Sobota, 31 października
Urban, Saturnin, August, Augustyn, Krzysztof

Arbiter czuje się pokrzywdzony, klub również

10.10.2014 10:19:25 jaca 22 4920

Środowisko piłkarskich sędziów w Limanowej jest zbulwersowane incydentem do jakiego doszło w trakcie i po spotkaniu LKS Rupniów – Witów Mszana Górna (1:3). Ich zdaniem próbuje się usprawiedliwiać chuligańskie wybryki, a sędzia prowadzący tamto spotkanie jest cały czas szkalowany.

Przedwczoraj informowaliśmy o incydentach do jakich dochodziło w ostatnim czasie w spotkaniach limanowskiej klasy A: http://www.limanowa.in/sport;pilkarscy-sedziowie-czuja-sie-zagrozeni,19238.html Przytoczyliśmy m.in. sprawę meczu LKS Rupniów – Witów Mszana Górna. Po opublikowaniu tekstu skontaktowali się z nami zarówno przedstawiciele LKS Rupniów, jak i sędziowie. Gospodarze tamtego spotkania podkreślają stanowczo, że wydarzenia na boisku zostały sprowokowane przez błędy i zachowanie sędziego. Zwracają także uwagę, że zawody jako główny arbiter prowadził były zawodnik LKS Mordarka. Czyli klubu, z którym LKS Rupniów znajduje się w czołówce tabeli.

Tymczasem arbiter główny (prosił o nie podawanie jego nazwiska) jest zbulwersowany przekonując, że klub z Rupniowa próbuje usprawiedliwiać wulgarne zachowanie niektórych zawodników i kibiców. Piłkarski sędzia podkreśla, że czerwone kartki dla dwóch zawodników Rupniowa otrzymało za wybitnie niesportowe zachowanie. W nadesłanym do naszej redakcji protokole meczowym możemy przeczytać, że najpierw jeden z piłkarzy wykonał obraźliwy gest w kierunku bocznego sędziego, a przy drugiej czerwonej kartce piłkarz miał powiedzieć do sędziego „'co ty k…. gwizdasz, sie k… p… pedale.' Sędzia podkreśla, że wezwał policję po tym jak został popchnięty przez jednego z kibiców. Wcześniej oprócz wulgaryzmów pod swoim adresem, słyszał również groźby.

Wydział Dyscypliny Limanowskiego Podokręgu Piłki Nożnej za zajścia na boisku w Rupniowie ukarał tutejszy klub. Za nieodpowiednie zabezpieczenie spotkania został ukarany łączną karą w wysokości 300 zł (brak listy porządkowych i porządkowych na zawodach, brak należytego porządku i bezpieczeństwa na stadionie po zawodach). Natomiast zawodników ukaranych czerwoną kartką odsunął od trzech spotkań, za wybitnie niesportowe zachowanie.

Sędziowie zwracają uwagę, że jest coraz mniej chętnych do prowadzenia spotkań piłkarskich. Część młodych arbitrów rezygnuje po jakimś czasie nie mogąc znieść ciągłych wyzwisk i gróźb pod swoim adresem. Kluby będą surowo karane za tego typu incydenty. Piłkarskie władze podkreślają, że niedopuszczalna jest próba dokonywania samosądów za pomocą agresji i naruszania dóbr osobistych. Podkreślają, że ocena pracy sędziów podlega określonej procedurze, do której powinny stosować się kluby, odpowiedzialne za bezpieczeństwo na stadionach.

Po feralnym meczu obie strony czują się pokrzywdzone. Ryszard Wroński, trener LKS Rupniów uważa, że sędzia główny nie miał żadnych podstaw do wezwania policji. – W Rupniowie na meczach zawsze jest spokój – powiedział. – Owszem wśród kibiców było słychać głosy niezadowolenia, ale tak jest na wszystkich piłkarskich boiskach. Było bardzo nerwowo, bo takiego słabego sędziowania nikt dawno nie widział. Sędzia nie miał podstaw czuć się w niebezpieczeństwie. Nie wiem czego się tak przestraszył, chyba tylko swoich błędów. Nie należę do osób, które uogólniają i krytykują wszystkich sędziów, bo w regionie mamy bardzo solidnych arbitrów. We wrześniu przegraliśmy z Zalesianką 1-5, po meczu podziękowałem arbitrom za pracę. Jednak w Zalesiu przegraliśmy przez naszą słabość, a z Witowem przez katastrofalne błędy sędziów.

Główny arbiter podkreśla natomiast, że obecny na spotkaniu obserwator pozytywnie ocenił pracę trójki sędziowskiej. Zwraca także uwagę, że obsadę sędziów na dany mecz sporządza OZPN w Nowym Sączu, a nie Limanowski Podokręg Piłki Nożnej.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in