Rozporządzenie które wywołało kontrowersje w całej Polsce weszło w życie 19 maja, jednak z mocą obowiązującą od 1 lipca. Wobec tego, Rada Powiatu Limanowskiego musiała podjąć uchwałę, by dostosować zarobki starosty do nowych przepisów, które obniżają je o 20%.
Przed głosowaniem rozgorzała dosyć burzliwa dyskusja. Jako pierwszy głos zabrał wiceprzewodniczący Marek Czeczótka, który przed laty przez dwie kadencje zajmował stanowisko burmistrza Limanowej.
- Podejmowanie tego tupu uchwały jest absurdem: szewc zawinił, kowala powiesili. Niestety odebrano pewne kompetencje radnym. Ja jestem radnym od 12 lat i nie usłyszałem nigdy wniosku o obniżenie uposażenia starosty - zauważył i kontynuował: - Państwo musicie sobie zdawać sprawę, na czym polega praca starosty, burmistrza czy wójta. To nie jest 40 godzin tygodniowo, tylko nawet 70 godzin. Często do Warszawy wyjeżdża się o 4. rano, a wraca się dopiero o 22:00. Udział w uroczystościach: nie ma soboty, nie ma niedzieli, nie ma popołudnia. Mówię to z własnej praktyki - wspominał były burmistrz. - Ktoś u góry popełnił błąd, a opozycja to podchwyciła. Bez powodu, z czystego populizmu robi się to, czego lud tego oczekiwał. Ale to my jesteśmy przedstawicielami ludu, tyle że nikt nam takich oczekiwań nie zgłaszał. Teraz stawia się nas przed całym społeczeństwem: „spróbujcie nie podjąć tej uchwały”. Uważam to za niestosowne i niewłaściwe, więc będę głosował przeciwko - zapowiedział Marek Czeczótka.
Poparł go m.in. Marian Wójtowicz. - Również uważam, że to naruszenie kompetencji radnych. I też będę głosował przeciw, ale żeby się przypodobać panu staroście - żartował.
- Czuję się jak na wiecu politycznym, bo się krytykuje decyzje prawne - sprzeciwił się poprzednim wypowiedziom radny Stefan Hutek. - Żyjemy w państwie prawa. Jako rada musimy przegłosować tą uchwałę. Jeżeli komuś nie odpowiada praca za takie pieniądze, to mamy przykład wójta z Laskowej, który uznał że lepiej będzie miał w innej pracy, niż w samorządzie. Takie dyskusje uważam za nie na miejscu - powiedział członek Prawa i Sprawiedliwości.
Innych członek rządzącej partii, Wojciech Włodarczyk, tłumaczył że „za godziwą pracę należy się godziwy zarobek”. - To co się stało w skali kraju, wiemy czym było to spowodowane. Mamy przykłady posłów, pracujących jako wiceministrowie, pracujących ponad miarę. I tutaj jakoś wymyślono rekompensatę dla tych ludzi, sprawdzonych, którzy nadawali się do tych funkcji. Ale sprowokowano wielką nagonkę, przez którą rząd mógł zapłacić wielką cenę. Dlatego znaleźli się ludzie, których stać było na pokazanie, że trzeba z pokorą przyjąć coś dla naprawy państwa - tłumaczył Włodarczyk. - Takie jest rozporządzenie, trzeba przyjąć je z pokorą, choć ubolewam że to sprowokowano, a teraz niektórzy samorządowcy płacą cenę - dodał.
- Posłowie zrobili bardzo nie fair, że nas tym obciążają. Trzeba było zrobić to takim aktem prawnym, żebyśmy nie musieli podejmować uchwały, bo ja na przykład jestem jej przeciwny - powiedział Stanisław Piegza.
- Z uwagą wsłuchiwałem się w wypowiedzi kolegów z Prawa i Sprawiedliwości, którym trudno teraz przyznać się do błędu. Czemu nie wprowadzono zapisu od przyszłej kadencji? Ile rząd zaoszczędzi? - pytał Antoni Róg i wyliczał, że gdyby w jednym momencie ze stanowisk zrezygnowali wszyscy samorządowcy objęci obniżką zarobków, to po wypłaceniu im odpraw i ekwiwalentów za niewykorzystany urlop, zaoszczędzono by środki, które pokrywają wysokość wynagrodzeń wszystkich polskich starostów, burmistrzów i wójtów za... jeden tydzień. - Takich „cyrków” się nie robi. Uważam, że w ten sposób naruszono dość istotne zasady, a przede wszystkim naruszono zaufanie do państwa prawa. Bo gdy cztery lata temu ktoś zdecydował i zgodził się na bycie wójtem i burmistrzem, to rada określiła jego zarobki, a teraz rząd mu je obniża - powiedział radny, a jednocześnie były burmistrz Mszany Dolnej. - Gdybyśmy nie podjęli tej uchwały, to nic się nie stanie: wojewoda nie ma możliwości zastosowania zarządzenia zastępczego, skarbnik pieniądze wypłaci bo pieniądze w budżecie są - stwierdził.
- W samorządzie, mam nadzieję, nikt z nas nie pracuje dla pieniędzy, tylko dla idei - powiedziała radna Ewa Filipiak.
- Sam wnosiłem o to, żebyśmy ukrócili sytuację patową, wskazując zdecydowanie na niekompetencje zarządu, a przede wszystkim starosty. Za tą niemoc, za ten chaos w powiecie. Znakomicie się składa, by starosta zszedł z wynagrodzeniem do poziomu z nowego rozporządzenia. Sytuacja w powiecie aż się o to prosi - stwierdził z kolei radny Stanisław Nieczarowski.
- Przez cztery lata pan tutaj siał ferment, pańskie nazwisko zaczyna się na „nie” i dlatego pan zawsze jest na nie. Proszę nie dyskutować - odpowiedział mu ostro Marek Czeczótka.
Radny z Niedźwiedzia, Rafał Rusnak powiedział, iż nie uważa pobory starosty są zbyt wysokie. - Ale my nie obniżamy poborów starosty, tylko dostosowujemy je do nowego rozporządzenia, które obowiązuje - powiedział.
- Meritum sprawy jest w uchwale. Jako radni możemy głosować za, przeciwko lub się wstrzymać. Każdy może głosować zgodnie ze swoim sumieniem - zakończył dyskusję przewodniczący Rady Powiatu Limanowskiego.
Starosta Jan Puchała w swojej sprawie nie zajął stanowiska i wyszedł z sali przed rozpoczęciem głosowania.
Zgodnie z uchwałą, na miesięczną pensję starosty składa się wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 5 000 zł, dodatek funkcyjny w wysokości 2 100 zł, dodatek za wysługę lat w wysokości 20% wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatek specjalny w wysokości 40% łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Razem daje to kwotę 10 940 zł na miesiąc.
W głosowaniu 9 radnych opowiedziało się za, przeciw było 8, a 4 wstrzymało się od głosu. Przy zwykłej większości głosów uchwała została podjęta.
Zobacz również:
Komentarze (28)
Masz KOBIETO rację . :)))
http://globalne-archiwum.pl/fotografia-plaskiej-ziemi-przekazana-przez-naukowca-nasa/
'To nie jest 40 godzin tygodniowo, tylko nawet 70 godzin. Często do Warszawy wyjeżdża się o 4. rano, a wraca się dopiero o 22:00. Udział w uroczystościach: nie ma soboty, nie ma niedzieli, nie ma popołudnia. Mówię to z własnej praktyki - wspominał były burmistrz. -
Marek Czeczótka. '
PODOBNIE JAK WIĘKSZOŚĆ LUDZI , KTÓRZY PRACUJĄ ZA ZNACZNIE MNIEJ . :)
Tu wspomnę słowa Pana: 'Wszyscy Cię opuścili' Właśnie coraz więcej radnych zmierza w tym kierunku.
Nagrody im się należały więc sobie sami przyznali a teraz sami sobie obetną hahaha.
Biorę w ciemno taką pracę z tym wynagrodzeniem. Ba nawet dam sobie obciąć te 20 %.
dwóch PIS-owców bardzo 'ułożonych w limanowskim PIS-zdradziło ideę -głoszoną przez PIS i
....nie głosowało uszanowaniem prawa i dostosowaniem zarobków starosty do nowych 'widełek' zapisanych w polskim prawie.
Gdyby nie głosy:radnych Nieczarowskiego i radnego Myszy- Koalicja z PIs-m -pokazała by społeczeństwu środkowy palec-
Tak ja pokazywali słowem radni:Czeczótka ,Róg i inni.
Niestety panie pośle Janczyk takich ma pan radnych PIs-owców.
Panie Nieczarowski, podoba mi się że w nazwisku ma Pan 'Nie' - tak trzymać.
Wielu ogatych dorobiło się na oszustwach i ukladach. Sportowcy też mają pieniadze ale niekoniecznie znaja się na biznesie czy inwestycjach.
Pan Puchała powinien w ramach protestu podać się do dymisji.......jak można pracować za takie marne grosze to uwłacza godności....:)
A co z resztą włodarzy z limanowszczyzny których pobory od lat wynosiły maksimum...? Były już uchwały w tej kwestii?
Warto zwrócić Im uwagę że praca ich nie wiąże się ze zbyt wielką odpowiedzialnością a najczęściej polega na 'robieniu dobrego wrażenia' przed wyborcami.....:)
No i zawsze mogą zmienić tą pracę gdy są niezadowoleni np. na własny biznes....zobaczą jak to smakuje....:)
Szanowny Panie to ja zglaszam moje oczekiwanie aby Sobie Pan obciął 50%. Kto się ze mna zgadza poproszę zielony przycisk tak aby Pan wiceprzewodniczący znał oczekiwania ludu.
Dodam że cały ten system placowy dla urzednikow jest 'upośledzony'. Przedewszystkim nie powinno być nagród, dodatkow itp. Pensje powinny być uzależnione nie od radnych a od odpowiedzialności (której brak - przyklad balneologii) i wielkości budżetu ( np. burmistrz czy starosta w Limanowej to nie to samo co Warszawie).
No i oczywiscie za zaniedbania i niegospodarność powinny być surowe kary.
:Czy podczas sesji Rady Gminy w Jodłowniku w dniu 19.06. obradowano na temat 'dostosowania wynagrodzenia wójta Stawarza do wymogów stosownego Rozporządzenia?
Mamy 2018r. I tego oczekuje od PiS aby spelnil moje oczekiwania.