Czwartek, 14 listopada
Roger, Serafin, Emil, Emilia, Judyta, Agata, Laura

Burmistrz otwarcie wyraził poparcie dla kandydata PiS

11.09.2019 05:20:00 PAN 39 6162

Limanowa. - Limanowa ma szansę by mieć faktycznie „swojego” posła. Nikt inny nie zna lepiej spraw związanych z miastem, jak ktoś, kto był kiedyś burmistrzem – tymi słowami na ostatniej sesji burmistrz Władysław Bieda agitował na rzecz kandydata PiS, Grzegorza Biedronia, dodając że w samym mieście jest wystarczająca liczba wyborców, by Biedroń uzyskał mandat w Sejmie.

Trwa kampania przed październikowymi wyborami parlamentarnymi, co przekłada się na większą aktywność osób znanych z życia publicznego, które postanowiły ubiegać się o miejsce w Sejmie lub Senacie.

Przykładem może być Grzegorz Biedroń, który jednego dnia – w piątek, 30 sierpnia, uczestniczył w kilku sesjach lokalnych samorządów, by opowiedzieć o swoich działaniach, które podejmuje jako radny małopolskiego sejmiku i prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej. W Limanowej Biedroń zapewniał, że pozostaje w stałym kontakcie z burmistrzem, starając się wspomagać zamierzenia samorządu.

Po wystąpieniu Grzegorza Biedronia głos zabrał Władysław Bieda. Burmistrz przyznał, że w ostatnim czasie spotkał się z radnym wojewódzkim PiS, bo – jak mówił – „nie ma tajemnicy, że kandyduje na posła”. Obaj samorządowcy mieli rozmawiać o najważniejszych sprawach dla miasta.

– Nie ukrywam, że powiedziałem panu Grzegorzowi, że Limanowa ma szansę by mieć faktycznie „swojego” posła. A myślę, że nikt inny nie zna lepiej spraw związanych z miastem, jak ktoś kto był kiedyś burmistrzem, za którego kadencji zresztą miasto się usamodzielniło. To niebywała szansa, żeby miasto Limanowa miało głos w parlamencie i we wszystkich ministerstwach, który będzie tam wybrzmiewał i zabiegał o sprawy naszego miasta. Korzystając z tego, że mamy transmitowaną sesję, mówię to jako samorządowiec i człowiek, który ma świadomość tego jak ważnym jest dla miasta, by miało swojego reprezentanta w parlamencie: w mieście Limanowa uprawnionych do głosowania jest 12 tysięcy i jedna osoba, a to jest wystarczająca liczba głosów, żebyśmy swojego posła mieli, nawet jakby z innych miast czy gmin w okręgu nikt na pana Grzegorza nie zagłosował. Daję to wszystkim mieszkańcom miasta pod rozwagę – powiedział Bieda.

Biedroń dziękował burmistrzowi za słowa na swój temat i przyznał, że w przeszłości na Podhalu rzeczywiście zdarzało się, że 2 lub 3 gminy wybierały swojego posła. Zapewnił przy tym, że niezależnie od tego, czy zostanie wybrany, jest w trakcie pięcioletniej kadencji sejmiku, stąd też deklarowana współpraca będzie kontynuowana, a on sam będzie chciał pomagać władzom miasta

Oświadczeniu burmistrza Władysława Biedy przysłuchiwali się uczestniczący w obradach radni, w tym Piotr Musiał, który także kandyduje w wyborach do Sejmu, tyle że jako bezpartyjny z listy Koalicji Obywatelskiej. Miejskiego radnego po sesji pytaliśmy o komentarz. – Być może pan burmistrz zapomniał, że w wyborach do Sejmu startuje dwóch przedstawicieli Limanowej – mówi Piotr Musiał. – Jako kandydat i jednocześnie radny, nie zamierzam prowadzić swojej kampanii na sesjach Rady Miasta – dodaje.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in