Właściciele kontrolowanej restauracji: w lokalu nie było klientów, tylko pracownicy

17.02.2021 05:36:00 PAN 39 44351

Nie goście, a pracownicy znajdowali się w restauracji w niedzielny wieczór, gdy lokal gastronomiczny w gminie Dobra został poddany kontroli policji i sanepidu – twierdzi kierownictwo lokalu.

Jak już informowaliśmy, w niedzielę wieczorem około godz. 18:30 w jednym z lokali gastronomicznych na terenie gminy Dobra miała miejsce kontrola policji oraz powiatowej stacji sanepidu. 

Z naszych informacji wynika, że w czynnościach wzięło udział 11 funkcjonariuszy policji oraz 2 inspektorów Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Limanowej. Jak podała policja, wylegitymowano w lokalu 80 osób – wobec 72 z nich wszczęto postępowania o wykroczenie, natomiast w stosunku do właścicieli restauracji podjęto czynności pod kątem przestępstwa opisanego w kodeksie karnym. 

Kierownictwo restauracji w rozmowie z nami zaznacza, że w niedzielny wieczór lokal nie przyjmował gości, a wszystkie osoby które się tam znajdowały były pracownikami, zatrudnionymi w charakterze testerów smaku. 

- Nie byli to nasi klienci. Wszystkie osoby podpisały z nami umowy, na mocy których podczas tego wieczoru stały się naszymi pracownikami. Ich zadaniem była ocena potraw, ale też obsługi, wystroju lokalu i ogólnych wrażeń. Na koniec wieczoru każdy z testorów odpowiadał na nasze pytania i wyrażał swoją opinię w powyższym zakresie – usłyszeliśmy od zarządzających lokalem. 

Właściciele restauracji podkreślają, że zachowano wszelkie środki ostrożności. - Mieliśmy przygotowane ankiety dla pracowników, przed wejściem na salę u każdej osoby dokonano pomiaru temperatury ciała. Między stolikami zachowano odpowiednie odległości, by utrzymać dystans społeczny. 

Z relacji, które do nas dotarły, kontrola była dosyć szczegółowa – za pomocą laserowego dalmierza określano odległości między stolikami, sprawdzano nawet etykiety dostępnych w lokalu środków do dezynfekcji. 

Jak informuje w rozmowie z nami przedstawiciel lokalu, kontrola sanepidu w niedzielę trwała około trzech godzin. - Nie było żadnych incydentów, wszystko odbyło się bardzo spokojnie. Uciążliwy był natomiast moment, w którym ją rozpoczęto – miało to miejsce w środku tzw. serwisu, gdy na kuchni trwała wydawka dań przeznaczonych do testowania. Nasza praca musiała zostać przerwana – usłyszeliśmy w lokalu. 

Według kierownictwa restauracji, działania kontrolne były kontynuowane następnego dnia – w poniedziałek PSSE w Limanowej miała wezwać o przedłożenie dokumentów i uzupełnienie informacji. 

Do tematu będziemy powracać. 

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in