Niedziela, 15 grudnia
Nina, Celina, Walerian, Ireneusz

Kolejna zmiana trenera w Orkanie. Marek Holocher: „Inaczej się umawialiśmy”

13.11.2019 07:37:00 jaca 5 1938

Marek Holocher zakończył współpracę z czwartoligowym Orkanem Szczyrzyc. Strony nie rozstały się jednak w przyjaznych okolicznościach. Krakowski szkoleniowiec twierdzi, że wcześniejsze uzgodnienia odnośnie jego pracy w klubie były inne.

Marek Holocher został trenerem Orkana tuż przed prestiżowym meczem derbowym z Limanovią, zastępując dotychczasowego szkoleniowca . Początek współpracy był wymarzony, szczyrzyczanie wygrali 2-1. Potem zremisowali na wyjeździe z najlepszą po rundzie jesiennej Unią Tarnów. Potem nastąpiło nagłe piłkarskie tąpnięcie, porażka u siebie 1-6 z Tarnovią i kolejne porażki z GKS Drwinia i Popradem Muszyna. Prezes klubu nie chce publicznie roztrząsać przyczyn rezygnacji z dalszej współpracy w Markiem Holocherem. - Takie decyzje Zarządu nigdy nie są łatwe i mogą budzić emocje, dziękujemy trenerowi za prowadzenie drużyny w tych pięciu meczach - powiedział Antoni Kaleta. - Umowę mieliśmy do końca rundy i ją zrealizowaliśmy, była opcja jej przedłużenia, ale ostatnie porażki skłoniły nas do poszukiwań nowych rozwiązań.

Marek Holocher uważa jednak, że został w Szczyrzycu źle potraktowany. - Przede wszystkim od początku jasno mówiłem, że prowadzenie drużyny tylko w tych pięciu ostatnich meczach rundy mnie nie interesuje, bo jaki wpływ na osiągane wyniki może mieć trener w tak krótkim czasie - podkreśla Marek Holocher. - Jasno rozmawialiśmy o dłuższej współpracy, okresie przygotowawczym do nowej rundy. Już po pierwszej porażce z Tarnovią, czyli zaledwie kilku treningach z drużyną, otrzymałem sygnały od znajomych zawodników i trenerów, że działacze Orkana dzwonią i szukają nowego trenera. Nie zareagowałem na to, nikt z Zarządu o tym ze mną nie rozmawiał. Zresztą nie zrobiono tego nawet po ostatnim spotkaniu z Popradem Muszyna, to ja zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem wprost, co o tym wszystkim myślę. Tak się nie robi, nigdy nie poleciłbym nikomu współpracy z takim klubem. Sama drużyna ma potencjał, ale organizacyjnie to jest bardzo niski poziom. Największe pretensje mam do siebie, że dałem się wciągnąć w taką sytuację, mam wrażenie, że od początku chodziło tylko o moją licencję trenerską.

W najbliższych dniach poznamy nazwisko nowego trenera, który jest już po pierwszych rozmowach z klubem.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in