Burmistrz wydał zarządzenie. Od dziś strażnicy miejscy będą wchodzić do domów i sprawdzać paleniska
Mszana Dolna. W trosce o „zdrowie naszych mieszkańców i przestrzeganie obowiązującego w Polsce prawa”, od dzisiaj rozpoczynają się kontrole pieców w mieście Mszana Dolna.
Może Cię zaciekawić
Nowa pracownia w szpitalu. Pacjenci mogą ćwiczyć podczas leczenia
Pacjenci Oddziału Pulmonologicznego mogą korzystać z rehabilitacji w trakcie hospitalizacji. Na parterze budynku C wydzielono i przystosowano pomie...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
24 października 2026 r. śp. Władysława Gurgul, 77 lat (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. ś...
Czytaj więcejPolicjanci w szkolnych ławkach
W czwartek (22 października) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Limanowej odwiedzili Szkołę Podstawową w Dobre...
Czytaj więcejKowbojki opanowały kino
W piątek (23 października) w Kinie Klaps w Limanowej odbyła się kolejna odsłona cyklu Kino dla Pań. Tym razem organizatorzy przygotowali spotkan...
Czytaj więcejSport
Uczniowie z Mszany Dolnej mistrzami powiatu. Awans do finału wojewódzkiego
Gospodarze turnieju zgromadzili 15,5 punktu, wyraźnie wyprzedzając pozostałe zespoły. Drugie miejsce zajęła SP nr 2 w Mszanie Dolnej z dorobk...
Czytaj więcejDrużyna z Pasierbca dopadła Niedźwiedzia w pierwszej połowie
Wierchy już po 30 minutach prowadziły 3:0. Orkan po zmianie stron ambitnie dążył do zmiany niekorzystnego rezultatu, ale zdobył tylko jednego...
Czytaj więcejJodłownik dominował na Podhalu
ORKAN RABA WYŻNA – LKS JODŁOWNIK 0:3 (0:1) 0:1 S. Pazdan 34, 0:2 M. Piechówka 55, 0:3 Kasprzyk 82 (gol samobójczy). JODŁOWNIK: Kantor – ...
Czytaj więcejOsiem medali karateków z Limanowej! Podwójne złoto Jagody Sowy na międzynarodowym turnieju
W turnieju wystartowała dziewięcioosobowa reprezentacja limanowskiego klubu. Największy indywidualny sukces odniosła Jagoda Sowa, która dwukro...
Czytaj więcejPozostałe
16 milionów do podziału. Mieszkańcy mają czas do piątku
Do piątku (30 października) trwa nabór projektów do 10. edycji Budżetu Obywatelskiego Województwa Małopolskiego. Na realizację zwycięskich pr...
Czytaj więcejChłodny przełom miesięcy i spadek temperatur do zera. Prognoza pogody dla Limanowej do pierwszych dni listopada
Przejaśnienia we wtorek i cieplejsza środa Poniedziałek (26 października): W nocy i w godzinach porannych utrzymają się opady deszczu (dobo...
Czytaj więcejRowery elektryczne, stacje napraw i aplikacja. Powiat z dofinansowaniem
Powiat limanowski otrzymał dofinansowanie na realizację projektu „Turystyka rowerowa Powiatu Limanowskiego i Dolnego Kubina”. Przedsięwzięcie ...
Czytaj więcejWiatr w porywach do 80 km/h. Ostrzeżenie dla powiatu limanowskiego
Dla powiatu limanowskiego wydano ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed silnym wiatrem. Alert obowiązuje w niedzielę (25 październik...
Czytaj więcej






Komentarze (29)
Kontrolować, karać i tak w koło.
Panie Burmistrxu Bieda !,Do dzieła!!
A tak na serio to Jeżeli strażnik miejski dostał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, polegającego na spalaniu odpadów, ma takie same uprawnienia jak w przypadku innych wykroczeń. Może wzywać do złożenia wyjaśnień, wzywać sąsiadów w charakterze świadków, może udać się w pobliże miejsca zamieszkania i dokonać oględzin, nie przekraczając przy tym granic nieruchomości obywatela. W ramach tych uprawnień nie może jednak wejść do czyjegoś domu, zażądać okazania pieca, ogniska czy jakichkolwiek dokumentów. W praktyce sprowadza się to do tego, że w ten sposób nie jest w stanie zebrać żadnych wiarygodnych dowodów, no chyba że znajdzie świadka, który zezna że na własne oczy widział, jak podejrzany wrzucał śmieci do pieca lub spalał je w ognisku.
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia nie przewiduje takich sytuacji, w których można przyjąć, że np. telefoniczny donos sam z siebie umożliwia nieograniczony wstęp na posesję lub do mieszkania obywatela. Byłoby to rażącym naruszeniem prawa do prywatności, nienaruszalności mieszkania i nie do przyjęcia w demokratycznym państwie prawnym, jakim jest – zgodnie z art. 2 Konstytucji RP - Rzeczpospolita Polska. Nawet w wypadku, gdy popełniono przestępstwo (czyli czyn większej wagi niż wykroczenie), żaden organ ścigania, czy to Policja, czy Straż Miejska, nie może arbitralnie, wbrew woli właściciela wkraczać do miejsca zamieszkania potencjalnego sprawcy. Musi być najpierw wydane postanowienie i tylko w szczególnych wypadkach, niecierpiących zwłoki, możliwe jest odstąpienie od tego trybu. Na to wszystko jednak przysługuje zażalenie do Sądu.
Tutaj widać porównanie pieca podajnikowego z innymi metodami spalania, jak widać gra jest warta świeczki http://czysteogrzewanie.pl/wp-content/uploads/2013/01/porownanie-emisji-spalanie-przeciwpradowe-wspolpradowe.png Gdyby od dziś wszyscy Limanowianie zaczęli palić od góry powietrze byłoby o wiele czystsze a i oszczędności niemałe.
Gdyby ktoś nie wierzył to szybki przykład http://czysteogrzewanie.pl/2015/02/rybnicki-sanepid-juz-bez-dymu/
'Po kilku dniach palenia od góry okazało się, że kocioł robi tę samą robotę co przedtem lecz zużycie węgla jest o 1/3 mniejsze. Przy ogólnym zużyciu węgla rzędu 30 ton na sezon owe 30% to niemałe pieniądze.'
Może szanowna Redakcja pod każdym artykułem o zanieczyszczeniu powietrza dodawała by informację jak palić czyściej? Taka praca u podstaw. Wystarczy że jeden na dwudziestu czytelników spróbuje, będzie zadowolony i poleci tą metodę komuś ze swojej rodziny. Małymi kroczkami możemy dojść do naprawdę dobrych efektów, ważne by jak mantrę powtarzać co należy robić. Kropla drąży skałę...
http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/rozpalanie-od-gory-instrukcja-krok-po-kroku/
Oczywiście, dlatego wkleiłem link do instrukcji gdzie jest napisane w których można a w których nie. Nawet jeśli tylko 1/4 limanowskich pieców nadaje się do takiego spalania to chyba warto? Poza tym, właśnie ta 1/4 zatruwa nam powietrze. Piece dolnego spalania, retortowe, gazowe inne cuda tego nie robią, nie w takim stopniu. Kilku osobom poleciłem tę metodę i są naprawdę zadowoleni. Jeśli jest taniej, czyściej to co szkodzi spróbować, koszty to 0 złotych. Lepszy skuteczny półśrodek niż nierobienie niczego i lamentowanie jak jest źle.
Pan Mer prawdopodobnie przekroczył swoje konpetencje, to powinna sprawdzić własciwa do tego instytucja.
Czy kontrolowani będą dzielenii na równych i równiejszych? . :)))
Szanowny Panie, opisana w linku kotłownia sanepidu w Rybniku przedstawia w opisie SPRZECZNE DANE - jeden fachowiec stwierdza, że jest to kocioł DOLNEGO spalania, a druga grupa specjalistów w tym samym kotle widzi kocioł GÓRNEGO spalania. Ja zwykły użytkownik NIE WIEM kto jest PRAWDOMÓWNYM specem.
Poniżej wspomniane fragmenty artykułu.
Zawezwany fachowiec stwierdził, że w kotłowni stoi kocioł dolnego spalania (sic!), w którym trzeba palić na dole, czyli rozpalać na ruszcie.
Na miejscu w kotłowni ekipa zidentyfikowała źródło problemu: kocioł górnego spalania o mocy 115kW wyposażony w dmuchawę
By dopełnić zawiłość problemu, proponuję się zapoznać z 'naukowym' opracowaniem dr inż. Katarzyny Matuszek z IChPW, która nić nie potrafi dokładnie zbadać. :)
https://smoglab.pl/gorne-spalanie-nie-uwolni-nas-od-smogu/
Szanowny Panie, dziękuję analizę.
1. 'Dyrekcja placówki dostrzegała w całej sytuacji problem, zwłaszcza że w Internecie zaczęły się pojawiać zdjęcia ich kopcącego komina, co nie wpływało dobrze na wizerunek instytucji. Niewiele jednak dało się zrobić. Zawezwany fachowiec stwierdził, że w kotłowni stoi kocioł dolnego spalania (sic!), w którym trzeba palić na dole, czyli rozpalać na ruszcie. A więc wszystko jest prawidłowo i tak być musi.'
Mamy więc fachowca który nie rozpoznał typu pieca, powiedział że się nie da i wyszedł.
Następnie przychodzi 'Rybnik bez dymu', mówi że piec jest innego typu, podejmuje działania które uważa za stosowne i problem się rozwiązuje. Wniosek kto jest 'PRAWDOMÓWNYM specem' nasuwa się sam.
2.'Naukowcy z IChPW potwierdzili także, że w czasie spalania gwałtownie rosną temperatury w kotle, co zwiększa ryzyko awarii, rozszczelnienia, a nawet wybuchu kotła.' Czy takie ryzyko nie istnieje przy tradycyjnym paleniu? Dużo węgla, powietrze na full i też można zagotować wodę w instalacji. Jeśli tylko dobrze ustawi się piec / przypilnuje temperatury / wykorzysta miarkownik lub ostatecznie dmuchawę to nie będzie problemu. Temperatura po prostu nie wzrośnie ponad miarę i nic się nie stanie.
Oczywiście nie twierdzę że palenie od góry jest lepsze niż piec z podajnikiem. Po prostu jest bezkosztowe i jest rozwiązaniem do czasu wymiany pieca na nowy.
Ponadto polecam przeczytać argumenty samych autorów strony, http://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/jak-palic-czysto-weglem/nie-klamstwom-alarmow-smogowych-na-temat-palenia-od-gory/
Każdy ma swój rozum i może wyciągnąć wnioski.
Burmistrz działał na podstawie przepisów Prawo ochrony środowiska (art. 379 POŚ). Niewpuszczenie strażnika lub utrudnianie mu kontroli jest równoznaczne z popełnieniem przestępstwa z art. 225 par. 1 kodeksu karnego, polegającego na zakłócaniu kontroli w zakresie ochrony środowiska i jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech.
Taże możesz nie wpuścić Policjanta do domu bez nakazu prokuratora, ale strażnika lub inną osobę z upoważnieniem do kontroli z zakresu ochrony środowiska niestety musisz. Wynika to z tzw dobra wspólnego jakim jest środowisko i możliwość jego skażenia. Jest to szeroki zakres uprawnień.
Przestrzegam przed kozaczeniem bo z głupstwa robi się niepotrzebnie przestępstwo, oczywiście wyrok będzie w zawieszeniu ale w rejestrze karnym już będzie wzmianka, że karany i do ew. pracy gdzie będzie wymóg niekaralności drzwi się zamkną.
Są 3 rozwiązania:
1. palenie kroczące - przesuwamy pozostały w piecu żar (znaczną ilość, nie stygnące resztki) na jedną stronę paleniska, a nowy węgiel sypie w wolne miejsce. Na ile to możliwe można zakryć nową porcję węgla żarem. Tak czy inaczej przynajmniej część gazów ulegnie spaleniu dając dodatkowe ciepło
2. Jakiś czas przed pójściem spać dokładamy kilka razy ale mniejsze porcje lub duże bryły węgla. Tak by gazy które zaczną się natychmiast wydzielać trafiały w płomienie jeszcze palącego się opału. Oczywiście paliwa nie może być za dużo bo wtedy będzie tradycyjny siwy dym. Mała łopatka wrzucona w szalejące płomienie z pewnością spali się efektywnie i czysto.
3. Z pieca np. o godzinie 22. wyjmujemy żar (znaczną ilość, nie stygnące resztki) i przenosimy do popielnika. Na palenisko sypiemy nowy węgiel, a na niego żar z popielnika. Mamy więc spalanie od góry z dokładaniem. Nie jest to szczyt wygody, ale za to jest skutecznie.
Piece retortowe / z podajnikiem opierają się na tej samej zasadzie tylko potrafią dokładać od dołu. Bez tego bajeru trzeba sobie radzić tak jak opisałem.
Polecam stronę czysteogrzewanie.pl - tam znajdą Państwo odpowiedzi na chyba wszystkie możliwe pytania.
przed spalaniem należy poczynić czynności odganiające czarta a dym z pieca będzie pachniał wiosennym kwieciem......