Niedziela, 17 lutego
Aleksy, Łukasz, Zbigniew, Donat, Gizela

Władze powiatu przeanalizują stan zatrudnienia?

11.02.2019 06:05:00 PAN 11 7512

- Jestem zwolennikiem głębokiej analizy i podawania uczciwych informacji - mówił na ostatniej sesji Rady Powiatu Limanowskiego były starosta Jan Puchała, w odniesieniu do naszej publikacji na temat zatrudnienia w Starostwie Powiatowym w Limanowej. Konfrontujemy liczby.

- To, co zastaliśmy my, nowa rada, na to nie mamy wpływu. Ale media mówią że w powiecie limanowskim na jednego pracownika w starostwie przypada 600 mieszkańców, a w powiecie gorlickim jest to 900 mieszkańców. Te same media stwierdziły, że podczas kadencji pana starosty Puchały zatrudnienie wzrosło o 100%. Nie proponuję, by teraz o tym mówić, proponuję przeprowadzić analizę polityki zatrudnienia i sprawdzić, czy doniesienia medialne są prawdziwe - apelował podczas sesji Rady Powiatu Limanowskiego radny Stanisław Nieczarowski.

Do tych słów odniósł się radny Jan Puchała, który przez trzy ostatnie kadencje zajmował stanowisko starosty.

- Nie jestem zdziwiony wystąpieniem pana Nieczarowskiego. Jestem zwolennikiem głębokiej analizy i podawania uczciwych informacji. Żaden powiat nie prowadzi pływalni, to jest 40 osób – powiedział. - Kiedy zarządzałem powiatem przez 12 lat, kilkakrotnie wzrosło wydawanie decyzji, samorządy pozyskały środki unijne. Z tym się wiąże duża praca w wydziałach. Nie można porównać powiatu do powiatu. Jest inna charakterystyka każdego powiatu, inne przyzwyczajenia, inny teren i inne potrzeby. Powiaty gorlicki, bocheński, brzeski to są dużo mniejsze powiaty. Proszę porównać do powiatów nowotarskiego i nowosądeckiego które są większe, budżet jest podobny i podobne jest zatrudnienie, pomimo że nie mają one pływalni - przekonywał Puchała. - Każda analiza powinna być uczciwa. Tym powinna zająć się rada, a nie media. Nie rozmawiajmy przez media, traktujmy się jak partnerzy, a nie rozmawiajmy przez media - mówił Jan Puchała, twierdząc że wzrost zatrudnienia był spowodowany wzrostem spraw do załatwienia w urzędzie, bo jeszcze 12 lat temu „jeden samochód przypadał na całe osiedle, a dziś jest w każdym domu”.

- Głęboko wierzę, że Zarząd Powiatu przeanalizuje stan zatrudnienia w starostwie i jednostkach powiatu. Wiadomo, że łatwiej się zatrudnia niż zwalnia, ale to musi zostać przeanalizowane - podsumowała Ewa Filipiak.

Słowa byłego starosty, który przez 12 lat kierował urzędem, skonfrontowaliśmy z liczbami. Wydział Obsługi Obiektów Sportowo-Rekreacyjnych liczy 37 osób. Gdyby tę liczbę odjąć od ogólnego stanu zatrudnienia (223), w Starostwie Powiatowym w Limanowej pracuje 186 osób na 130 tys. mieszkańców Limanowszczyzny. We wspomnianym powiecie gorlickim 117 urzędników obsługuje 109 tys. mieszkańców (różnica w ludności niespełna 22 tys.), a w powiecie bocheńskim, liczącym 106 tys. mieszkańców (różnica w ludności około 25 tys.) jest zatrudnionych 138 pracowników. Z kolei różnica w ludności między powiatem limanowskim a powiatami nowotarskim i nowosądeckim jest znacznie większa – to, odpowiednio, o przeszło 60 tys. i 84 tys. mieszkańców więcej, niż na Limanowszczyźnie.

Co więcej, już po publikacji tekstu, na który powoływał się radny Stanisław Nieczarowski, do redakcji dotarła odpowiedź ze Starostwa Powiatowego w Myślenicach. Ten powiat jest najbardziej zbliżony do powiatu limanowskiego pod względem liczby mieszkańców. Okazuje się, że na ogół zamieszkujących tam ponad 126 tys. osób, urząd zatrudnia 134 pracowników – czyli 52 urzędników mniej (oraz 89 osób mniej, jeśli doliczyć pracowników pływalni) w powiecie, który ma tylko 4 tysiące mniej mieszkańców.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in