Awantura na sesji. Ostre słowa i brak wotum zaufania dla wójta
Debata nad raportem o stanie gminy Mszana Dolna za rok 2025 zakończyła się brakiem wotum zaufania dla wójta Mirosława Cichorza. Podczas ponad dwugodzinnych obrad na sali doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy włodarzem, przewodniczącym rady a radnymi, w trakcie której padały porównania do Adolfa Hitlera, doktora Jekylla i mister Hyde'a oraz zarzuty o kłamstwa i autokratyczny styl zarządzania.
Spór o prawo do głosu
Napięcie na sali było widoczne już na samym początku punktu dotyczącego debaty nad raportem o stanie gminy. Gdy radni Joanna Barnowska i Rafał Kubowicz zabrali głos i weszli w polemikę ze sobą, wójt Mirosław Cichorz natychmiast zażądał prawa do wypowiedzi, twierdząc, że nie może milczeć, gdy ktoś “pluje po budżecie i przekręca fakty”.
Przewodniczący Jan Chorągwicki stanowczo odebrał mu jednak głos, tłumacząc, że w tym momencie to radni oceniają wystąpienie wójta, który wcześniej miał godzinę na swoją prezentację. Między samorządowcami doszło do ostrej wymiany zdań:
Panie przewodniczący, debata to nie jest wylewanie pomyj przez radnych na wójta, tylko to jest rozmowa. Rozmowa. A pan mi mówi, że wójt nie ma prawa zabierać głosu w trakcie debaty? To panie przewodniczący, w jakim my świecie żyjemy? Porównujecie mnie do tego czy innego dyktatora, a wy zabieracie mi głos? – mówił wójt Mirosław Cichorz.
Gdy przewodniczący Jan Chorągwicki odpowiedział, że prezentacja wójta była jedynie monologiem, a teraz czas na głos radnych, Cichorz zagroził opuszczeniem sesji.
To jest skandal. W związku z pana bulwersującą wypowiedzią, nie pozostaje mi nic, tylko opuścić tę salę – oświadczył wójt.
Przewodniczący Jan Chorągwicki skwitował to krótko słowami “skandalem jest pańskie zachowanie w tym momencie” i zasugerował wójtowi, by wysłuchał głosów z rady. Choć radna Barnowska przytaczała przepisy prawa, wskazując, że wójt ma prawo prostować nieścisłości, przewodniczący Chorągwicki uciął dyskusję, twierdząc, że wójt będzie mógł się odnieść do wszystkiego po wysłuchaniu opinii radnych.
Wójt jako "dr Jekyll i mr Hyde". Mocne zarzuty i porównanie do Hitlera
Najobszerniej do raportu o stanie gminy odniósł się Rafał Kubowicz. Na samym początku swojej wypowiedzi radny stwierdził, że chciał zacząć od pochwalenia wójta, ale nie był w stanie, bo - jak uznał - zachowanie Mirosława Cichorza to “wieczny skandal”. Później przedstawił długą listę zarzutów, nie szczędząc mocnych słów.
Teraz wychodzą dwa oblicza pana wójta, czyli doktor Jekyll i mister Hyde. Miły pan w filmikach, w których uśmiecha się i mówi „cześć, pa!” mieszkańcom, ale tak naprawdę jest to wilk w owczej skórze! - mówił radny.
Kubowicz zarzucił Cichorzowi, że zamiast dialogu z radą, prowadzi autokratyczny monolog i nie dopuszcza nikogo do głosu. Stwierdził też, że wójt “zarządza gminą przez konflikt” i porównał działania Mirosława Cichorza do… Adolfa Hitlera.
Tyle konfliktów co jest w gminie Mszana Dolna, tyle nienawiści, tyle żali, tyle pretensji - to nie ma nigdzie. Następna sprawa to ośmieszanie radnych w wywiadach. Tego była cała masa. Za każdym razem pije pan do radnych, że panu coś blokują, że działają przeciwko mieszkańcom. Napuszcza pan mieszkańców. Wie pan, kto tak robił? Hitler w Trzeciej Rzeszy. Tak było, od tego się zaczęła brunatna rewolucja: od takiego napuszczania ludzi na ludzi. Pan jako człowiek, który jest wójtem gminy, powinien działać w sposób wyważony. Niestety pan tego nie stosuje - wykrzyczał radny Kubowicz.
Rafał Kubowicz skrytykował również plany zmian w oświacie forsowane wójta, nazywając je “deformą, nie reformą”, na którą zdaniem radnego zmarnowano cały rok, bo ostatecznie żadne nie zostały wprowadzone. Negatywnie ocenił politykę kadrową urzędu z powodu “zwalniania doświadczonych pracowników”. Mówił, że wójt jest “niestabilny” i nazywa opozycyjnych radnych hejterami. Szydził też z udziału Mirosława Cichorza w kongresach i forach, na których wójt fotografuje się ze znanymi politykami, nazywając te wyjazdy “samorządową turystyką”.
Do części uwag Mirosław Cichorz próbował się odnosić w trakcie wypowiedzi radnego Kubowicza, na co ten w pewnym momencie ostro zareagował słowami: “Chłopie, zamknijże się na chwilę”.
Na koniec mam taki apel do mieszkańców. Szanowni państwo, którzy oglądacie te filmiki wójta - muszę sparafrazować słowa Franciszka Smudy, takiego trenera - “nikt wam tyle nie da, co wam pan wójt Cichorz obieca”. Pamiętajcie o tym. Nie wierzcie propagandzie, żyjcie realnie, na ziemi, zejdźcie z obłoków. Nie wierzcie we wszystkie te rzeczy, bo one są nie do zrealizowania - powiedział.
„Czerwona kartka” i krytyka raportu
Jako następny głos zabrał Krzysztof Niedojad. Radny z Łętowego skrytykował przede wszystkim treść raportu oraz tryb podejmowania przez wójta decyzji z pominięciem głosu radnych.
Raport o stanie gminy, czyli: “bo mi się chce”, “robimy, nie gadamy”, a tak w ogóle - “cóż szkodzi obiecać?” - nawiązał do haseł wyborczych wójta.
Radny wskazywał, że raport o stanie gminy powinien być nie tylko zbiorem danych i statystyk, ale przede wszystkim “rzetelną oceną funkcjonowania samorządu oraz kierunku jego rozwoju”.
A co dziś mamy zaprezentowane? Bajki i nierealne wizje, które nie mają nic wspólnego z otaczającą nas rzeczywistością. Niestety, po zapoznaniu się z raportem oraz obserwacją dwuletnią działań podejmowanych przez pana wójta, trudno o pozytywną ocenę sposobu zarządzania. Jednym z najważniejszych problemów jest to, że powinno ono opierać się na dialogu, współpracy i poszanowaniu różnych opinii, tymczasem można odnieść wrażenie, a nawet stwierdzić fakt, że decyzje podejmowane są jednoosobowo, powiedzmy dwuosobowo. Bez szerokich konsultacji z radą gminy i mieszkańcami - zarzucił.
Panie wójcie, rok temu dałem przy okazji udzielania w zaufania panu żółtą kartkę. Naiwnie licząc, że to dopiero rok urzędowania że ogarnie pan otaczającą rzeczywistość, że zrozumie pan na czym polega istota działalności samorządu. I co? Byłem w błędzie. Dziś już wiem, że - znów używając nomenklatury piłkarskiej - należało dać panu kartkę czerwoną - podkreślił Krzysztof Niedojad.
Z kolei radny Piotr Doll z Lubomierza określił rozdział raportu o bezpieczeństwie i OSP jako „jeden wielki stek kłamstw i manipulacji”. Wykazał błędy i połyłki w treści dokumentu, oceniając, że raport to “fikcja literacka” – podsumował Dol.
Obrona wójta i odmienne spojrzenie
Zupełnie inny pogląd na stan samorządu i działalność wójta przedstawiła radna Joanna Barnowska, według której przedstawiony raport o stanie gminy “pokazuje samorząd aktywny, który nie ogranicza się do bieżącego funkcjonowania, ale stawia na rozwój i realizację również ambitnych przedsięwzięć”.
Na uznanie zasługuje otwartość na nowe inicjatywy, działania zmierzające do pozyskiwania środków zewnętrznych oraz podejmowanie tematów ważnych dla przyszłości naszej gminy. Widzimy dążenie do poprawy infrastruktury, rozwoju sportu, edukacji, bezpieczeństwa oraz tworzenia warunków do dalszego rozwoju miejscowości tworzących gminę Mszana Dolna dziewięciu osób - mówiła Joanna Barnowska. - Szczególne słowa uznania kieruję do pana wójta Mirosława Cichorza. Jako radna obserwuję jego ogromne zaangażowanie w sprawy gminy, pracowitość oraz niespożytą energię w działaniu. Doceniam fakt, że nie boi się pan podejmować trudnych wyzwań i konsekwentnie walczy o dobro naszej wspólnoty samorządowej.
Do funkcjonowania urzędu odnosiła się w dyskusji wiceprzewodnicząca Agnieszka Zawadzka, omawiając m.in. procedury zamówień publicznych, w szczególności zleceń z tzw. wolnej ręki. Wspominała o kwestiach budżetowych - w tym o przypadkach przesunięć środków, braku publikacji wszystkich zarządzeń, czy wreszcie własnych zastrzeżeniach do planowania lub realizacji konkretnych inwestycji.
Monika Góralik starała się wskazać pozytywne aspekty działalności wójta, jak i elementy działań, które wymagają poprawy.
Kto jest hejterem? „Szczeka pani jak psy w kojcu”
W trakcie trwającej ponad dwie godziny debaty, dochodziło co jakiś czas do spięć między uczestnikami dyskusji. Joanna Barnowska zwróciła się do Rafała Kubowicza słowami: “Pan Bóg, jak chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera. Myślę, że panem się zajął”.
Później Rafał Kubowicz wyraził oburzenie faktem, że jest nazywany przez wójta “hejterem”.
Panie, pan ma obsesję na moim punkcie. Pan jest chorym człowiekiem - zwrócił się do Mirosława Cichorza.
Pan nie jest hejterem. Wójt Bolesław Żaba miał fajne określenie na pana: pan jest pieniaczem - odpowiedziała Joanna Barnowska na uwagi Rafała Kubowicza.
Wie pani co? Pani szczeka jak te psy w kojcu w Olszówce - odciął się Kubowicz.
To nie jest czysty hejt? - zauważył wójt.
Tak, to jest hejt, żeby pan wiedział. To jest hejt. Bo ta pani szczeka tak naprawdę - skomentował radny Kubowicz.
Decyzja rady: wójt bez wotum zaufania
Po tej ostrej wymianie zdań Jan Chorągwicki zakończył dyskusję i zarządził głosowanie nad udzieleniem wójtowi wotum zaufania za rok 2025. W głosowaniu 5 radnych zagłosowało za udzieleniem wotum, 8 radnych opowiedziało się przeciw, a 1 radny wstrzymał się od głosu.
Wójt Mirosław Cichorz kolejny raz nie otrzymał wotum zaufania od Rady Gminy Mszana Dolna. Komentując wynik, stwierdził z dystansem:
Niczego innego się nie spodziewałem, aczkolwiek cieszy fakt, że pięciu radnych było za tym wotum zaufania. [...] Póki jestem wójtem, jestem otwarty i zapraszam państwa do wspólnego działania – zakończył Cichorz, po czym przewodniczący ogłosił przerwę w obradach.
Może Cię zaciekawić
Opóźnienie konsultacji - plan ogólny do poprawki
Urząd Gminy Limanowa poinformował o konieczności przesunięcia terminu rozpoczęcia konsultacji społecznych dotyczących projektu planu ogólnego....
Czytaj więcejNocne wyłączenia wody w całym mieście
W piątek (31 lipca) Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej poinformował o planowanych ograniczeniach w dostawie wody na terenie całego mias...
Czytaj więcejLimanowskie wątki w relacjach powstańców
Pył na drodze i sabotaż na stacji Adam Bieńkowski ps. „Żołędź”, późniejszy strzelec formacji „Baszta” na Mokotowie, 1 września 1939...
Czytaj więcejDrewniane zabytki w sąsiedztwie. Ruszamy z wakacyjnym cyklem
Szlak Architektury Drewnianej powstał w 2001 roku z inicjatywy samorządu województwa małopolskiego. Po opracowaniu koncepcji szlaku, do 2003 roku ...
Czytaj więcejSport
Harnaś zdominował Sokoła. Tymbark w finale.
Harnaś Tymbark 2 września zagra w finale. Rywalem będzie zwycięzca meczu Turbacz Mszana Dolna (V liga) – Limanovia Limanowa (IV liga). Mecz ...
Czytaj więcejW V lidze powalczą o pieniądze stawiając na młodzież
Program obejmuje wszystkie mecze ligowe obu grup V ligi – wschodniej i zachodniej. Kluby nie muszą składać żadnych dodatkowych zgłoszeń, po...
Czytaj więcejKolejny cios w Limanovię. Poważna kontuzja.
Lista ubytków kadrowych czwartoligowej Limanovii jest zatem bardzo długa. Jak już informowaliśmy przyczyniły się do tego odejścia do innych...
Czytaj więcejPiłkarski weekend z Pucharem Polski. Czas wyłonić finalistów
Jako pierwsi o miejsce w decydującym meczu powalczą piłkarze Harnasia Tymbark i Sokoła Słopnice. Spotkanie zostanie rozegrane w piątek o godz...
Czytaj więcejPozostałe
Podpatrywali rozwiązania w polityce senioralnej
To druga wizyta delegacji z Torunia w Limanowej – pierwsza odbyła się 9 lipca. Powtórny przyjazd zorganizowano w związku z realizacją projektu ...
Czytaj więcejSusza w kolejnej gminie. Urząd apeluje o ograniczenie zużycia wody
Urząd Gminy Słopnice opublikował apel skierowany do mieszkańców pobierających wodę z sieci gminnej. Działania samorządu mają związek z wyst...
Czytaj więcejCzad w bloku. Czujka uratowała matkę z dzieckiem
Dzisiaj (31 lipca) kilkanaście minut po godzinie 11:00 służby otrzymały zgłoszenie o uruchomieniu się czujnika tlenku węgla w jednym z mie...
Czytaj więcejPodczas prac zapalił się kombajn
Dzisiaj (31 lipca) po godzinie 13:30 na terenie miejscowości Młynne w gminie Limanowa doszło do pożaru maszyny rolniczej. Podczas prac na polu zap...
Czytaj więcej
Komentarze (7)