez całe pokolenia na wiejskich terenach całej Polski. Rola kobiety była służebna także i z tego powodu, że nie miały one możliwości uzyskiwania własnych dochodów. Wiadomo, pieniądze dają niezależność. Dopiero gdy pojawił się przemysł, fabryki miejskie, powszechna edukacja i opieka medyczna kobiety, zyskując niezależność finansową zaczęły się także dopominać o swoją rolę w społeczeństwie.
W zeszłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny podał, że biorąc pod uwagę to, gdzie mieszkają pracownicy, w 26 z 380 powiatów w Polsce kobiety zarabiają więcej niż mężczyźni. W gronie tych rodzynków na mapie Polski jest powiat limanowski, oraz myślenicki, nowotarski, suski i tatrzański. Muszę przyznać, że w pierwszej chwili po przeczytaniu tej informacji pokręciłem głową i pomyślałem o słynnym podsumowaniu statystyki, które sprowadza się do stwierdzenia, że jak idę z psem na spacer to statystycznie każdy z nas, wychodzących, ma po trzy nogi. Za PRL-u popularne powiedzenie na temat polskiej zaradności w czasach fałszywej gospodarki mówiło, że Polak zarabia 2 tysiące, wydaje 4, a dalsze 2 odkłada na samochód. A jednak coś w tych danych jest. Jak rozejrzymy się dokoła, to zobaczymy, że świat umów o pracę, który w naszym terenie ogranicza się do urzędów publicznych, służby zdrowia, szkolnictwa i wielopowierzchniowych sklepów jest światem kobiet. Wysokość uzyskiwanych tam zarobków nie jest może przesadnie atrakcyjna, ma natomiast jedną cechę, pensje są oficjalne, a przeważająca część pracodawców sumiennie odprowadza pracownicze składki i podatki. A mężczyzn z reguły nie ma, a jeśli są pracownikami to zarabiają „na papierze” najniższą krajową. Bo możliwość wyboru miejsca zatrudnienia jest ograniczona. Finalnie faceci zostawiają swoje żony i dzieci na tydzień, dwa, trzy i jadą na te budowy rozsiane po całej Europie. Takie życie, na dwa domy, na telefony i Skype’a jest smutną codziennością wielu naszych miejscowości.
Przyjeżdżających z daleka fascynują te atrakcyjne fasady domów, te wspaniałe ogrody i dobre samochody. Widzą zewnętrzne oznaki dobrobytu. Trzeba dobrze poznać tych ludzi, żeby na tym obrazie materialnego sukcesu zobaczyć rysy. Rysy samotności, braku uczestnictwa mężczyzn w wychowaniu dzieci, osłabianiu relacji rodzinnych i przyjacielskich.
To też można wyczytać ze statystyk.
Czy zgadzasz się z tezami autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
Pełen emocji i widowiskowych pokazów akrobatycznych spektakl “Block” w wykonaniu brytyjskiej grupy Motionhouse zakończył limanowską odsłonę...
Czytaj więcejBrak wotum obnażył podziały w radzie
Jak już informowaliśmy, 24 czerwca odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której Zarząd Powiatu otrzymał absolutorium, ale nie uz...
Czytaj więcejKosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
„Po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zleciłem odtajn...
Czytaj więcejUmiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę danych meteorologicznych dla miasta i okolic na najbliższe dziewięć dni, opartą na aktualnej n...
Czytaj więcejSport
Były szkoleniowiec Orkana Szczyrzyc wraca do V ligi
Nowy trener Polanu jeszcze niedawno pracował w Łęgovii Łęg Tarnowski. Prowadzony przez niego zespół zakończył rozgrywki tarnowsko-żabień...
Czytaj więcejPiłkarscy sędziowie zatrzymani w serii rzutów karnych
Rywalizacja w fazie grupowej toczyła się w 10-minutowych spotkaniach. Zespół z Limanowej rozpoczął od zwycięstwa 3:1 nad Kolegium Sędziów ...
Czytaj więcejZawodniczka AP Mam Talent Limanowa zagra w ogólnopolskim finale
Dla kibiców z powiatu limanowskiego szczególnie ważną informacją jest kolejny występ Wiktorii Kocoń, wychowanki Akademii Piłkarskiej Mam T...
Czytaj więcejWychowanek Turbacza Mszana Dolna zadebiutował w Arce Gdynia
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Arki 2:0 (1:0). Gruszkowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a po przerwie pojawił się na boisku, ...
Czytaj więcejPozostałe
Twoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcejStańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejSzaleństwa carycy Katarzyny
Ptaszki ćwierkały już od miesięcy. Wiadomo było, że poleci, nie było tylko wiadomo kiedy. Przecież ten, który znajduje się w niełasce caryc...
Czytaj więcej- Rynek i ulice miasta stały się teatralną sceną (ZDJĘCIA, WIDEO)
- Brak wotum obnażył podziały w radzie
- Kosiniak-Kamysz: zleciłem odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026
- Umiarkowane temperatury i istotna korekta opadów. Prognoza pogody dla Limanowej (5–13 lipca)
- Lekarka: latem rośnie ryzyko zakażeń przenoszonych drogą pokarmową
Komentarze (3)
W/w czynniki są poważnym problemem . lecz z obserwacji zauważyłem , że jeszcze większe problemy są gdy mąż przyjedzie z np, Anglii na urlop wypoczynkowy gdyż wówczas zaczynają się małżeńskie relacje niczym w filmie z Kargulem i Pawlakiem . :)
Ps. najlepszy mąż to taki który jest widziany w domu , tylko jeden weekend w czasie miesiąca lub dwóch miesięcy . :)
Pozostałe jedynie dodać, że brat oprawcy to ksiądz biorący czyny udział w sprawie znęcania się.
W wracając do felietonu. Z tych gospodarstw poszli na urzędy i założyli PiS..