Piątek, 23 października
Marlena, Seweryn, Teodor, Honorata, Iga, Jan, Edward

Dziennik zarazy: wiejski głupek

25.09.2020 09:13:00 ms 11 7886

Zapraszamy do przeczytania kolejnego odcinka felietonu "Dziennik zarazy". Autorem jest nasz Czytelnik.

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce – chciałoby się rzec ale niestety miało to miejsce w naszej, była sobie trzecia planeta będąca częścią układu planetarnego krążącego wokół nie wyróżniającej się gwiazdy. Na tej planecie zwanej przez tubylców Ziemią znajdował się i nadal znajduje kraj o nazwie Polska. Tam właśnie w czasach przedindustrialnych w każdej praktycznie wiosce urzędował sołtys, kazania wygłaszał proboszcz i była tam jeszcze zwyczajowo jedna, ważna  persona – tak zwany „wiejski głupek”.
Wiejski głupek pełnił ważną rolę społeczną we wsi jako jednoosobowy kabaret, punkt odniesienia do mądrości innych mieszkańców oraz był samą w sobie wartością edukacyjną jako negatywny przykład braku chęci do nauki wiejskich dzieci.
Ludzie w owych czasach za bardzo się nie przemieszczali i dość rzadko kontaktowali się z innymi mieszkańcami pobliskich osad, najczęściej przy okazji dni targowych w pobliskim miasteczku. Więc wiejski głupek niezbyt się orientował, a jeżeli już to tylko na zasadzie pogłosek, że gdzieś tam w okolicy są również inni wiejscy głupkowie (pewnie powinno być „głupcy” ale głupkowie lepiej wybrzmiewa).
Żeby nie było, że się do wsi przyczepiłem – podobny mechanizm funkcjonował w miastach i miasteczkach. W małych grodach był jeden miejski głupek, a w dużych aglomeracjach pewnie i kilku takowych.
Z uwagi na rozproszenie owi wiejscy/miejscy głupkowie nie stanowili żadnej siły sprawczej, a ich głos był niesłyszalny w społeczeństwie.
Aż nadeszła epoka internetu!!!……………i się policzyli, i zobaczyli że jest w nich siła i zauważyli że w ich szeregi wstępują coraz to nowe legiony, i co więcej mają w swej liczbie moc przekonywania innych do swych obserwacji, poglądów oraz spostrzeżeń.

Wiejskich/miejskich głupków zauważyli też politycy widząc w nich poważny elektorat wyborczy i dostosowali programy swych partii. Piosenkarze oddają im cześć śpiewając tylko dedykowane głupkom utwory. Coraz mniej w przestrzeni publicznej słowa pisanego, bo kto to słowo rozumie - coraz więcej pisma obrazkowego. Są i portale tylko dla tej grupy bijące rekordy wyświetleń, gdzie można się pochwalić zsikaniem w spodnie lub piłowaniem zębów pilnikiem do paznokci.
Pojawiła się zaraza. Na początku było spokojnie bo wiadomo mózg głupków musiał zwolnić zasoby by zająć się nowym problemem. Kilka tygodni w mediach wszelakich oprócz paniki związanej z nie rozpoznaniem problemu nic się nie działo. Ale jak tylko udało się głupkom użyć kolejnych synaps (oby nie tych odpowiedzialnych za zwieracze) do analizy informacji dotyczących Kowida (będę spolszczał) to ruszyła i trwa ogólnonarodowa batalia o tytuł Głupka Polski. Przykładów komentarzy i opinii jest aż nadmiar w internecie oraz kolejkach sklepowych i sobie sami poszukajcie.
To ja teraz ubieram czapeczkę z folii aluminiowej i idę posłuchać pod aptekę (tam kolejki są najdłuższe) co tam nowego w sprawie zarazy. Tylko jeszcze spojrzę w niebo czy chemitrialsy dzisiaj operują nad nami...


udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in